Witam!
W bloku mieszkalnym jednej ze spółdzielni mieszkaniowej w moim mieście firma przeprowadzała okresowe przeglądy instalacji elektrycznej. Spółdzielnia powołała się na przepisy prawa budowlanego. Na umówioną godzine przyszedł pan pomiarowiec w ręku trzymając miernik, kartkę papieru i długopis. Dokonał pomiaru miernikiem pętli zwarcia w dwóch gniazdch, w łazience i kuchni, kazał podpisać i sobie poszedł. Całość okresowego przeglądu w mieszkaniu trwała niespełna 2 minuty.
W zawodzie elektryka pracuję …dziesiąt lat, sam przeprowadzałem pomiary, ale czegoś takiego jeszcze nie widziałem. Może ktoś z Koleżanek i Kolegów pomoże mi to zjawisko zrozumieć? Może ja czegoś tu nie rozumiem?
W spółdzielni z pewnością jest inspektor nadzoru nad pracami pomiarowymi … jemu kolega powinien zgłosić ten fakt i to najlepiej pisemnie (żeby nie został bez odzewu) bo takich “pomiarowców” trzeba w końcu wyeliminować z rynku. Nie dość że nie da się z nimi konkurować (bo robią za śmieszne pieniadze) , to w zasadzie partaczą robotę i stwarzają realne zagrożenie dla zdrowia i życia lokatorów.
Na forum już nie raz był poruszany podobny problem , ale tak naprawde, to jedynie inspektor nadzoru może ukrócić taką fuszerkę.
Ciekaw jestem, czy tez tzw. “pooomiarowiec” nie jest przypadkiem kolegą albo krewnym pana inspektora. Jeżeli tak jest, to trudno będzie pozbyć się “fachowca” ![]()
[quote=“elmontjs, post:2, topic:13895, full:true, full:true”]
bo takich “pomiarowców” trzeba w końcu wyeliminować z rynku.
[/quote]
Społeczeństwo to taki gigantycznego stopnia skomplikowania automat Mealy’ego. Co dasz na wejściu i jaki ma akurat stan wewnętrzny, warunkuje odpowiedź.
Teraz mamy kapitalizm, maksymalny zysk, minimalny wysiłek.
Nie obwiniaj pochopnie tego pomiarowca, bo być może dostał on od swojego szefa takie zadanie, “obskoczyć” jak najwięcej mieszkań w jak najkrótszym czasie.
Być może pracuje na etat? Dostaje “za godzinę” i jemu wszystko jedno co robi, mógłby na przykład wykonać solidne pomiary.
[quote=“witek17, post:4, topic:13895, full:true, full:true”]
Nie obwiniaj pochopnie tego pomiarowca, bo być może dostał on od swojego szefa takie zadanie, “obskoczyć” jak najwięcej mieszkań w jak najkrótszym czasie.
Być może pracuje na etat? Dostaje “za godzinę” i jemu wszystko jedno co robi
[/quote] Zastanów się kolego co piszesz!; To po co robi za śmieszne pieniądze i po co w ogóle robi robotę, która jest nic nie warta ? Pomyśl , że te protokoły , które zostawi niosą za sobą konsekwencje. Podsumowując , ci którzy chcą zrobić przegląd uczciwie nie mają szans z takimi “fachowcami”.
[quote=“elmontjs, post:5, topic:13895, full:true, full:true”]
Podsumowując , ci którzy chcą zrobić przegląd uczciwie nie mają szans z takimi “fachowcami”.
[/quote]
Prawo Kopernika się przypomina, sprawdza się w wielu dziedzinach, nie tylko ekonomii.
A co do wypowiedzi Kolegi, ja wcale jej nie zaprzeczam, wspominam tylko, że to nie tylko ten pomiarowiec “z linii frontu” może być winny. Problem jest głębszy. Ja sam mogę opowiedzieć historie ze swojego życia zawodowego, które mogłyby Was wprowadzić w osłupienie, cuda, cuda. O tyle mam czyste sumienie, że życie ludzkie nie było zagrożone, ale jakie idiotyzmy musiałem robić, bo tak sobie szefowie firm życzyli. W końcu osiągnąłem poziom filozoficzny, to ich pieniądze, ich strata, co mnie do tego.
Po drogach jeżdżą specjalne patrole i wyrywkowo kontrolują stan autokarów. Gdyby coś podobnego istniało w miernictwie budowlanym, wyrywkowe kontrole, a jako kara utrata uprawnień na lat 5, 10, dożywotnio. To proceder “lewych” pomiarów znacznie by się ukrócił.
P.S. Mały prztyczek w stronę Kolegi. Nie jestem pomiarowcem, ale dwie linijki wyżej zaproponowałem rozwiązanie, przynajmniej częściowe. Być może kiepskie, ale zawsze jakieś. A co Kolega zrobił oprócz narzekania?
