Ochrona przeciwporazeniowa

Zwracam sie do kolegow pomiarowcow o wyjasnienie mi jednego problemu,czy sa jakies przepisy ktore wymuszaja na pracodawcy pomiary kontrolne jesli tak to w jaki sposob mozna zmusic pracodawce do wykonania pomiarow okresowych. Nastepny problem to kto moze dokonac kontroli czy pomiary w danej firmie sa wykonywane?? Dlaczego pytam od pewnego czasu zauwazylem niektorych osob i instytucji do kwestii pomiarow ochronnych jak do jakiego fatum ktore ktos sobie ubzdural aby sciagnac nastepna kase. Wiele osob nie moze zrozumiec, ze to jest w pewnym stopniu zabezpieczenie przed tym co moze sie stac w przypadku porazenia. Zazwyczaj w firmach dzieje sie tak, ze pomiary to fikcja w firmach nie przestrzegane sa terminy pomiarow. Czy nie uwazacie ze czas najwyzszy aby cos sie zmienilo w tej kwestii??? Chetnie wyslucham wasze zdanie na temat podejscie pracodawcow i wlascicieli firm do kwestii pomiarow; czy to jest przestrzegane w faszych firmach czy miastach..

Witam wszystkich kolegów na FORUM.

USTAWA z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane.
Art. 61. Właściciel lub zarządca obiektu budowlanego jest obowiązany …
2) okresowej kontroli, co najmniej raz na 5 lat, polegającej na sprawdzeniu stanu sprawności technicznej i wartości użytkowej całego obiektu budowlanego, estetyki obiektu oraz jego otoczenia; kontrolą tą powinno być objęte również badanie instalacji elektrycznej i piorunochronnej w zakresie stanu sprawności połączeń, osprzętu, zabezpieczeń i środków ochrony od porażeń, oporności izolacji przewodów oraz uziemień instalacji i aparatów.

Reasumując kolegi pytania w skrócie odpowiem (pytaniami):

  • do kiedy jeździ kierowca samochodu bez prawa jazdy lub po paru piwach?,
  • jak pracodawca dba o swoich pracowników? – przypuszczam iż w swoim domku jednorodzinnym te pomiary wykonuje,
  • czy pracodawca nie chce wylecieć z swojego stołka?,
  • czy pracodawca chce mieć kogoś na sumieniu, bo zyski z firmy przeznaczy na Hawaje?,
  • itp.
    I odpowiedziami:
  • każdy zakład ubezpieczeniowy w przypadku drobnego pożaru ma prawo do nie wypłacenia odszkodowania z ww. powodów,
  • również przy włamaniu gdy system alarmowy (nie monitorowany) nie zadziała można się do tego przyczepić,
  • a gdyby kogoś poraził prąd – to chyba odpowiedź każdy zna.

Ja również bardzo chętnie wysłucham kolegów na FORUM.

Pozdrawiam Krystyn

Ja jako elektryk zdaje sobie całkowita sprawe z tego, ze to nie jest moj ani czyj inny wymysl wyobrazni. No jest w pewnym stopniu srodek zapobiegawczy przed tym co sie moze stac. Tylko pracodawcy nie chca slyszec o inwestycja w postai przyzadow pomiarowych albo o zleceniu jakiejkolwiek firmie pomiarow. A zwykly elektryk ktory jest odpowiedzialny za sprzet lub instalacje podpisuje sprawnosc i zgodnosc z normami ktore wymagaja odpowiednie parametry instalacji i urzadzen elektrycznychi wtedy tym podpisem bieze odpowiedzialnosc na siebie. Czy np Inspekcja pracy lub inna instytucja kontrolujace sprawy BHP ma prawo kontrolowac pomiary jesli tak to dlaczego to nie jest kontrolowane??? Czy np zaklad energetyczny ktory zezwala na przylaczenie danej instalacji do sieci nie powinien wymagac odpowiednich parametrow instalacji i czy zaklady energetyczne nie maja prawa kontroli parametrow instalacji???

Witam wszystkich kolegów na FORUM.

