Ochrona przeciwporażeniowa w sieciach rozdzielczych nn

Witam,
Ostatnio trafiłem na taki post jednej z firm - cytat poniżej. Czy ktoś z Was słyszał o takich zabiegach jak opisuje autor?

Dobry dzień!

Dziś będzie krótki wpis o przyczynach wysokiego napięcia w sieci. Nie tego od fotowoltaiki tylko tego które jest już w nocy.

Do napisania posta natchnęli mnie koledzy projektanci. Jak to jest, że nawet w nocy napięcie w sieci wynosi nierzadko 245 V?
Na forach ludzie uważają, że to ze złośliwości energetyki, a przyczyna jest bardziej przyziemna…

By klient dostał przyłącze lub zwiększenie mocy już istniejącego przyłącza muszą być spełnione pewne warunki. Najważniejszy to zachowana ochrona przeciwporażeniowa czyli zdolność zabezpieczenia do wyłączenia zasilania gdy nastąpi przebicie/zwarcie/porażenie.

Do wyliczenia tego warunku są potrzebne dwie wartości: Impedancja Pętli Zwarcia (IPZ) i napięcie.
Jeśli warunek jest niespełniony to należy zmniejszyć IPZ przez:

  • modernizację sieci i położenie grubszych kabli
  • położenie nowego kabla
  • budowę nowej trafostacji by trasy do klientów były krótsze
    Jak by ktoś nie zajarzył każda z tych opcji to kasa wydana przez operatora.

Pozostaje druga opcja, podnieść napięcie na transformatorze.
Tak jak ustawienie włoskiej normy na falowniku pozwala ograniczać wyłączenia falownika (i jest szkodliwe i nielegalne) tak podbijanie napięcia na transformatorze przez energetykę jest legalne i skutecznie pozwala “rozciągnąć” zasięg sieci oraz dostępną moc.

Jak widzicie jesteśmy ofiarami wieloletnich oszczędności na rozbudowach sieci i gdyby nie gwałtowny rozwój fotowoltaiki nikomu by to nie przeszkadzało…

Witam , to jakbyś mierzył pętlę zwarcia to jakie napięcie wstawisz do wzoru znamionowe czy zmierzone w nocy .

W naszym kraju już nic mnie nie zdziwi :slight_smile:, trzeba by pytać pracowników, nieoficjalnie.
Ja ze swoich pomiarów/obserwacji/monitoringu tego nie mogę potwierdzić, poza tym 245V, to wciąż mniej niż dopuszczalna, górna granica, nie mówiąc o tym, że dość często “za dnia” i tak przekracza 230V.
Zbyt małe różnice w tej “teorii spiskowej” aby mogło mieć wpływ na pomiar, zwłaszcza biorąc i tak niemałe tolerancje dla mierników.
Nie zmienia to jednak faktu, że generalnie w nocy, sieci mogą się “zachowywać inaczej”, ze względu na to, że najczęściej spada ich obciążenie, bo dużo “rzeczy jest wyłączanych”.

Witam,

Opisana sytuacja idealnie pokazuje przypadek z którym ja się spotkałem. W jednym z projektów klient wystąpił o zwiększanie mocy. Wymian trafa i stałe 245V w sieci na fazę. Dziwiło mnie to. Panowie z energetyki powiedzieli ze jest ok. Teraz spraw stała się jaśniejsza.

Pozdrawiam,

Raczej interesuje mnie Wasza wiedza czy teoria ta jest prawdziwa. Słyszałem że napięcie podnosi się w celu utrzymania odpowiednich parametrów energii na całej linii w sieci o wysokiej impedancji.
O tej teorii nie słyszałem. Dla mnie też różnice w impedancji wydają się dość małe. Zresztą co za problem wykonać uziom?
Czy ktoś z Was coś słyszał o takiej teorii?

To bzdura. Do wyliczania prądu zwarciowego w celu sprawdzenia skuteczności ochrony przeciwporażeniuwej przyjmuje się znamionowe napięcie sieci. Na etapie projektowania dodatkowo przyjmuje się współczynnik zmniejszający napięcie (0,9 w sieciach nn).
Przyrost napięcia nocą ma prawdopodobnie bardzo prozaiczną przyczynę. Transformatory rozdzielcze SN/0,4 kV wyposażone są w bezobciążeniowe przełączniki zaczepów, których pod obciążeniem przełączać się nie da. Wobec tego zaczep ustawia się tak, aby zmieścić się w dopuszczalnych widełkach napięciowych od pierwszego do ostatniego przyłącza zasilanego z linii niezależnie od dobowej i tygodniowej zmienności obciążenia. Z reguły najwyższe obciążenia występują w dzień - wtedy też występują najwyższe spadki napięcia (w liniach bez fotowoltaiki lub niezbyt nią nasyconych). Na podstawie tego obciążenia wybiera się zaczep transformatora tak, aby w najodleglejszym przyłączu napięcie mieściło się w widełkach.
Nocą, przy znacznie mniejszych obciążeniach i mniejszych spadkach napięć, napięcie rośnie.
Różnice między wartościami dziennymi i nocnymi są tym większe, im bardziej obciążone transformatory i dłuższe linie.

Dzięki za wyczerpujące i techniczne wyjaśnienie. Też mi się tak właśnie wydawało że to nie jest prawda