Niedawno remontowałem instalację w domku letniskowym. Trzeba było zdjąc jednofazowy licznik bo tablica uległa rozbudowaniu i wymianie. Kazałem pracownikowi odkręcic licznik. Zdjął plombę z pokrywy zacisków licznika ale tak się rozpędził, że uszkodził plombę legalizacyjną (odkręcił jedną śrubkę za dużo). Zanim się spostrzegłem było już po plombie. Jakie sankcje czekają mnie ze strony ZE. ZE był powiadomiony o potrzebie demontażu licznika, wcześniej otrzymał wymagane pisma.
Poważna sprawa. Brak plomb legalizacyjnych, to podejrzenie o kradzież prądu. Jak się będą upierać, to mogą namieszać trochę. Badanie w laboratorium pewne, jeśli to pójdzie oficjalną drogą. Idiotów należy od takich robót trzymać z daleka.
P.S.
Do wykopania nic nie było, żeby mu dać zajęcie?
Do wykopania nic nie było, żeby mu dać zajęcie?
Niestety nie. Wszystko w rurkach lub napowietrzne.
Jak ma plombe w garści to nic mu nie zrobią. Zapłaci za nowy licznik i tyle.