Obejscie pracującego falownika - czy tak można

Tak właśnie zakładałem: - Ignorancja i “święty spokój” decyduje o wielu głupotach decydentów.

Przetwornica sama się kontroluje i wyśle w razie czego sygnał o awarii. Żaden stycznik tego nie zrobi. A jak coś może nie zadziałać, to i tak raz na jakiś czas nie zadziała. Czy to stycznik czy przetwornica. Czy czyjaś mózgownica. Choćby moja.

I po tym optymistycznym akcencie mówię: - Dobranoc!

Witam…
wszystko zależy od wiedzy i świadomości…

projektowałem aplikacje zarówno odymiające jak i pomp pożarowych w oparciu o falowniki… i nikt nie miał większych oporów przed ich zastosowaniem…

pozdrawiam

I dobrze, że są takie optymistyczne donosy!

.

Po co 3 styczniki i kilometry kabli ? W falowniku na kolejnym wolnym programie ustawić częstotliwość na nominalne obroty silnika i gotowe.Wystarczy przełączać programy i mamy wcześniej używane obroty i maksymalne.

@Ricco nie przeczytałeś postu pierwszego ???

Obejście to obejście a nie wymuszanie biegu !