Do Gruhaa często w polsce elektryk musi balansować na granicy prawa (tak słyszałem od inspektorów BHP)
Też mam podobne dylematy czy można czy nie można zmienić układ sterowania bez pomocy projektanta z uprawnieniami budowlanymi.
(mimo, że pracowałem kilka lat jako asystent projektanta).
Uważam, też że projektant elektryk mający uprawnienia budowlane - może nie posiadać odpowiedniej wiedzy do takiej przebudowy podobnie jak nie każdy elektryk.
Bardzo często pracodawcy, dokumentację jakichkolwiek zmian uważają za coś zupełnie zbędnego a już nie ma mowy o płaceniu z jej wykonanie projektantowi. I myślą jak by ją robił miesiąc to “pewnie jakiś leń i obibok”. Po co inwentaryzować i za to płacić jak maszyna “idzie”.
Efekty są opłakane - często owa maszyna “idzie” ale niezodnie z intencjami jej budowniczych i produkuje np 60% braków bo jakiś pseudo fachowiec elektryk podłączył ją bez “schematów na wyczucie” na “krótko” pomijał sobie kilka gałęzi z czujnikami położenia - w dodatku uważany jest przez pracodawcę za “szpeca elektryka” bo zrobił wszystko tanio i nic nie trzeba było kupować a Ty chcesz jakiś schemat tworzyć, kupować uszkodzone czujniki położenia itp…
Czasem pracodawca dziwi się jak ta maszyna tak czesto się psuje, niszczy elementy robocze, narzędzia. (ale instację chłodzenia i wyciągu oparów uważał za zbędną, podobne jak wymianę oleju, czy łączników krańcowych)
Jeśli jednak czujesz się na siłach i masz rzeczywiste pojęcie o maszynach przemysłowych a nie tylko o przysłowiowym gniazdku i żarówce to możesz spróbować coś zmienić. W myśl zasady lepiej zrobić coś co w mojej mocy niż siedzieć i nic nie robić. Ale musisz być bardzo konsekwentny w tym co robisz bo to będzie wymagać od ciebie ogromu pracy a otoczenie będzie ci rzucać kłody pod nogi.
Ja miałem wątpliwą przyjemność taką przebudowę wykonać bo już nie mogłem patrzeć na stan pewnej maszyny. (Dwie szafy sterujące 2x (2mx 1m) w katastrofalnym stanie, woda w przewodach, kurz, komputer zniszczony i zdewastowany, popalone i poprzegrzewane przewody, maszany sama z siebie coś tam uruchamiała albo zatrzymywała się bez powodu, na maszynie znajdowały się 4 pulpity sterujące i 2 skrzynki przyłączeniowe)
Dokumentacji praktycznie nie było a w szafach widoczne przeróbki i łacznie na krótko, objścia powstałe przez ostatnie 10 lat - żałuję, że nie miałem aparatu było by co zamieścić do działu “jak nie należy robić”
Miesiąc czasu zajęła mi uproszczona inwentaryzacja i demontaż oraz wyciągniecie z obsługi co jest im potrzebne przy pracy -czyli jak maszyna powinna działać. Udało mi się stworzyć wstępny projekt a raczej koncepcję. Zdewastowana Szafa nr 1 z komputerem ZSRR poszła na złom (był w niej uszkodzony sterownik oraz układy przekszałnikowo falownikowe ale popalone)
Do tego miałem znaczące ograniczenia inwesytcyjne od strony szefa i termin na wczoraj ale uszkodzni mechaniczne były tak duże że mechanicy powiedzieli, że potrzebują o najmniej miesiąc.
Pojekt robiłem na kolanie i po godzinach a często w trakcie łączenia - nie polecam tego ale jak się wie co robi to może się udać ( Jak szef kiedys zobaczył te wszystkie przewody to się załamał.
))) )
Ale już w 3/4 miesiąca udało mi się uruchomić większość podzespołów a pod koniec uzyskać 95% założonych funkcji. (reszta czeka na zakup części ale maszyna może działać)
Na początku trzeciego miesiaca udało mi się stworzyć wersje elektoniczną dokumentacji i jest ona zgodna z rzeczywistością jest na niej numeracja wszystkich żył przewodów.
Efekt:
W maszynie wymieniono część przewodów, przycisków więc już nic nie “kopie obsługi”.
W obwodach sterowania 3 pulpity i skrzynii na maszynie wprowadzono napięcie 24V DC oraz czujniki indukcjne.
Przebudowano Szafę ter nr 2 oraz doprowadzenie wiązki kablowej do maszyny - teraz przewody z napięciem 230/400V nie pływają w wodzie.
Wykonano połącznia przwodów PE poprzenio w wielu punktach one nie istniały. Zmieniono i uproszczono program sterujący (szkoda że nie miałem sterownika programowalnego) ale wstawiono funkcje zabezpieczające obsługę (zanik napięcia 24DC AC 110V AC i 230V AC oraz w obwodach silnoprądowych nie stwarza zagrożenia ani nie powoduje samoczynnego włącznia się jakiegokolwiek napędu.
Funkcje wyłaczenia awaryjnego działają z 4 punktów, zanik napięcia w obwodzie awaryjnym powoduje wyłączenie całej szafy.
Teraz mogę spać znacznie spokojniej
Kosztowało mnie to bardzoo duużo pracy zupełnie nie adekwatnej do wynagrodenia.
Obłsuga przestała narzekać a ja nie muszę co 5 minut biegać do tej maszyny.