Jeżeli „pracodawca” tak podchodzi do sprawy, to jego wola. Są tacy którzy zatrudniają pracowników zapewniając im to co się każdemu należy i dbają o swoich pracowników i ich bezpieczeństwo. Ale są również tacy którzy każą kierowcy jeździć 20 godz. na dobę samochodem.
W dzisiejszych czasach dobrobytu jest jedna reguła:
pracodawca mówi do pracownika:

  • jak ci się nie podoba – to na twoje miejsce jest 10 – ciu chętnych,
  • jak powiesz o jakiś godzinach nadliczbowych – to lepiej się zwolnij,
  • jak nie podpiszesz tej listy do ZUS – to masz ww. wyjście,
  • itd.

Jak ten elektryk może podpisać badanej instalacji czy urządzeń – nie mając miernika?
Jeśli chodzi o możliwości kontroli to proszę zapoznać się w moimi wypowiedziami oraz wielu kolegów na FORMUM w innych wątkach.

Gdyby pewne instytucje wiedziały który to jest „pracodawca” – to na pewno były by już tam kontrole. A po zapłaceniu kar nie wiem czy było by go stać na wypłatę dla pracobiorców.

Jaka może być inna nazwa dla takiego „pracodawcy” wg kolegów na FORUM?


Pozdrawiam Krystyn

Państwowa Inspekcja Pracy żąda Instrukcji Eksploatacji obiektu zatwierdzonej do stosowania przez Kierownika zakładu. W przypadku braku takowej wszelkie badania nie powtarza się co np. 5 lat, a co 1 rok. Wszelkie uchybienia w protokóle
pokontrolnym pracodawca musi w narzuconym terminie usunąć. Zakład Energetyczny nie ma nic do tego. Pozdrawiam i przyjemnego pisania Instrukcji Eksploatacji.

Instrukcja Eksploatacji Obiektu - fajna sprawa.Uważam że jest to w pewnym sensie woda na młyn dla bezrobocia nie tylko w naszej branży.Tylko żeby jeszcze właściciel lub zarządca miał i chciał przeznaczać na to pieniądze.Nie kosztem wypłat,socjalu itp.
Nie wiem na czym się Pan opierał wspominając o czasookresie pomiarów nie co 5 a raz w roku ? Przecież zależy to od kwalifikacji obiektu lub pomieszczenia.
Pozdrawiam.

Tez sie zgadzm, ze swietna sprawa kazdy budynek, obiekt powinien posiadac cos takiego; a nawet uwazam, ze pomiary okresowe i kontrolne powinny byc propagowane w zwykłych mieszkaniach raz na 5 lat przychodzil by sobie pan elektryk do mieszkania robil pomiary i wystawial "certyfikat" o jakosci instalacji elektrycznej. No niestety chyba długo jeszcze nam bedzie czekac na cos takiego. Po pierwsze musi sie troche zmienc mentalnosc ludzi w podejsciu do "energii elektrycznej" bo jeszcze sporo u nas w kraju jest samoukow ktorym sie zdaje, ze co to energia, instalacja elektryczna - pare kabelkow i nic innego. No i musi byc bardziej egzekwowane prawo bo w wielu przypadkach jest przepis przepisem a zycie zyciem. Napewno duzy wplyw na stan zeczy ma sytacja ekonmiczna w kraju - no ale nie znaczy to, ze nalezy podac ze skrajnosci w skrajnosc gdzie spotykalem sie z sytacja ze zamiast bezpiecznika jest zaladowany gwozdz calowy; zapytujac co to tu robia i dlaczego nie zostal wymieniony na nowy po przepaleniu. Odpowiedz brzmi: sytacja finansowa nie zezwala na zakup bezpiecznika no to cos juz jest nie tak.

Witam kolegę „Lukasz” i wszystkich kolegów na FORUM.

Większość ludzi mieszka w budownictwie administrowanym przez PGM lub Sp. Mieszk. W mieszkaniach tych mieszkają elektrycy jak również osoby nie znające prawa OHMA (inni znają prawo łoma). Osoby te płacą czynsz m.in. za to iż są przeważnie zapewniani iż administrator lub prezes Sp-ni. pobiera wypłatę za wykonywanie swoich obowiązków zgodnie z przepisami (sam wiem iż to są bajki, ale kto z mieszkańców o tym wie).
Prawo Budowlane wyraźnie stwierdza : „Właściciel lub zarządca obiektu budowlanego jest obowiązany …”. W przypadku nie wywiązywania się z wykonywania pomiarów z powodów np.: sytuacji finansowej, właściciel lub zarządca ma obowiązek pisemnie poinformować o tym mieszkańców. Pomijam iż wówczas żaden zakład ubezpieczeniowy nie wypłaci odszkodowania (a mieszkańcy w czynszu płacą również składkę np.: do PZU).

