Witam kolego “marcinie714”.
Rzecz w tym, że na tym forum najwięcej zamieszania robią dyskutujący dla zasady a nie dla meritum. Krytykanctwo to z reguły efekt niedowartościowania. Co nie oznacza zgody na pobłażliwość dla epitetosiewców. Pozdrawiam. inteldom
Po czym poznać fachowca Elektryka? Czytając ostatnie zdanie w postach Kolegów można odnieść wrażenie, że jest to odpowiedż.
wg mnie elektryk to pojecie bardzo i to baaaaaaaaaardzo ogólne
w firmie w której pracuje łatwo podzielić to na liniowców , "murowców (wnetrzówki) i roboty ziemne ( drobni podwykonawcy itp)
jednak domyślam sie ,że chodziło o tych co robią wnetrzówki - . sposób wypowiedzi wcale nie dziwi bo elektryków to tak jak lekarzy
jest sporo specjalizacji , i do tego wiele grup - pomocnik . “instrumentariusz” itd itp jednak po krótce w prosty sposób mozna podzielić (wg mnie na) takiego co zrobi poprawnie rozdzielnie , instalacje w mieszkaniu , domku , a na dodatek zrobi to tak ze klient nie bedzie zaangażowany w zagadnienie , których nie rozumie . Krótko ma wskazać gdzie - a dobry elektryk juz musi wiedzieć jak i czy …
a na koniec zrobi tak , ze mucha nie siada - pozdrawiam
aha przypomniało mi sie zagadnienia z pierwszego postu nie są dla mnie wykładnią :
wiadomo że faza z lewej , gn poj bolec do góry , ale przewód żołto-zielony jako TYLKO i WYŁĄCZNIE PE ??? ( wiem że tylko tak jest w myśl przepisów) to jednak trudne do realizacji w dzisiejszym tempie prac - dla mnie ważniejsze jest np zachowanie zapasu na przewodzie PE w gnieździe końcowym na przedłużaczu , aby ew zerwanie zapewniło ciągłość PE po zerwaniu roboczych żył
Pozdrawiam wszystkich!
Ja wyznaję następujące zasady:
- “po pierwsze nie szkodzić”
- zostawić urządzenie wstanie niegorszym niż je zastałem
Cześć!
Witam Kolegów .
Fachowca elektryka poznać po tym , że
-Przedkłada ochronę uzupełniającą nad podstawową.
-Montuje dla pewności wkładki izolacyjne.
-Połączenia wyrównawcze ma “gdzieś”
-TEST dla niego to puste słowo
itd. ![]()
Zapomniał kolega dopisać, że nie ma klapek na oczach.
Witam.
Zapomniałem.
Witam!
Wszystko na to wskazuje, że i tu dostanę kolejnego bana, więc tylko zacytuję:
P,S.
-Sam znikam i za uwagę dziękuję, nikomu nie robię w papiery, chociaż mam ku temu powody i takie możliwości.
Jeszcze dodam, że nie trzyma się kurczowo norm.
Witam Kolegów.
Zamieszania brak - tym razem
.
Proszę - oto “suche” fakty do obejrzenia :
Zamieszania brak - tym razem
.
Witam szanowny kolego Pawle. “Wywołany do tablicy” pozdrawia inteldom.
Pisząc to co napisałem miałem na myśli kolegę, któremu odpowiedziałem, że “bohaterowie są zmęczeni”. A to oznacza, że istotnie nie dotyczy to dyskutujących dla meritum. Kolega trafnie odpowiedział. Przekaz jest bardzo merytoryczny, że tak powiem. Tego elepsztryczka, który tego bubla wykonał to należałoby tym niebieskim i tym żółto-zielonym zdzielić po tym jego różowym… wiadomo czym.
Mam nadzieję, że wyraziłem się wystarczająco jasno. Pozdrawiam pretorian elektrotechniki. inteldom
Witam Kolegów.
Witam Kolegę inteldom
![]()
Tak to jest , gdy się jeździ po różnych miastach , budowach , obiektach.
Mam tą niepowtarzalną okazję spotkać różne instalacje w wykonaniu różnych elektryków.
No i zawsze coś ciekawego się napotka.
Podobno w Polsce jest 10 mln elektryków, a może wiecej.
Każdy , kto dorwał śrubokręt i “neonówkę” do ręki , potrafi podłączyć parę “drucików”.
Efekt - moje zdjęcia na Forum.
