Okresowe pomiary w blokach mieszkalnych

Witam,

proszę o podpowiedź jak powinny wyglądać okresowe pomiary elektryczne w bloku mieszkalnym. Czy wystarczą pomiary przeciwporażeniowe wykonywane tylko w kuchni i łazience i pomiary instalacji odgromowej. Zaznaczę jeszcze to że jest to sieć TN-C.

Zgodnie z instrukcją eksploatacji obiektu budowlanego w której to podany powinien być podany zakres i czasokresy badań.

Niestety nie ma takiej instrukcji. Jest to trzydziestopięcioletni blok mieszkalny dziewięciopiętrowy. Gniazda w łazience, kuchni i pokojach są bez bolca ochronnego. Czy w takiej instalacji można wykonywać jakieś pomiary? Czy należy powymieniać gniazda na prawidłowe z bolcem ochronnym i odpowiednio podłączyć?

Prawdopodobnie pisząc o okresowych pomiarach popełniasz istotną gafę. Okresowe pomiary to tylko fragment prac okresowego przeglądu instalacji elektrycznej. Niektórzy mieszają te pojęcia co jest błędem.
Dla TN-C należy wykonać pomiary rezystancji izolacji dla wszystkich obwodów, pomiary pętli zwarcia wszędzie tam gdzie jest to konieczne, nie tylko kuchnia i łazienka. Czasami występują babole w postaci przerywanego “zera” PEN w oświetleniu, a co z metalowymi żyrandolami, czasami są bezpieczniki na “zerze” ???
W starym budownictwie (przed 1990r) zakładało się, że podłoga w pokojach jest wykonana z materiału izolacyjnego, stąd gniazda bez styku ochronnego - wypada sprawdzić na ile jest to prawda.
TN-C najczęściej jest traktowany byle jak, wpadł i wypadł do/z kuchni i łazienki i po wszystkim, ale nie zawsze jest to TN-C choć na taki wygląda.
Zatem wypada wiedzieć co masz zrobić, przegląd czy pomiary. Jeśli robisz pomiary to protokół dotyczy tylko pomiarów, jeśli robisz przegląd to protokół piszesz z przeglądu (w nim tez wyniki i ocena z pomiarów).
Przy przeglądzie ocena pomiarów może być pozytywna, ale nie wyklucza to negatywnej oceny instalacji.
Dla starych instalacji często stosuję zapis “Instalacja niedostosowana do aktualnych potrzeb, wymaga modernizacji”, w przypadku gdy w mieszkaniach jest dużo nowoczesnych odbiorników prądu o dużych mocach jednostkowych np powyżej 1 kW.
Podchodząc do pomiarów musisz znać stan prawny jaki obowiązywał w chwili oddawania budynku lub ostatniego remontu/modernizacji. Zatem poszukaj PBUE oraz PEUE i poczytaj. Nie jest to proste zadanie, bo tylko niektóre czytelnie coś takiego posiadają. Musisz zaczynać od stanu prawnego i obowiązujących w tamtym czasie wymagań.

Pamietaj o PB Art 62.1 i stosownych PN odnoszących się do tego tematu.
Więcej przerabiane było na forum.
Stanisław

Witam wszystkich Kolegów na FORUM.



Oznacza to że obiekt budowlany ten nie spełnia wymogów zgodnie z aktualnymi aktami prawnymi i można by powiedzieć że obiekt ten powinien być pozbawiony zasilania energetycznego, tylko kto taką decyzję wyda?

W łazience stanowczo „tak”. W kuchni „zalecane”. W pokojach „rozsądek użytkownika” czy wydać parę złotych na nowe gniazdka czy narażać rodzinę na ewentualność porażenia prądem.

Jak mi wiadomo z przepisów w których mam w moim PC’cie, to omawiane zagadnienie znajduje się w:

Zarządzenie Ministra Górnictwa I Energetyki Oraz Ministra Budownictwa I Przemysłu Materiałów Budowlanych z dnia 31 grudnia 1968 r.
w sprawie warunków technicznych, jakim powinna odpowiadać ochrona przeciwporażeniowa w urządzeniach elektroenergetycznych o napięciu do l kV.

Wcześniejszych przepisów nie znam ale nie wyobrażam sobie gniazdka w łazience w obwodach TN czy TT bez styku ochronnego.
Kolega Yeti55 przytoczył PBUE oraz PEUE w którym w/w Zarządzenie jest zamieszczone oraz Kolega Stanisław napisał:

I myślę że już wszystko jest wiadome w tym temacie.

Witam.