Przykładowo:
Lokal w budynku z instalacją z zerowaniem.
Szyna GSU w piwnicy jest. Instalacje podłączone.
Stan zastany.
Czyli w pomieszczeniach mokrych tj. kuchnia i łazienka
powinny być gniazda ze stykiem ochronnym i uzerowane. W pozostałych pomieszczeniach mają być gniazda bez styku ochronnego.
Pomiarowiec sprawdza czy tak jest, jeśli jest inaczej zamieszcza uwagę że brak uzgodnionej z zarządcą dokumentacji powykonawczej.
Dlaczego lokator ze starą i sprawną instalacją ma dotować sąsiada z instalacją hi-fi?
Sprawdzenie takie trwa góra 5 minut.
I nie każdy pomiarowiec to idiota.
[quote=“macbrz, post:7, topic:13895, full:true, full:true”]
W pozostałych pomieszczeniach [color=#BF0000]mają[/color] być gniazda bez styku ochronnego.
[/quote] …mogą…
W pokojach też podpinany jest sprzęt w I kl. ochronności i wtedy przydałoby się gniazdo ze sprawnym kołkiem PE ![]()
[quote=“macbrz, post:7, topic:13895, full:true, full:true”]
Sprawdzenie takie trwa góra 5 minut
[/quote] …wraz z rozkręceniem rozdzielni mieszkaniowej , pomiarem Riso i oględzinami ? ? ?
To ja też dołożę 3 grosze do powyższej dyskusji - a chodzi o gniazda z bolcem/bez
Stopniowałbym tak:
- mają być ( to Kolega powyżej )
- mogą być… ( czytaj dopuszcza się -to mój Przedmówca - ma rację)
- powinny być z bolcem( bo to nie przeszkadza w użytkowaniu sprzętu w II klasie ochronności)
pzdr Nix
Za młodu Rodzice wpajali mi zasadę “jeśli masz coś źle robić, nie rób w ogóle”. Tą zasadą kieruję się również w pracy zawodowej. Kluczowym pomiarem instalacji elektrycznej jest pomiar rezystancji izolacji przewodów. Zauważył to Kolega elmontjs w swoim poście. Przedmiotowy “pomiarowiec” tego pomiaru nie zrobil! Nie można usprawiedliwiać się, że mi szef kazał. Na to stwierdzenie mam zawsze odpowiedź: “hisoria zna takich, co się tłumaczyli, że wykonywali tylko rozkazy”.
Podpatrzyłem też innych “pomiarowców”. Piszę dla fachowców, więc odpuszczę sobie opis metody pomiaru rezystancji izolacji. Otóż większość pomiarowców (sic) robi to tak: jeszcze pod napięciem ustawia łączniki w pozycji “wyłącz”, tak aby oprawy oświetleniowe się nie świeciły. Wtedy przystępuje do pomiaru rezystancji. Nie muszę mówić, że część przewodów, od łącznika do lampy nie jest mierzona. Odpinanie żródeł światła, zwłaszcza w dużych obiektach takich jak szkoły czy urzędy, zajmuje około 80 % czasu potrzebnego na wykonanie pomiaru. W ten to sposób można wygrać przetarg i wyeliminować kogoś, kto chce rzetelnie wykonać swoją robotę.
[quote=“BUPBS, post:10, topic:13895, full:true, full:true”]
…Odpinanie żródeł światła, zwłaszcza w dużych obiektach takich jak szkoły czy urzędy, zajmuje około 80 % czasu potrzebnego na wykonanie pomiaru. W ten to sposób można wygrać przetarg i wyeliminować kogoś, kto chce rzetelnie wykonać swoją robotę.
[/quote]
To prawda, sam nie robię pomiarów, ale kilka razy uczestniczyłem jako pomocnik w takich pomiarach i było jak wyżej, czyli bez “odpinania” żarówek…
[quote=“Nix2, post:11, topic:13895, full:true, full:true”]
[quote=“Nix2, post:11, topic:13895, full:true, full:true”]
…Odpinanie żródeł światła, zwłaszcza w dużych obiektach takich jak szkoły czy urzędy, zajmuje około 80 % czasu potrzebnego na wykonanie pomiaru. W ten to sposób można wygrać przetarg i wyeliminować kogoś, kto chce rzetelnie wykonać swoją robotę.
[/quote]
To prawda, sam nie robię pomiarów, ale kilka razy uczestniczyłem jako pomocnik w takich pomiarach i było jak wyżej, czyli bez “odpinania” żarówek…
[/quote]
Jak w dziecięcej zabawie w szukanie przedmiotu. Osoba z zawiązanymi oczami czegoś szuka, a reszta podpowiada. No więc “ciepło, ciepło, coraz cieplej, o już gorąco”
![]()