Witam Kolegę Marcina B. i wszystkich Kolegów na FORUM.
Ogólnie moje zdanie jest bardzo podobne do wypowiedzi Kolegi. Lecz chciałbym coś dodać.
Art. 20. 1. Do podstawowych obowiązków projektanta należy: Było tak:
opracowanie projektu obiektu budowlanego w sposób zgodny z ustaleniami określonymi w decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu, wymaganiami ustawy, przepisami i obowiązującymi Polskimi Normami oraz zasadami wiedzy technicznej, a teraz jest:
opracowanie projektu budowlanego w sposób zgodny z ustaleniami określonymi w decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu, wymaganiami ustawy, przepisami oraz zasadami wiedzy technicznej,"
Jak widzimy zginął kolejny słynny wyrywek z tekstu, czyli “Polskimi Normami”.
Ale nadal pozostał tekst “zasadami wiedzy technicznej”. A skąd tą wiedzę mamy brać, jak nie z NORM.
Przypuszczam że szybko zobaczymy nowe rozporządzenie w “w sprawie warunków technicznych”, ale i tak obecne rozporządzenie nie wskazuje konkretnych norm.
Co można tu dodać. Jedynie to że zgadzając się całkowicie, zapisałem sobie ów zdanie do mojego archiwum.
Ja uważam że projektantom i wykonawcą potrzebny jest tzw. dupochron. (przepraszam za słowo, ale dzieci w przedszkolu je znają). Zaprojektujemy coś zgodnie z naszą wiedzą techniczną. Wykonawca wykona. Wszystko jest OK. Budynek się spalił z innych powodów (np.: podpalacz). Prokurator nie zawsze ma pojęcie o co chodzi, bierze eksperta a on sprawdza ostatnie przepisy (czyli normy). Ubezpieczyciel szuka dziury w całym aby nie zapłacić odszkodowania.
A przekonać ww. osoby o wyższości naszych zasad wiedzy technicznej nad błędami w normach, to jest nie możliwe.
Coś mi ten adres nie działa.
Bardzo mądre pytania. Proponuję aby Kolega je utworzył w nowych wątkach oddzielnie gdyż tyle pytań w jednym wątku straci sens.
Ps. Jeżeli Kolega nie ma czasu, to jako społeczny moderator mogę je utworzyć.
Witam!
Kolega Marcin B. napisał:
„Co do pękającego ocynku na rozciąganym pręcie stalowym to nie obawiałbym się szczególnie szybkiej korozji, bo ochrona stali warstwą cynku nie polega na odizolowaniu stali od otoczenia (jak w przypadku farb, niklowania lub chromowania) ale jest raczej ochroną katodową. Cynk, połączony metalicznie ze stalą ulega korozji jako metal bardziej elektroujemny A stal, póki obecny jest cynk, jest bezpieczna. Dlatego szczelność nie ma tu prawie nic do rzeczy. Za to ważna jest ilość cynku - grubość jego warstwy. Im grubsza tym ochrona trwa dłużej.”
-Ja jednak uważam, że nie należy mechanicznie niszczyć warstwy cynku, gdyż moim zdaniem, miejsca uszkodzeń tej warstwy pozbawione są ochrony przed korozją.
Dalej Kolega Marcin napisał:
„ O grubościach warstw, klasach korozyjności i wartościach redukcji warstwy ochronnej w różnych środowiskach mówi PN-EN ISO 12944-2/2001.”
-Niestety nie mam tej normy i nadal nie wiem, jaką grubość warstwy ochronnej cynku ma posiadać drut zwodu o średnicy 8 mm.
-Wchodziłem na wskazaną stronę: http://www.baks.com.pl/produkty.php?p=3
Ciekawe rzeczy, ale nie wynika z niej odpowiedź na moje pytanie.
Nie chciałbym zakładania nowych wątków na zadane przeze mnie pytania - nie spodziewam się zbyt ożywionej dyskusji. I nie chciałbym rozpraszania rozmowy o instalacji odgromowej na kilka wątków.
Co do adresu baksa - podam go bardziej łopatologicznie.
Najpierw “www.baks.com.pl”, potem trzeba minąć “intro”, następnie zakładka “produkty”, na koniec zakładka “informacje” i pod tabelką jest zdanie: “Mnożąc wielkość redukcji cynkowej warstwy ochronnej w ciągu roku przez przewidziany czas eksploatacji instalacji otrzymujemy wymaganą grubość warstwy ochronnej”.
Czyli grubość warstwy ocynku zaleca się dobierać do warunków miejscowych i do czasu użytkowania chronionego żelastwa. Inna będzie zalecana grubość ocynku na drucie w Nowej Hucie a inna na drucie równie mocnym ale w Porcie Północnym (to w Gdańsku, nad morzem, tam słony wiatr wieje).