Tylko ciekawe kto by był łaskaw zapłacić za tak dogłębnie wykonywane przeglądy.? A jeśli nikt za to nie zapłaci to kogo stać na społeczną pracę.
Każdy wie jak wyglądają przeglądy w takich budynkach i śmiem twierdzić ,że nie zmienimy tego.
Ja osobiście nie przyjmuję takich zleceń bo za takie pieniądze nie jestem w stanie żetelnie wykonać usługi a robienie po łebkach i podpisywanie się pod tym to nie na moje nerwy.

Pozdrawiam marcin714

Robiliśmy przegląd okresowy za niewielkie pieniądze (bez badań i pomiarów) przychodni z kol. z forum. Wynik dwadzieścia parę stron na NIE spełnia i ponad setka fotek knotów. Teraz ktoś poprawia. Kolega robi pomiary. Gabinet po gabinecie.

Dwa razy zrobiłem za friko przegląd, okociła potem dobra robota-poprawki. Robię tam teraz od 5 lat wszystko z unikalnymi maszynami łącznie. Opłaciło się za friko.
Stanisław

Najwyższy czas pisać o starych instalacjach, że nie spełniają wymagań dla aktualnych potrzeb. Często łatwo to udowodnić i nie wypada przejmować się negatywną oceną instalacji. Czasami warto wykonać kilka pomiarów więcej (wypada mieć kilka sztuk drogiego sprzętu np dostęp do kamery termowizyjnej, miernika jakości energii) nie licząc taniej cyfrówki i dużo można udowodnić, a jeszcze bardziej postraszyć. Gazownicy najczęściej nie maja oporów, bata na siebie nie kręcą, strażacy tym bardziej, nie wiem czemu wielu elektryków ma opory.
Problem w tym, że niektórzy przeglądy traktują jako tanie łatwe pieniądze i wszystko jest na “tak”.

Pseudoelektryków chyba?
STANCA

Witam
W pełni się zgadzam z Kolegą Yeti 55 pomiary to tylko jeden z elementów przeglądu okresowego wynikającego z Prawa Budowlanego.
Zleceniodawca często nie dysponuje dostateczna wiedzą co do zakresu i wymagań przeglądu, interesuje Go jak najniższa cena za usługę i to podana za mieszkanie np.10 zł. najlepiej z usunięciem usterek !!! Są elektrycy którzy oferują mniej!!!
Co można zrobić za taką kwotę………na pewno nie przyzwoity przegląd
Same rozplombowanie licznika kosztuje 28zł !!!
Zbezpieczenie „zera”, wyłączniki na „zerze”, gniazdko w wannie, przewód antenowy zasilający gn.230V, gwoździe w bezpiecznikach, brak plomb na licznikach i.t.p, nie należą do rzadkości.
Na co zwrócić uwagę:

  1. Instalacje obwodów administracyjnych , piwnice, strych, suszarnia, pralnia, wiaty, klatki schodowe, oświetlenie zewnętrzne, instalacje teletechniczne(domofon,telefon,Internet,TVK)
    wszystkie instalacje należy ująć w protokole.
    2.RG, TA –stan zabezpieczeń, opisy , wyłącznik główny
    3.WLZ –tablice piętrowe, zabezpieczenie
    4 W mieszkaniach –rozdzielnica, pomiar pętli we wszystkich gniazdach wtyczkowych pomiędzy L-N (ochrona p.pożarowa)

Jeżeli kogoś „stać” na komfort wyboru to radzę nie schodzić z ceną by tylko mieć zlecenie
Solidne pomiary z solidnym przeglądem wymagają czasu i muszą kosztować.
Przy dokładnym przeglądzie można odkryć rzeczy których sprostowanie będzie w interesie zleceniodawcy np. kradzież prądu , duże zużycie energii, uszkodzony licznik i przekona go do wydania większych pieniędzy na przegląd w przyszłości .
Pozdrawiam

Witam Kolegę Andrzeja (akerwis) i wszystkich Kolegów na FORUM.
Z całym postem Kolegi się zgadzam i dodam swoje trzy grosze.

My na forum trąbimy od czterech lat że pomiary między L-N powinny być wykonywane ale nasi normotwórcy do tego nie doszli i jak w normie o tym nic nie pisze, to wykonawca tego nie robi gdyż inwestor mu nie zapłaci z powodu braku aktów prawnych mówiących o takiej konieczności.

