Mam taki dylemat. Układam instalację w domku typu kanadyjskiego czyli drewniany. Przewody w peszlach etc.,no i teraz rzecz najciekawsza w/g projektu
obwody gniazdowe są zabezpieczone wyłącznikami RCD a oświetleniowe nie .
No i teraz ścierają się dwie szkoły:
1)RCD na oświetlenie nie jest potrzebne bo :
-oprawy oświetleniowe są zazwyczaj w drugiej klasie
-oprawy są poza sasięgiem ręki czyli pow. 2,50 m.
-wyłączniki są w drugiej klasie
-wprowadzanie dodatkowego potencjału na sufit
2)RCD na oświetlenie jest potrzebne bo :
wyłącznik RCD musi być i już
wyłącznik RCD zapewnia ochronę przeciwpożarową i przeciwporażeniową
Panowie z RE Oborniki Śl podczas rozmowy stwierdzili że pan projektant powinien utracić uprawnienia bo drugi sposób wykonania jest najlepszy i jeżeli wykona instalacje w/g pierwszego rozwiązania w zgodzie z projektem mogę zapomnieć o odbiorze.
Czekam na opinie .Przepraszam za błędy i za ewentualne powielenie wątku.
No i teraz ścierają się dwie szkoły:
1)RCD na oświetlenie nie jest potrzebne bo :
-oprawy oświetleniowe są zazwyczaj w drugiej klasie
-oprawy są poza sasięgiem ręki czyli pow. 2,50 m.
-wyłączniki są w drugiej klasie
-wprowadzanie dodatkowego potencjału na sufit
A kto tą szkolę reprezentuje? Bo na pewno to nie jest elektryk. Paprok jakiś raczej.
Oprawy oświetleniowe nie są zazwyczaj w II klasie.
Zasięg ręki w pomieszczeniach dla laików nie tak wygląda.
Wyłacznik nie jest częścią składową lampy.
2)RCD na oświetlenie jest potrzebne bo :
wyłącznik RCD musi być i już
wyłącznik RCD zapewnia ochronę przeciwpożarową i przeciwporażeniową
Ten też nie lepiej. Jak dzieci w piaskownicy.
Nie bo nie.
Panowie z RE to nie widzieli kanadyjczyka produkowanego przez kanadyjczyka, więc wymyślają. Panowie z RE to raczej jedyne co widzieli to licznik. Niech przestaną, bo się ośmieszają.
Dokladnie Tak jak dzieci w piaskownicy ja już zgłupiałem dlatego mój post i zapytanie :
Jak to faktycznie ma wyglądać zgodnie z literą prawa by nie dać ciała ?.
Trzymać się twardo projektu.
Czy jednak oświetlenie wpiąć pod RCD
Jeżeli chodzi o pierwszy sposób to zdania zasłyszane (może nie do końca ale jakoś tak ) we Wrocławskim oddziale SEP.
Witam
Jeżeli jesteś tylko wykonawcą to masz trzymać się projektu, bo to nie Ty jesteś uczestnikiem procesu budowlanego.
Jeżeli masz wątpliwości, zastrzeżenia co do projektu to zawiadamiasz zleceniodawcę/inwestora.
KODEKS CYWILNY
Tytuł XVI. UMOWA O ROBOTY BUDOWLANE
Art. 648. Art. 651. Jeżeli dostarczona przez inwestora dokumentacja, teren budowy, maszyny lub urządzenia nie nadają się do prawidłowego wykonania robót albo jeżeli zajdą inne okoliczności, które mogą przeszkodzić prawidłowemu wykonaniu robót, wykonawca powinien niezwłocznie zawiadomić o tym inwestora.
Jeżeli chodzi o mnie nie mam zastrzeżeń do projektu .
Ale mają zastrzeżenia pnowie z ZE pomimo tego że ZE wydał do tego projektu warunki zasilania (ale może mylę pojęcia ) .
Chcę tylko wiedzieć jak taka sprawa wygląda od strony prawnej .Bo opinii jest całe tysiące i nikt do tej pory nie potrafił mi się konkretnie określić .
Co do obwodów gniazd nie mam wątpliwości . Ale co do oświetlenia hmm…
Zasłyszana opinia:
" Urzytkownik włacza wieczorem uszkodzone urządzenie w obwód oświetlenia i zadziałał wyłącznik RCD .Panują egipskie ciemności . I jak tu dotrzeć do bezpieczników gdzie na podłodze dzieci zostawiły zabawki ? "
To co pan Stanca napisał powyżej jest bez wątpliwości jasne i zrozumiałe . Projekt jest biblią na budowie i koniec.
Przepraszam być może źle się określiłem .Chodzi mi oto:
(pomijając projekt który mam)
-Czy w obwodach oświetlenia należy stosować wył.RCD czy niema takiego wymogu.
-Jeżeli niema takiego wymogu to jakie są ku temu przesłanki i wymagania .
Jeżeli chodzi o tą zacytowaną wypowiedź to uważam ją za przykład debilizmu.
Ponieważ wolałbym złamać nogę na samochodziku niż żeby położyło mnie trupem lub spalić chałupę.
Czyli reasumując :
-myślę że jeżeli dam RCD pomimo jago braku w projekcie to nie zaszkodzi a wręcz może pomóc w niektórych przypadkach i nic złego nie będzie się dziać .I należy dać znać projektantowi czy inwestorowi o zmianie.
Czy dobrze rozumuje ? I czy koledzy mnie popierają?
