temat: ochrona przed dotykiem pośrednim za falownikiem
Wprawdzie nie spotkałem w katalogach producentów czegoś takiego jak imedancja zwarciowa falownika, ale falowniki muszą wprowadzać zmienną impedancję do obwodu. Przecież regulują częstotliwość i napięcie przy zmiennym obciążeniu. W skrajnie niekorzystnym dla ochrony p.poraż. przypadku posiadają zabezpieczenie - elektroniczne ograniczanie prądu na wyjściu. Jak wtedy wyznaczyć prąd zwarcia z przewodem ochronnym PE; czy ograniczanie prądowe zdąży zadziałać i zwarcie utrzyma się przez pewien czas na poziomie np. 200-300% In (prądu znam. silnika) i ciekawe przy jakim napięciu (może bezpiecznym dla człowieka); czy też nie zdąży i prąd wzrośnie tak znacznie że zadziałają wyłączniki główne obwodu.
Zamiast łamać sobie głowę - stosuj zawsze wyłączniki różnicowoprądowe !!!
Chyba, że falownik ma wbudowane zabezpieczenie ziemnozwarciowe (działające jak wyłącznik różnicowoprądowy) a producent dostarczy dokumenty zgodności tego zabezpiecznia z wymogami obowiązujących norm p.poraż.
Wyłączniki róznicowoprądowe do falowników? Spotkałem się z jednym przypadkiem wył różnicowych do zastosowania z falownikami firmy Moeller i to dopiero ostatnimi czasy. Wcześniej spotykałem się z opiniami chyba słusznymi że wył różnicowo prądowe nie sprawdzają się w takich przypadkach ze względu na prądy upływowe podczas ładowania kondensatorów.
Czy producent falownika który posiada wbudowane zabezpieczenia ziemnozwarciowe zagwarantuje nam że działają one z czasem spełniającym wymogi ochrony p.porażeniowej? Bardzo wątpię. A co z falownikami które takich zabezpieczeń nie mają?. Jak sprawdzić czy zabezpieczenie główne zadziała podczas zwarcia po stronie wtórnej i z jakim czasem?