Tu się kłania Ustawa o zamówieniach publicznych. W tym przypadku winni są ustawodawcy oraz „partackie” firmy elektryczne zaniżające cenę.
Np. wspólnoty mieszkaniowe ogłaszają przetarg i zgodnie Ustawą o zamówieniach publicznych wybierają najtańszą firmę. Firma ta wystawia protokół i odbiera go szef wspólnoty mieszkaniowej nie mający pojęcia o zakresie przeglądów, badań itd. i w wierze że rozmawia z „fachową” firmą czyta ostatnie zdanie np. „Instalacja nadaje się do dalszej eksploatacji” jest szczęśliwy że tak mało zapłacił.
Czy tędy droga dla bezpieczeństwa ludzi i mienia?
Co na to ustawodawcy i normotwórcy?
NIC.

Mieszkam w bloku 12 piętrowym od 1977 roku i do tej pory nie były wykonywanie jakiekolwiek pomiary ochrony przeciwporażeniowej przez administrację budynku, chociaż mam zainstalowane jedno gniazdo z bolecem w łazience i trzy w kuchni
Panowie na jakim świecie wy żyjecie, takie pomiary na osiedlu to utopia!

Witam wszystkich na forum.

Ma Kolega rację. Ja z moją rodziną mamy trzy mieszkania w różnych spółdzielniach mieszkaniowych i jak wiem ani ja ani nikt z mojej rodziny nie widział pomiarowców od 1980 roku.
Ale za to widziałem w sprawozdaniach corocznych SM jakie koszty my mieszkańcy ponieśliśmy na wykonanie takich pomiarów.
Gdzie nasi ustawodawcy i inne instytucje od kontroli są, to chyba wiemy gdzie.

Witam.

A ja mam mieszkanie w kraku i dobrze ,że ci pomiarowcy tacy szybcy byli bo by mi poprawek napykali i musiałbym poprawiać.

Pozdrawiam marcin714

Witam Kolegów na forum.

W mojej spółdzielni okresowe przeglądy i pomiary wykonuje mąż prezeski (notabene pracownik PIP (o tempora, o mores)), który mierzy skuteczność zerowania - serio, jest 2006 rok!!! - i pisze w protokołach (mam taki jeden) że, zerowanie jest skuteczne. Nie muszę dodawać, że bywają 4 protokoly z jednego dnia, na przegląd 4 bloków po ok. 90 mieszkań. Dla niego rezystancja i impedancja to wsio ryba.
Ale rachunki są realne, tak jak wspominaliście. I nikt inny zleceń nie dostawał. Zobaczymy co będzie teraz, bo od kwietnia są nowe władze.

Pozdrawiam wszystkich.
Stanisław

Witam.

Co do tego zerowania to nie byłbym taki pewny ze pisze źle.
To co kiedyś było zerowaniem i jeśli nikt tego nigdy nie przerabiał to chyba nadal jest zerowaniem bo niby dlaczego to samo ma się nazywać inaczej.

W anglii jest obecnie taka zabawa podrażnić polaka a to jest taka zabawa podrażnić elektryka tym zerowaniem. Ja dla przekory też pisze o zerowaniuaby czasem kogoś podrażnić. Pozdrawiam marcin714

odpowiem cytatem kol. Teodora:

Temat postu: Wyższe harmoniczne w instalacjach elektrycznych
http://ise.pl/forum/viewtopic.php?t=6541&start=10

Witam Kolegę Stanisława i Kolegów na Forum

Wydaje mi się iż wątek ten wcześniej czy później zacznie pełnić rolę wątku dyżurnego. O ile nad nowymi instalacjami powinni się zastanowić projektanci oraz wykonawcy, żeby nie przegapić problemu wyższych harmonicznych, to niestety w starych instalacjach uczulenie powinni mieć pomiarowcy.

Niejednokrotnie dokonuje się modernizacji oświetlenia, wyposażenia w odbiorniki zasilane z różnego rodzaju przekształtników, nie mówiąc o sprzęcie informatycznym ( komputery) - nie mówiąc o drukarkach laserowych czy kserokopiarkach, które mają swój udział także w migotaniu światła, a WLZ jak miał “chudy” PEN tak ma.

Myślę, że nie zaszkodziłoby podczas pomiarów okresowych dokonać także pomiaru obciążenia w przewodach WLZ. Wiem, że formalnych wymagań w tym zakresie nie ma i nikt za to nie zapłaci. Ale może się okazać, że gdzieś sytuacja zbliża się " do granicy wytrzymałości" , więc zwrócenie na to uwagi w ocenie wyników byłoby pożądane. Może to czasem wyjaśnić, dlaczego instalacja oceniona pozytywnie - niedługo po pomiarach okresowych uległa spaleniu.

Pozdrawiam
Teodor

koniec cytatu

Elektroniki z zasilaczami impulsowymi dokładamy, ale wszystko do czasu!
Ten biedny aluminiowy często PEN sam ciężko pracuje, a miał nas jeszcze chronić.

pozbierał Stanisław C.