I wychodzą różne cuda - jedni podłączają np. RCD w TNC na papierze , drudzy w tablicach bezpiecznikowych itd.
Wtedy trzeba takiego
zdzielić po tym jego różowym… wiadomo czym.
![]()
PS. Podobno piąta kolumna
znowu w akcji
Witam Kolegów.
Witam Kolegę inteldom
Podobno w Polsce jest 10 mln elektryków, a może wiecej.
Każdy , kto dorwał śrubokręt i “neonówkę” do ręki , potrafi podłączyć parę “drucików”.
Efekt - moje zdjęcia na Forum.
I wychodzą różne cuda - jedni podłączają np. RCD w TNC na papierze , drudzy w tablicach bezpiecznikowych itd.
Wtedy trzeba takiegozdzielić po tym jego różowym… wiadomo czym.
PS. Podobno piąta kolumna
znowu w akcji
Tę V Kolumnę stanowią w naszym przypadku ludzie, którzy ignorując i lekceważąc normy i przepisy a także powszechnie w naszym środowisku uznawane autorytety usiłują propagować i bronić “do upadłego” własne, niczym nie uzasadnione przekonanie o słuszności swoich teorii. Taki ober jeden z drugim stanowią właśnie ową V Kolumnę.
Na szczęście we Wrocławiu mają być przywrócone do łask m.in. nasze niegdyś świetne Technika Elektryczne. Wiec może by takiego gamonia jednego z drugim i łącznie z wykonawcą owego elektro-bubla wysłać /choćby ponownie/ do technikum ?
O mądrości świadczy wżdy nasza robota,
iż nie mądrość szkodzi, ale że głupota .
Pozdrawiam. inteldom ![]()
Witam Szanownych Kolegów na Forum
Koń, jaki jest, każdy widzi.
Mimo gwałtownego wzrostu liczby osób z wyższym wykształceniem, który to wzrost zawdzięczamy niedoświadczonym ekonomistom i organizatorom zarządzania bez praktyki - to moim zdaniem poziom edukacji w zakresie specjalności technicznych - w tym elektryki nie zmienił się, a nawet chyba się pogorszył.
Na to nakłada się zmiana stosunków gospodarczych, gdzie w pierwszej kolejności cięciom podlegają szkolenia zawodowe, zakup norm, prenumerata fachowej literatury i.t.p.
Wiele osób podjęło działania na wlasny rachunek, nie pamiętając o tym że jeżeli jest się “firmą” to do obowiązków właściciela należy także podnoszenie kwalifikacji zatrudnionego personelu - a więc przede wszystki swoich a także zatrudnianych pracowników.
Mizeria jaka była w szkolnictwie zawodowym w zakresie wyposażenia pracowni, upadek warsztatów szkolnych gdzie jakąś praktykę można było nabyć, trudności z odbywaniem praktyki w przemyśle ( uczniowie i studenci tylko przeszkadzają ) niestety nie przyczyniła się i nie przyczynia do podniesienia poziomu edukacji.
Dodatkowo - niepotrzebne moim zdaniem zwirowania z czasokresem ważności świadectw kwalifikacyjnych, także moim zdaniem przyczyniły się do tego co dzisiaj obserwujemy.
Kilkuletnia obserwacja dyskusji na tym i innych forach prowadzi do wniosku iż poziom wiedzy niektórych uczestników jest zatrważająco niski albo też ich wiedza jest błędna.
Niestety błędy te wynikają stąd iż szkoła nie przygotowała absolwenta do permanentnego podnoszenia kwalifikacji poprzez nauczenie sposobów korzystania z przepisów prawnych, norm, literatury fachowej.
Rolę tę w jakiejś mierze (bardzo znikomej) spełnia to Forum, ale nie łudźmy się że jest to sposób na rozwiązanie problemu. Ta liczba ponad 5 000 zarejestrowanych uczestników, z których wielu pojawiło się okazjonalnie , może się realnie sprowadzić do ułamka procenta aktywnych zawodowo.
Dlatego też trzeba wielu lat i wielu różnych działań aby ilość zmienić w jakość.
Z tego powodu życzę wszystkim uczestnikom Forum aby nigdy nie zaprzestali działań prowadzących do podnoszenia kwalifikacji w naszym środowisku.
Pozdrawiam
Teodor
ja tak nie robie - ale zapewne to działa i własciciel ucieszony ze działa i mówi " ten pan kaziu to dobry elektryk - przyszedł gówniaz i chciał kuć wymieniać - a Kaziu zrobił i działa )
ps zbieżność sytuacji i imion przypadkowa ???