Bez urazy kolego, ale rozumujesz jak asekurant mający mgliste pojęcie o tym co robi.
Norma (nasza) dokładnie precyzuje gdzie wyłączniki RCD stosować należy obligatoryjnie.
Jeżeli chcesz wyjść poza normę to musisz wiedzieć dlaczego.
Ty tego nie wiesz a argument jakiego używasz
…dam RCD pomimo jago braku w projekcie to nie zaszkodzi a wręcz może pomóc…
to nic innego jak demagogia laika.
Więc nie poprawiaj projektanta.
Ja się z zasady nie obrażam . Po to jest dyskusja aby każdy mógł wypowiedzieć swoje takie czy inne zdanie. Temat założyłem ze względu na panujące opinie i chcę się więcej dowiedzieć w tym temacie,bo robić robotę aby robić to każdy potrafi.
Ok, kolego, czy aby nie przesadzasz?
Na tym forum znajdziesz bardzo wiele dyskusji na ten temat.
A praca bez znajomości podstaw (nie mam na myśli prawa Oma) jest balansowaniem na linie.
Zgadzam się z kolęgą .
Ale kolega dobrze powinien wiedzieć że
-życie życiem
-norma normą
-przepisy przepisami
A ile umysłów tyle pomysłów
Chcę po prostu wiedzieć czy podnieść dwa paluszki do góry i panie inwestorze projektancie to by można było zrobić tak (uważam to za swój obowiązek).
W tym przypadku z głową położyć argumenty (po to ten post) aby urwać dywagacje.
Lub jak ślepa kura robić tak jak każą .
Najpierw normy a dopiero później życie (zawodowe).
Oczywiście dostosowane do norm.
I nie bądź kolego namolny a rusz swoje szanowne cztery litery i zapoznaj się samodzielnie z “naszą” normą. Dopiero jej (i nie tylko) znajomość pozwoli Ci na podniesienie dwóch paluszków nie wychodząc przy tym na głupka.
Czy tam gdzie kupujesz “uprawnienia” nie powiedzieli Ci iż należy ją jednak znać?
Chciałbym koledze przypomnieć że polska norma nie jest dokumentem obligatoryjnym .
Uprawnień nie kupuje tylko zdaję egzaminy w NOT .(Nie wiem jak kolega )
I proszę bez takich epitetów bo ja kolegi nie obrażam.
A tylko proszę o dobrą radę.
Jeśli kolego myślisz, że dostaniesz tu odpowiedź jednoznaczną i dzięki niej rozwiążesz jednoznacznie ten problem to jesteś w wielkim błędzie. Od lat toczą się dyskusje czy RCD w obwodach oświetleniowych stosować czy nie i nie rozwiązano tego problemu jak widzisz. Więc i ty go nie rozwiążesz. To domena projektanta, potem kierownika budowy(robót) jeśli takowi są, inwestora. Niech oni sobie głowy łamią tym a nie ty. Ty masz zrobić zgodnie z tym co chcą te 3 osoby. Aby dostać kasę to raczej wybierzesz to co chce inwestor.
Ale jeszcze raz podkreślę. Rozporządzenie mówi wyraźnie to co mówi i dla ędziego jest jasne, że różnicówka miała być wg prawa a jej nie było. Różnicówki są różne nie tylko wysokoczułe. Obwody mogą być tak podzielone aby czajnik nie powodował wyłączenia oświetlenia. jak ktoś się boi ciemności to już mówiłem co ma zrobić. Poza tymi ciemnościami i ekonomią nie ma żadnych przeciwskazań do stosowania RCD w obwodach oświetleniowych.
Odchodząc od filozofowania to radzę ci:
Uzyskaj akceptację dodatkowych różnicówek od inwestora
Zainstaluj je
Sprzedaj robotę
zapomnij
A napewno ta różnicówka nie będzie przyczyną porażenia prądem czy pożaru. Jej brak jak najbardziej tak. Złamaną nogą się nie przejmuj bo nie ma takiego paragrafu, ze w obwodach oświetleniowych nie stosujemy RCD. W zwykłej chałupie światło może zgasnąć w każdej chwili z różnych powodów, czasem w całych miastach gaśnie
Czyli jeśli jest chęć i presja na montaż tego RCD to po co się przed tym masz bronić ?
Dziękuje koledze za konkretną odpowiedź i nakierowanie . Dziękuje również mojemu krajanowi z Obornik za poświęcony czas, i chcę go zapewnić że uprawnień nie kupuję tylko zdaję egzaminy.
Pozdrawiam gorąco wszystkich którzy odpowiedzieli na mój
post.
Temat uważam za wyczerpany i zamknięty
A ja jeszcze podkreślę, że to gówniane rozporządzenie mówi o osobnych przewodach N i PE. Kolega Marcin nie robi instalacji rozdzielczych i odbiorczych, więc powie, że trzeba kłaść 5x300mm²Cu, bo tak mówi rozporządzenie. A pododno człowiek to rozumna istota.
A mnie ciekawi w jaki sposób kolega Marcin zlikwidował uziemienia (nie połączenia wyrównawcze) grzejników i innej armatury zamontowanej na nieprzewodzących rurociągach które projektował zgodnie z duchem “gównianego” rozporządzenia w czasach gdy owa głupota obowiązywała?
Dziś wmawia się młodym ludziom że nie ważne są normy, ale ważna jest treść Rozporządzenia, która ma to do siebie iż z czasem dojrzewa, czyli piętnowane bzdurne zapisy znikają.
Jednak buble pozostają i nikt się o nie nie troszczy.