Witam. Tak się zastanawiam - czy ochronnik B+C powinien być przed FR czy za FR? Schemat instalacji jest taki - zasilanie ze słupa napowietrzne, potem jest zabezpieczenie przedlicznikowe 25A na zewnątrz budynku, potem jest 12 metrów kabla 2x10, potem ( już w budynku w rozdzielnicy ) jest licznik, za licznikiem jest B+C, potem jest zrobiony rozdział PEN, potem jest FR63A i RCD.
Tak jak w schemacie jest ok czyli ogranicznik B+C przed FR
Pozdrawiam
Czyli po otwarciu FR-a instalacja pozbawiona jest ochrony. Pudło Panie, pudło.
Czyli po otwarciu FR-a instalacja pozbawiona jest ochrony. Pudło Panie, pudło.
Może kolega opornik rozwinąć nieco swój wątek? Może jestem tępy ale nie bardzo rozumiem. Moim zdaniem po otwarciu FR-a instalacja jest pozbawiona zasilania, więc przed czym ma być ta ochrona?
Nieprawda, przy prawidłowo podpiętym ochronniku, instalacja nie jest pozbawiona ochrony pomimo rozłączonego FR . Chyba, że kol. opornik ma na myśli jakieś siły wyindukowane w wewnętrznej instalacji od wyładowania atm. w obiekt, ale wtedy i tak ochronnik za FR-em niewiele pomoże.
W obiekt ale również i w pobliżu obiektu. Instalacja w budynku jest “anteną odbiorczą” o dobrych parametrach.
Ale umiejscowienie ochronnika B+C za FR również w tym przypadku nie pomoże.
Do tego służy stopień D .
Czyli mamy do czynienia z SPD typu 1 czy SPD typu 2 ?
Klasa I i II to B+C
No i ciekawa dyskusja się rozwineła. Dopowiem, że głównie chodziło mi o normy, przepisy - czy są takie, które okreslają jasno i wyraźnie, czy B+C powinien być przed czy za FR-em.
Dodam też, że budynek nie posiada instalacji odgromowej, w pobliżu budynku jest sporo innych, o wiele wyższych obiektów ( domek jest parterowy ), więc szansa na to, że piorun uderzy w budynek jest minimalna. O to się nie martwię wogóle. Natomiast duża szansa jest na to, że piorun może uderzyć w linię energetyczną i głównie przed tym chciałem się uchronić. Instalacja w domu jest jednofazowa i B+C jest jeden - przed rozdziałem PEN - z jednej strony ochronnika jest wpięta faza, a z drugiej PEN.
Przeglądając neta i schematy spotkałem się z obiema wersjami - jedni twierdzą, że B+C powinien być za FR-em, a drudzy że przed nim. Ale nikt konkretnie nie mówi dlaczego…
Sam już nie wiem co jest lepsze…
Prąd płynie najkrótszą drogą, tam gdzie napotyka na najmniejszy opór(rezystancję) - to wie chyba każdy z nas. Impuls przepięcia ma bardzo podobne cechy, więc powinniśmy zapewnić mu jak najlepszy dopływ do ochronnika, który go zewrze tym szybciej i skuteczniej, im mniejsza będzie rezystancja dotarcia impulsu do niego. Każde styki (FR, bezpiecznik, wyłącznik) to dodatkowe rezystancje, które zwiększają ryzyko, że część ładunku rozładuje się już na którymś z urządzeń w domu. Proszę zwrócić uwagę, że ochronników w inst. domowych nawet nie powinno się dobezpieczać, a zalecane przez producentów przekroje przewodów to 10 czy 16 mm2. Kolejna korzyść umieszczenia ochronnika przed FR-em (czyli jak najbliżej “wejścia zasilania”), to objęcie ochroną samego FR-a.
Witam!
Ostatnio montuję trochę eatona i producent ten stosuje warystor czyli ochronnik przed FR.
Pozdrawiam
a jak by był iskiernikowy to byłby za ??
Kolego poczytaj sobie o iskierrnikach. Jakby Ci się nie chciało to ochronniki te mają możliwość odprowadzania dużej energii i indukowania małych zakłóceń, ale ich czas reakcji jest zmienny (zależy od warunków atmosferycznych, rodzaju udaru), a prąd następczy osiąga dużą wartość. Są zwykle stosowane w sieciach energetycznych oraz na wejściu instalacji w budynkach przemysłowych i komercyjnych. Gdzie tam masz FR?
Pozdrawiam
Klasa I i II to B+C
Oczywiście i niczego tu nie odkrywamy, tylko miejsce montażu inne.
Alberciczek napisał ;
; potem jest zrobiony rozdział PEN"
Teraz kolega spojrzy w swoją tabelę i zauważy różnicę .
warlock76, kolega chyba sam nie rozumie co pisze, a więc wyjaśnienie.
Piszesz że montujesz ochronnik warystorwy, więc przed FR, dlatego pytam, czy gdybyś montował inny niż warystoryw to montował byś za FR?
To po pierwsze a po drugie, jak ochronnik zabudowany z iskiernika ( to jest tylko jedna część o dalszej budowie poczta sobie w literaturze którą poleca) czyli iskiernik który jest zamknięty w obudowie może być podatny na warunki atmosferyczne?
; potem jest zrobiony rozdział PEN"
Teraz kolega spojrzy w swoją tabelę i zauważy różnicę
Nie bardzo rozumiem o co koledze chodzi. Ja tu dostrzegam układ III:
warlock76, kolega chyba sam nie rozumie co pisze, a więc wyjaśnienie.
Piszesz że montujesz ochronnik warystorwy, więc przed FR, dlatego pytam, czy gdybyś montował inny niż warystoryw to montował byś za FR?
To po pierwsze a po drugie, jak ochronnik zabudowany z iskiernika ( to jest tylko jedna część o dalszej budowie poczta sobie w literaturze którą poleca) czyli iskiernik który jest zamknięty w obudowie może być podatny na warunki atmosferyczne?
Tam gdzie montuje się ochronniki iskiernikowe nie stosuje się żadnych rozłączników. Warunki atmosferyczne to nie tylko deszcz ale również temperatura.
Pozdrawiam
Nie bardzo rozumiem o co koledze chodzi. Ja tu dostrzegam układ III:
Oczywiście , jak spojrzy kolega na rysunek i opis to sposób montażu obliguje do jakiego układu jest podporządkowany . A to że sam aparat jest uniwersalny (kombinowany) to wiemy .
również temperatura
jaki wpływ będzie miał temperatura na 50% napięcie przeskoku w takim układzie pracy?
Tam gdzie montuje się ochronniki iskiernikowe nie stosuje się żadnych rozłączników
a co miało by to determinować że się nie stosuję? Proszę pamiętać że nie rozmawiamy o iskierniku tylko o urządzeniu w którego skład wchodzi również iskiernik