Oswietlenie 24V dla piwnic a zabezpiecznia

Witam wszystkich.

Jakie byłoby sensowne zabezpieczenie według was przed transformatorem i po stronie wtórnej dla poniższych parametrów:

Transformator: Breve TMM 630/A 24V 26A

po stronie wtórnej 2 obwody: jeden na przewodzie 2.5mm2 zasilający łącznie ok. 240W (6 x 40W żarówka),

drugi na przewodzie 1.5mm2 zasilający max. 100W (do 20 lamp LED 5W rozmieszczonych co ok. 2-3m, długość ok. 30m).

Czy wyłącznik nadprądowy C10 po stronie pierwotnej, a po stronie wtórnej C10 (obwód 2.5mm2) i C6 (obwód 1.5mm2) jest akceptowalnym rozwiązaniem?

Czy też na pierwotnym powinien być zastosowany D6, a na wtórnym bezpiecznik topikowy zwłoczny 10A (2.5mm2) i 6.3A(1.5mm2)?

Pozdrawiam

1 polubienie

Rozruch transformatora 240VA nie jest tak ogromnym problemem, więc spokojnie zabezpieczenie C będzie ok, natomiast zważając na wręcz niski prąd roboczy tego transformatora i chcąc go poprawnie zabezpieczyć przed zbyt dużym prądem (uszkodzenie, przeciążenie, nasycenie rdzenia wynikające z wysokiego napięcia zasilania), zastosowałbym wyłącznik C3, lub wyłącznik silnikowy (minimalnie wolniejszy według ch-ki ale dokładniejszy do ustawienia) pozwalajacy ustawić znamionowy prąd transformatora (pewnie coś w okolicach 3A). Z Noarka są tanie wyłączniki nadprądowe o dziwnych prądach znamionowych.
C10 na zasilaniu transformatora który znamionowo ma pobierać około 3A jest trochę bez sensu.
Natomiast obwody wyjściowe już się mniej wiecej zgadzają, na tym 2.5mm2 możesz spokojnie zamontować C16. Chociaż przemyślałbym użycie zwykłych żarówek do oświetlenia. Grzeje się to, prądu ciagnie, za to ledwo świeci. Podejrzewam że w szkole kłamią i żarówkę wynaleźli sowieci :stuck_out_tongue:

Dobre rozwiązanie, tylko należy zwrócić uwagę, żeby był z wbudowanym członem zwarciowym - ma go większość wyłaczników silnikowych, jednak wśród tańszych rozwiązań można znależć takie sote :wink: (czyli sam przeciążeniowy). Kolejnym błędem jaki spotykam to sposób podłączenia … trzeba podłaczyć taki wyłącznik tak, aby wykorzystać w nim wszystkie 3 tory prądowe, aby zachować właściwości charakterystyki.

Dzięki za szybką odpowiedź. Jak coś, to transformator ma 630 VA, nie 240.

A gdybym zapodał C4 przed transformatorem zamiast silnikowego?

I jakie macie zdanie co do montażu po stronie wtórnej wyłączników typu B, np. B6 i B10-B16?

I nie bawić się w bezpieczniki topikowe wedlug was?

Z takim się nie spotkałem i żałuję. Możesz podrzucić przykładowy model? Bo Ten człon zwarciowy ma często charakterystykę z dupy, pokroju D(maksymalna nastawa czlonu termicznego). Raz jest za duży, raz za mały.

Poważnie? Musiałbym poczytać karty ch-ki ale wydaje mi się że każdy tor działa osobno - jeżeli przegrzejesz jeden bimetal, to i tak wyłączy całość. Te bimetale w środku nie nagrzewają się też do takich temperatur by mogły na siebie wpływać. Może znajdę u mnie jakiś niepotrzebny wyłącznik silnikowy to sprawdzę. O ile znajdę czas bo w długi weekend zacząłem remont :stuck_out_tongue:

Tak tak, zła cyferka mi się wpisała ale zamysł był poprawny.

Można, ale to mocno przesunie charakterystykę zadziałania. C3 zadziała przy 6A po około 20-30 sekundach, więc transformator może przeżyć w jednym kawałku. Czy 8A dużo zmieni? Trudno określić. Generalnie wyłącznik silnikowy ma tę zaletę że tam prąd możesz ustawić ręcznie i dopasować do konkretnego urządzenia. C3 z Noarka kosztuje 20 złotych, porządna firma. Inne firmy też mają w ofercie ale odkleiło ich z cenami. Ewentualnie możnaby pomyśleć o ch-ce Z ale tu już szkoda zabawy.

Szczerze mówiąc trudno jednoznacznie stwierdzić bo producent nie podaje żadnych konkretnych parametrów. Bezpieczniki topikowe średnio nadają się jako zabezpieczenie przeciążeniowe więc poleciłem wyłączniki nadprądowe (ich człon przeciążeniowy jest dużo czulszy i szybszy od topika), za to stosowanie ich jako zabezpieczenie zwarciowe na wyjściu małego transformatorka… tu trzeba by sprawdzić impedancję zwarciową transformatora by policzyć czy ma to sens. Topiki nie są więc złym rozwiązaniem bo w pewnym sensie na zwarcia też działają termicznie, z bardzo stromą charakterystyką. Wyłącznik nadprądowy jest pod tym względem bardziej zero-jedynkowy.
elmontjs co myślisz?