Witam
ten pan kaziu to dobry elektryk - przyszedł gówniaz i chciał kuć wymieniać - a Kaziu zrobił i działa
Tylko jak długo? Przyszedł Kaziu i bombę z opóźnionym zapłonem zastawił na nic nieświadomego użytkownika instalacji.
fakt tego nie dopisałem ale sie zgadzam ,ze pan kaziu ( elektryk z siatką “szmacianką”) na słowo różnicówka dostaje dreszczy ./////…
(…) Mimo gwałtownego wzrostu liczby osób z wyższym wykształceniem, który to wzrost zawdzięczamy niedoświadczonym ekonomistom i organizatorom zarządzania bez praktyki - to moim zdaniem poziom edukacji w zakresie specjalności technicznych - w tym elektryki nie zmienił się, a nawet chyba się pogorszył. (…)
(…) Mizeria jaka była w szkolnictwie zawodowym w zakresie wyposażenia pracowni, upadek warsztatów szkolnych gdzie jakąś praktykę można było nabyć, trudności z odbywaniem praktyki w przemyśle ( uczniowie i studenci tylko przeszkadzają ) niestety nie przyczyniła się i nie przyczynia do podniesienia poziomu edukacji. (…)
(…) Niestety błędy te wynikają stąd iż szkoła nie przygotowała absolwenta do permanentnego podnoszenia kwalifikacji poprzez nauczenie sposobów korzystania z przepisów prawnych, norm, literatury fachowej. (…)
(…) Dlatego też trzeba wielu lat i wielu różnych działań aby ilość zmienić w jakość. (…)
Witam szanowny panie Teodorze.
Miejmy nadzieję, że ta paskudna sytuacja w polskiej edukacji technicznej a szczególnie elektrotechnicznej i elektroenergetycznej zmieni się na lepsze. Sprzyja temu m. in. decyzja Rady Miejskiej Wrocławia o przywróceniu techników zawodowych w tym także elektrycznych, 4-letnich jako alternatywy dla skompromitowanych zbyt niskim poziomem przygotowania zawodowego liceów profilowanych.
Reaktywowane technika powinny zostać objęte patronatem organizacji i stowarzyszeń technicznych takich jak np m.in. NOT i SEP .
Ponadto technika te powinny nawiązać ścisły kontakt z wielkimi firmami produkcyjnymi, zainteresowanymi pozyskiwaniem młodych fachowców z wykształceniem średnim technicznym w zamian za wspomaganie stricte fachowej edukacji technicznej, pomoc w wyposażeniu w pomoce naukowo-dydaktyczne, umożliwienie odbywania praktyk zawodowych na liniach produkcyjnych oraz wspieranie najlepszych uczniów i absolwentów w ich dalszej edukacji technicznej i działalności zawodowej.
To prawda, że potrzeba na to kilku lat. Taka jest cena pochopnych decyzji poprzednich władz zarówno centralnych jak i lokalnych.
Tej młodzieży nie wolno nam zmarnować.
Pozdrawiam . inteldom
Witam Kolegę Teodora oraz Koleżanki i Kolegów na FORUM.
Kolega, jak zwykle pisze krótko i rzeczowo, i z całym wątkiem się zgadzam. Pozwolę sobie dodać moje 3-grosze.
Na to nakłada się zmiana stosunków gospodarczych, gdzie w pierwszej kolejności cięciom podlegają szkolenia zawodowe, zakup norm, prenumerata fachowej literatury i.t.p.
Odnośnie szkoleń zawodowych, to możemy napisać, że jest to bzdura i fikcja w obecnych czasach. W dużych firmach się „niby” takie szkolenia robi, a w małych firmach pracodawcę to mało interesuje i żadnych szkoleń nie ma.
Jeśli chodzi o normy, to jak chyba Kolega wspominał, w Polsce są bardzo tanie, w porównaniu z innymi krajami z Europy, to jednak przy polskich zarobkach są one bardzo drogie. Natomiast jeśli chodzi o prenumeratę fachowych czasopism, które Kolega czyta i dobrze Kolega, oraz inni Koledzy, wie że pewne czasopisma idą na ilość reklam a nie na artykuły merytoryczne. Jeszcze kilka lat temu, pewne „czasopisma” prosiły się o napisanie jakiegoś artykułu, i nawet za to płaciły. A obecnie, wstawią czyjś artykuł, gdy do niego zamieści się reklamę za którą trzeba dobrze zapłacić. Kto czyta czasopisma techniczne, domyśli się o jakich piszę.