Z tej okazji wywołam nowy wątek:
Właściciel, zarządca robi u nas pomiary?
W dziale „normy, przepisy, prawo”
Zapraszam do dyskusji.


Pozdrawiam Krystyn

W pelni sie zgadzam mieszkam w moim bloku juz od 20 lat i jeszcze do tej pory nie zapukal do moich drzwi elektryk i nie powiedzial jestem ze sp. mieszkaniowej przychodze w celu okresowego przegladu instalacji elektrycznej oraz dokonania pomiarow ochrony przeciwporazeniowej. No i co z tym fantem mozna zrobic??? Mysle, ze duzym powodem takiego stanu zeczy jest tez mantalnosc Polaka; bo Polak do prawa przepisow pdchodzi w stary znany sposob “Prawo jest po to aby je lamac” i duzo wody w Wisle musi uplynac aby to sie zmienilo. Niestety nie istnieje zadne szkolenie ani edukacja osob nie majacy totalnie pojecia jakie niebezpieczenstwo stwaza energia elektryczna; ze pomiary okresowa nie jest to tylko czyjs wymysl ale to jest dla dobra i bezpieczenstwa urzytkownikow danego lokalu. A wystrczy przeciez na tablicy informacyjnej kazdej klatce wywiesic mala broszuke zapoznajaca z tym problemem. Niestety w sprawie bezpieczenstwa w gospodrstwa mieszkaniowych jak i przemyslowych bardzo malo sie robi a podstawowy blad to "uswiadomienie zwyklych ludzi ktorzy kontakt z energia maja tylko przez urzadzenia gospodarstwa domowego, ze ochrona przeciwporazeniowa nie jest to blachy problem’. No i sadze, ze tez ma jakis wplyw stan gosopodarki w Polsce. No ale pomiary dokonuje sie raz na 5 lat i to majatek nie kosztuje przeciez. Jest przeciez wielu elektrykow posiadajacych odpowiednie uprawnienia i aparature z satysfakcja dokonaja takowych pomiarow

WItam
Pewnie jest różnie w spółdzielniach, ale w Krakowie takie pomiary miałem wykonywane w mieszkaniu - tak że są spółdzielnie, które wywiązują się z wymogów tego przepisu.

Pozdrawiam

Co do zarzadcow budynku (spoldzielnia mieszk.). Jakis rok temy bedac w piwnicy zauwazylem rozerwana szyne wyrownawcza. Zadzwonilem, zglosilem, pani zrobila duuuuze oczy (przez telefon widzialem). Nic sie nie zmienilo. Zadzwonilem jeszcze raz, postraszylem Inspektorem Nadzoru Budowlanego (kim powinienem straszyc? kto ma prawo kontrolowac spoldzielnie mieszkaniowa pod tym katem?). I dalej nic. A roboty przeciez co niemiara - zespawac albo nawet skrecic szyne…
MP

To nie jest taka sprawa prosta. Są instalacje nowe i są instalacje mające -dziesiąt
lat. Jak zmusić lokatora, żeby z domową instalacją zrobił i to na własny koszt porządek. Mentalność jest również taka, że mój dom to moja twierdza i nikt nikogo w świetle obowiązującego prawa do kontroli. Wchodzi prokurator, jak już jest tragedia.
Właściwy minister nie da rozporządzenia, które w naszych warunkach jest niewykonalne. Oni boją się śmieszności, ale o własne lobby budowlane potrafią zadbać. Wykorzystują PN, bo muszą być z nią w zgodzie, ale dla własnych celów.
Póki, co dbajmy o to, co można zrobić. Uczmy się.
Elektryk stosuje w domu napięcie bezpieczne i chwali się, że tak można i mało tego twierdzi, że jest to ekonomiczne. Wykorzystuje gniazdka, bez bolca, ale jakie? Czy taki elektryk pozwoli administratorowi wejść do swojego “gniazdka”
z pomiarami. I takich ludzi z własnego grona na forum powinniśmy wychwycać.
Bo z głupotą trzeba walczyć. Pozdrawiam. CJD.