Po co te przewody w silniku?

Witam!
Kupiłem motoreduktor z silnikiem 3 fazowym 0,37kW szału nie ma , ale przełożenie zacne bo 1:1020. Ale nie o to chodzi… Do silnika wchodzą ( do puszki na silniku) dwa przewody jeden 7 żyłowy drugi 2 żyłowy. Te 7 żył to OK. Idą z przełącznika gwiazda-trójkąt plus przewód uziemienia na masę. Ale przewód 2 żyłowy podłączony jest do znajdującej się w puszce plastikowej kostki z 6-cioma wejściami. Przewody wchodzą do pierwszych dwóch wejść oznaczonych symbolami~~ i liczbami 2,2A ;415V.Następne dwa wejścia oznaczone są symbolem włącznika i zmostkowane drutem a ostatnie wejścia oznaczone są symbolami + i -, i stamtąd wychodzą dwa przewody i wchodzą do wnętrza silnika, po co?

To jest zabezpieczenie termiczne silnika Kolego. Włącza się je w układ sterowania, aby zapobiec przegrzaniu uzwojeń.

No OK ma to sens ,ale do czego powinny być podłączone te dwa przewody na zewnątrz ?

Jeśli sterowanie silnikiem odbywa się za pomocą styczników, wówczas jest to włączane w obwód podtrzymania sterowania i w razie przekroczenia przez silnik dopuszczalnej temperatury, następuje rozwarcie styków i tym samym wyłączenie silnika.

I teraz wszystko jasne! Dziękuję jak nie wiem co !Pozdrawiam! RominK

Jaka jest wartość oporowa przewodów wychodzących bezpośrednio z silnika.
Niech kolega zrobi też zdjęcie tej puszki.

Przepraszam Kolego RominK, ale chyba błędnie zinterpretowałem te przewody. Wygląda na to, że będzie to raczej hamowanie przeciwprądem. Wrzuć najlepiej fotkę i zrób pomiar, tak jak napisał Kolega Simcode.

I tak też jest. Stwierdziłem ,że skoro to ma być włączone w obwód sterowania jako swego rodzaju zabezpieczenie termiczne ,to w “stanie zimnym” te dwa przewody powinny być zwarte tzn między nimi po drodze do i od silnika nie powinno być oporu. Tymczasem był tam opór rzędu kilku kiloomów!. Obszukałem całą przekładnię i znalazła się jeszcze jedna blaszka z danymi hamulca. Mało tego jak połączyłem tabliczkę w gwiazdę to silnik zabuczał ,ale nie ruszył. A na blaszce był 220V i coś tam jeszcze. Połączyłem te dwa przewody na 220v (najwyżej wywali różnicówkę) a tu tymczasem rozległo się radosne stuknięcie -hamulec puścił. Po ponownym podłączeniu silnika przekładnia ruszyła. I teraz jest już wszystko całkiem jasne i wszystko OK. Ale mimo wszystko forum pomogło!