Rozważam zakup działki budowlanej, w narożniku której znajduje się stacja transformatorowa. Dla stacji jest ustalona służebność przesyłu, wpisana w księgę wieczystą.
Stacja znajduje się prawie w narożniku, a wzdłuż krawędzi działki, przy której stoi stacja, biegnie droga. Zdjęcie stacji oraz szkic działki w załącznikach.
Jeżeli zdecyduję się na zakup, to chciałbym ten transformator po prostu pozostawić poza ogrodzeniem, żeby był do niego swobodny dostęp od strony drogi. Nie mogę się natomiast doszukać w internecie odpowiedzi na następujące pytanie:
Jaka może być minimalna odległość mojego ogrodzenia od tego transformatora, żeby można było uznać, że jest do niego swobodny dostęp?
Czy ogrodzenie wzdłuż krawędzi obszaru zaznaczonego na szkicu działki literami “Ba” będzie wystarczające? Oczywiście chodziłoby o ogrodzenie z maksymalnie trzech, a możliwe, że tylko dwóch stron (z otwartym dojściem od drogi). W takiej sytuacji, zgodnie z moimi pomiarami, ogrodzenie byłoby około 1,5m od transformatora.
Pewnie będę się w tej sprawie kontaktował z dostawcą energii, ale zależy mi na jakichś wstępnych, szacunkowych opiniach. Będę wdzięczny za odpowiedzi.
Czy pod stację trafo została wydzielona działka? Jeżeli nie to na pewno na etapie ustanawiania służebności zostały ustalone odległości. Co do ogrodzenia, powinieneś odsunąć się na taką odległość aby móc je wybudować i konserwować. Podobnie dostęp do stacji w celach eksploatacyjnych i konserwacyjnych musi mieć jej właściciel. Stacja to nie tylko to co nad ziemią. Pod ziemią są kable oraz elementy uziemienia. Dla świętego spokoju powinieneś lokalizację ogrodzenia uzgodnić z jej właścicielem.
Na szkicu, który wstawiłem widać, że pod ziemią w stronę działki nie idą raczej żadne kable (te idą tylko w kierunku drogi). Więc dojście do podziemnych kabli będzie, bo nie mam zamiaru stawiać nic między stacją a drogą.
Czekam na wgląd do aktu notarialnego dot. ustalania służebności. Liczyłem po prostu na jakieś komentarze ze strony osób, które z takimi stacjami miewają do czynienia (i na przykład widzą w jaki sposób są one ogrodzone na prywatnych działkach). Pozdrawiam!
Mam pytanie - może naiwne, bo taki temat jest dla mnie b. odległy - czy kupując tę działkę musisz kupić również ten kawałek z trafostacją ? Przecież to ZE powinno być właścicielem terenu pod trafo i wtedy odpada problem służebności przesyłu.
[quote=“domsat, post:4, topic:14557, full:true, full:true”]
czy kupując tę działkę musisz kupić również ten kawałek z trafostacją ?
[/quote]
Dlatego zadałem pytanie czy
[quote=“domsat, post:4, topic:14557, full:true, full:true”]
pod stację trafo została wydzielona działka?
[/quote]
Jeżeli teren pod stacją nie jest odrębną działką to autor kupuje całość. Skoro ustanowiona jest służebność to działka nie jest wydzielona.
[quote=“domsat, post:4, topic:14557, full:true, full:true”]
Na szkicu, który wstawiłem widać, że pod ziemią w stronę działki nie idą raczej żadne kable (te idą tylko w kierunku drogi). Więc dojście do podziemnych kabli będzie, bo nie mam zamiaru stawiać nic między stacją a drogą.
[/quote]
Służebność w akcie notarialnym może obejmować całkiem inny teren.
[quote=“domsat, post:4, topic:14557, full:true, full:true”]
Liczyłem po prostu na jakieś komentarze ze strony osób, które z takimi stacjami miewają do czynienia (i na przykład widzą w jaki sposób są one ogrodzone na prywatnych działkach).
[/quote]
Napisałem Ci jako projektant który z takimi sprawami ma do czynienia. Kable to nie wszystko. Pisałem również o elementach uziemienia stacji czego na mapach nie widać. Wykonując ogrodzenie nie masz prawa uszkodzić elementów uziemienia ale są to problemy które przerastają wiedzę przeciętnego “Kowalskiego”.
Rzeczywiście ZE nie będzie teraz kupował tego kawałka bo i tak de facto on należy już do nich. Zaś potencjalny kupiec musi zapłacić circa kilka tysięcy zł za ziemię, z której i tak nie może w żaden sposób korzystać, więc po co mu ona. W/g mnie to dotychczasowy właściciel działki - przed budową trafostacji - nie powinien zgodzić się na służebność i zmusić ZE do wykupu terenu pod planowany trafo. Ale może te kwestie rządzą się innymi prawami i pojedyńczy obywatel nie ma tu nic do gadania. Liczy się tylko suweren.
Na marginesie: często przejeżdżam przez podłódzką miejscowość Starowa Górę i ona w sporej części jest pocięta liniami SN i WN, ale to jeszcze z czasów poprzedniego “raju społeczno-gospodarczego”.
[quote=“domsat, post:8, topic:14557, full:true, full:true”]
Ale może te kwestie rządzą się innymi prawami i pojedyńczy obywatel nie ma tu nic do gadania. Liczy się tylko suweren.
[/quote]
Wg mnie to raczej strategia ZE. Przecież za służebność też się płaci jednorazowe wynagrodzenie właścicielowi. Ale nie zawsze właściciele o tym wiedzą.
W około tego kontenera powinna być wykonana opaska krawężnik i płytki chodnikowe min, 50 cm i za tym teoretycznie można by … i tu wielokropek bo:
jako pracownik podwykonawcy Tauronu wiem czy raczej domyślam się co jest w ziemi i raczej nie polecał bym kopania i nie daj Boże dokopania się do kabli np. SN. A jeszcze gorzej to z rozmachem trafić na kabel nN i miedzy żyłami się wbić szpadlem - oj bałagan straszliwy może wyniknąć.
na pewno jakiekolwiek sprzęty wiercące w ziemi są niewskazane i używanie takowych jest strasznie ryzykowne.
Można by zajrzeć do środka i zobaczyć w którym kierunku położone są odpływy - lub wywnioskować z możliwości i potrzeb zasilania.
A jak to w miarę bezpiecznie i logicznie ??
Szukamy w okolicy Pogotowia Energetycznego - taki ładnie opisany samochodzik
Idziemy do panów i mówimy w czym problem, posiłkujemy się fotkami.
Raczej pracownicy z pamięci będą wiedzieć co jest w ziemi i gdzie kopać niewskazane.
Raczej z tylu złącza przez potencjalną działkę nie będzie kabli ale mogą być pętle (przed wejściem do obiektu) i to po stronie średniej jak i niskiej.
Jeszcze raz
Do pogotowia i powinno być najpewniej
Powodzenia.