Wiele osób podjęło działania na wlasny rachunek, nie pamiętając o tym że jeżeli jest się “firmą” to do obowiązków właściciela należy także podnoszenie kwalifikacji zatrudnionego personelu - a więc przede wszystki swoich a także zatrudnianych pracowników.
No właśnie, popatrzmy na właścicieli firm. Wielu z nich pisze, na tym i innych forach, zadając pytania, co świadczy o ich wiedzy, jak również jest wiele firm, gdzie właścicielem firmy elektrycznej, jest osoba nie mająca pojęcia o prawie Ohma.
Tak nasi ustawodawcy ustanowili, i to jest skutek tego co obecnie mamy.
Mizeria jaka była w szkolnictwie zawodowym w zakresie wyposażenia pracowni, upadek warsztatów szkolnych gdzie jakąś praktykę można było nabyć, trudności z odbywaniem praktyki w przemyśle ( uczniowie i studenci tylko przeszkadzają ) niestety nie przyczyniła się i nie przyczynia do podniesienia poziomu edukacji.
Niestety poziom niektórych wykładowców w szkołach ma wiele do życzenia. W naszym fachu, elektromontera, teoria jest konieczna, jak również aktualna wiedza w czasie nauczania. Nie mniej jednak bardzo ważne są ćwiczenia w pracowniach, które utwierdzają teorię z praktyką.
Ale nasz ministerek Giertych zajmuje się mundurkami dla uczniów, zamiast zająć się omawianym tematem aby uczniowie mogli korzystać z większych doświadczeń w pracowniach elektrycznych.
Dodatkowo - niepotrzebne moim zdaniem zwirowania z czasokresem ważności świadectw kwalifikacyjnych, także moim zdaniem przyczyniły się do tego co dzisiaj obserwujemy.
Kilkuletnia obserwacja dyskusji na tym i innych forach prowadzi do wniosku iż poziom wiedzy niektórych uczestników jest zatrważająco niski albo też ich wiedza jest błędna.
Min. Hausner narobił dużo zamieszania z terminami dożywotnimi św. kwalif.
Dzięki protestom wielu instytucji czasokres został przywrócony na czas co 5 lat.
Odnośnie poziomu wiedzy, to widzimy, kto co pisze na tym i innych forach, po wykonanych robotach, po wykonanych protokołów z pomiarów itp.
Jeśli młody elektromonter otworzył firmę i udało mu się zdobyć św. kwalif. i popełnił jakiś błąd w pracy, to czasami możemy to uznać za pomyłkę, gdyż chyba każdy z nas się czasami myli.
Ale gdy jakiś błąd zostanie popełniony przez doświadczonych elektromonterów, pracowników dostawców energii elektr., to każdy na to będzie patrzył inaczej. Jaka jest wiedza niektórych pracowników dystrybutorów energii lub elektrowni, firm które hucznie się nazywają, to wielu z nas wie.
Niestety błędy te wynikają stąd iż szkoła nie przygotowała absolwenta do permanentnego podnoszenia kwalifikacji poprzez nauczenie sposobów korzystania z przepisów prawnych, norm, literatury fachowej.
Kolego Teodorze, wg mnie takich lekcji nie ma i wielu wykładowców w szkołach nie ma o tym pojęcia.
Rolę tę w jakiejś mierze (bardzo znikomej) spełnia to Forum, ale nie łudźmy się że jest to sposób na rozwiązanie problemu. Ta liczba ponad 5 000 zarejestrowanych uczestników, z których wielu pojawiło się okazjonalnie , może się realnie sprowadzić do ułamka procenta aktywnych zawodowo.
Dlatego też trzeba wielu lat i wielu różnych działań aby ilość zmienić w jakość.
Kolega napisał „bardzo znikomej” i to jest prawda. Aby zastanowić się jaką wiedzę mają elektrycy, to proponuję każdemu rozważyć się nad ilością elektromonterów, ilością osób czytających to czy inne forum, ilością osób mający na to czas, ilością osób mających Internet itd.
Witam!
Wiązanka z mojej strony:
“Co Ty tutaj robisz”… skoro tak prymitywna ocena i jawna kpina?
“-Ciągle sobie zadaje pytanie”… to tylko hobby, a nie ślubowanie.
P.S.
Czekam więc na odważną decyzję Admina:
-Albo mnie wyrzuci z forum, albo Krystyna.