Chociażby seria M 250T. Spotkałem też innych producentów, ale już zdjęć ani modelu nie przytoczę.

Tak się stanie, jak piszesz, ale przy przeciążonym jednym torze wyłącznik zadziała później (wyjdzie poza charakterystykę). Z resztą zobaczcie, sami producenci zalecają podłączenie z wykorzystaniem wszystkich torów:

Widzę, że przewody strony wtórnej są dobrane prawidłowo pod kątem obciążenia. W obwodzie żarówek trudno o przeciążenie, chyba że spowodowane błędnymi działaniami użytkowników. Więc wyłącznik nadprądowy będzie pełnił funkcję raczej wyłącznika bo trudno będzie uzyskać przy zwarciu: 5x In (dla B)-żeby zadziałał a o charakterystyce C nie wspomnę.

Ja optowałbym za topikiem i to o charakterystyce szybkiej (np aR) - do lepszej ochrony przed zwarciem w obwodie 24V.

Dziękuję, Panowie, za doradzenie i cenne uwagi – wszystkie bardzo przydatne :+1:t3:

Pozdrawiam i do następnego !

Mimo że zamazałeś nazwę producenta… już wiem dlaczego takiego nie znałem :stuck_out_tongue:
W takim razie mam pewne wnioski:
Nie mamy danych tego transformatora, ale znalazłem zdjęcia i na naklejce znamionowej producent podaje proponowane zabezpieczenie strony pierwotnej bezpiecznikiem T3.15A. To bardziej jako wskazówka do dalszych rozważań.
Tego typu trafo będzie miało napięcie zwarciowe rzędu 8-10%. Przyjmijmy 10%. Dałoby to prąd zwarciowy strony wtórnej w okolicach 300A. Po stronie 24V dałbym wyłączniki C10 i C16, więc w razie pełnego zwarcia na pewno zadziałają, ale mała szansa że zareagują przy uruchomieniu żarówek. Dodatkowo, a w zasadzie w szczególności, mamy świetne przeciążeniowe zabezpieczenie obwodów wyjściowych.
Po stronie pierwotnej jak wcześniej było mówione idealny byłby wyłącznik silnikowy umożliwiający odpowiednią nastawę prądu. Przyjmijmy te 3.15A jako docelową nastawę, także model o zakresie 2.5-4A byłby odpowiedni. Patrzę na MPE25-4,0 od ETI, prąd członu zwarciowego 52A. Według mnie to całkiem akceptowalna wartość.

Zauważyłem natomiast pewien duży problem. Autor napisał o 100W LEDów 24V na obwodzie 30m, i o ile licząc na szybko i niepoprawnie spadek napięcia jakby całe 100W było na końcu, mamy spadek 12.5%. A LEDy dopuszczają zwykle ±10%. Natomiast licząc bardziej poprawnie, biorąc pod uwagę rozkład lamp i zmniejszające się obciążenie w miarę zwiększania długości… wydaje mi się że tak samo jak w mechanice można zmienić równomierne rozłożony nacisk na nacisk punktowy w środku elementu, tak tutaj można przyjąć pełne 100W w połowie długości i mamy jakieś 6%. W oświetleniu dopuszcza się max 3%, ale do 10% LEDy będą działać więc niech będzie.
Gorzej może być z obwodem od halogenów. 240W więc 2.4x większy prąd, przy 1.6x większym przekroju, o długości i rozmieszczeniu niewiele wiemy. A jednak zwykłe żarówki będą już mocno zależne od wysokości napięcia w danym punkcie i ostatnie mogą być sporo ciemniejsze. Do tego jako że to halogeny, ich żywotność zależy przede wszystkim od temperatury całej żarówki (sposób działania halogenu, kategorii gazu wewnątrz), zatem te końcowe mogą świecić słabiej i dużo szybciej padać. Do tego pamiętaj że żarówki halogenowe (również świetlówki i kilka innych mniej popularnych typów lamp) bardzo nie lubią częstego załączania. Halogenom szkodzi praca na zimno zanim się rozgrzeją po włączeniu, a w świetlówkach zużywają się żarniki na końcach tuby. Za to są świetne do pracy ciągłej cały czas. Także ponownie polecałbym zastąpienie halogenów LEDami. Do zastąpienia 5W LEDem, strumień światła taki sam, podejrzewam że kwestia oddawania barw jest ważna więc trzeba kupić takie lepsze, z wysokim CRI.
A jak już myślisz o LEDach… czemu transformator? Nie lepiej kupić lampy LED na 24V DC, zasilacz marki MW który przeżyje kilkanaście lat pracy non stop?