A w gruncie rzeczy grubość ocynku będzie taka jak się uda kupić w hurtowni.
Witam Kolegę Marcina B. i wszystkich Kolegów na FORUM.
Moim prywatnym zdaniem jest negacja Kolegi uzasadnienia.
Jedno proste - sprecyzowane pytanie, pociąga za sobą parę konkretnych (lub nie) wypowiedzi.
Długi wątek z wieloma pytaniami, pociąga za sobą wiele konkretnych (lub nie) wypowiedzi odnoszących się do wielu pytań. I tu się wszyscy (przynajmniej ja) zaczynają gubić.
To też prawda. Ale od nas zależy gdzie to kupimy.
Kolega podał nam adres strony ww. firmy, która powołuje się na normy.
Nie będę się rozpisywał na temat błędów. Czy jest ona w normie czy na stronie producenta.
Ale proponuję zwrócić uwagę na drugą tabelę z podanej strony www.
Części i ich grubości:
Stal > 6 mm [dane 70 i 85],
Stal > 3 mm do <6 mm [dane 55 i 70],
I cd. A co dla stali = 6 mm? {{{ równej 6 mm }}}
Kto zapomniał o nazewnictwie “równe lub większe” lub “równe lub mniejsze” itp.
Witam!
Dziękuję Marcinowi B. za wskazanie strony: www.baks.com.pl
Udało mi się wejść na stronę Baksa przed łopatologicznym wykładem.
Przeczytałem wszystko, łącznie ze zdaniem pod tabelką: “Mnożąc wielkość redukcji cynkowej warstwy ochronnej w ciągu roku przez przewidziany czas eksploatacji instalacji otrzymujemy wymaganą grubość warstwy ochronnej”.
-Problem w tym, że ja pytałem o przedrostek jednostki metra, którego po prostu nie wydrukowano w „Poradniku […]”.
-Poszukałem podobnej tabelki w innej książce i doszedłem sam do wniosku, że chodzi o mikrometry.
-Podaję lekturę: Brunon Lejdy „Instalacje elektryczne w obiektach budowlanych”. –Na str. 258 jest: Tablica 20.6. Najmniejsze dopuszczalne wymiary poprzeczne uziomów [54].
Pozostaje do wyjaśnienia jednostka redukcji warstwy ochronnej (l’m).
Pozwolę sobie zacytować na koniec jedno zdanie ze strony Baksa:
”Standardowo stosuje się trzy metody cynkowania, które różnią się między sobą grubością uzyskiwanej warstwy ochronnej:
Cynkowanie galwaniczne: ok.5μm […]
Cynkowanie ogniowe metodą Sendzimira: ok.19μm […]
Cynkowanie metodą zanurzeniowo-ogniową: 35÷85 l’m […]"
Czy l’m =
Witam!
Dzięki bezpośrednim spotkaniom na targach w Warszawie, udało mi się wyjaśnić ostatecznie sprawę jednostki grubości warstwy ochronnej cynku.
Proszę spojrzeć: http://www.baks.com.pl/produkty.php?p=3
Co widzimy za jednostki?
-Błąd popełnił Informatyk.
-A kto popełnił błąd w w/w Poradniku?
Polecam wszystkim zainteresowanym tym tematem opublikowany w “Elektroinstalatorze” nr.1/2004 str.69 list prof.Z.Flisowskiego - przewodniczacego NKP , wyjasniajacego interpretacje i poprawki norm.
Z dyskutowanych na forum problemow autor wyjasnia ze norma PN-IEC 61024-1:2001 nie zastepuje PN-86/E-05003/1 i ze obie te normy sa obowiazujace a tylko w przypadku roznic nalezy sie kierowac pozniejsza.Gdy chodzi o wymiary drutu to 8mm jest zalecane ale nie wyklucza mozliwosci stosowania 6mm - decyzja nalezy do projektanta. itd,itd,itd.
Polecam wszystkim zainteresowanym tym tematem opublikowany w “Elektroinstalatorze” nr.1/2004 str.69 list prof.Z.Flisowskiego - przewodniczacego NKP , wyjasniajacego interpretacje i poprawki norm.
Z dyskutowanych na forum problemow autor wyjasnia ze norma PN-IEC 61024-1:2001 nie zastepuje PN-86/E-05003/1 i ze obie te normy sa obowiazujace a tylko w przypadku roznic nalezy sie kierowac pozniejsza.Gdy chodzi o wymiary drutu to 8mm jest zalecane ale nie wyklucza mozliwosci stosowania 6mm - decyzja nalezy do projektanta. itd,itd,itd.