WITAM.Chciałbym przedstawić swoją sprawę w nadzieji na pomoc,ok. 3 lata temu dostałem z administracji lokal socjalny w ktorym nie było licznika. zaraz na początku udałem się do elektrowni w celu podpisania umowy, tam jednak okazało sie że mój lokal nie istnieje u nich w żadnej ewidencji i pani powiedziała że muszę wnieść opłatę przyłączeniową w wysokości 450 zł. Zdziwiony trochę tą sytuacją udałem sie do administracji gdzie znowu inna pani poinformowała mnie że ten lokal istnieje kilkananascie lat więc jest zdziwiona zaistniałą sytuacją,dodała rownież że założenie licznika leży w gesti elektrowni. Odsyłano mnie tak kilka razy z urzędu do urzędu , skończyło się na tym że jeżeli nie wpłacę owych 450 zł to nie mam co mysleć o liczniku. Wiec ja jako ,że w tym lokalu nie miałem zamiaru mieszkac odpusciłem sobie ten licznik. Dodam iż lokal socjalny przyznawany jest osobom niezamożnym wiec to 450 zł było dla mnie astronomiczną sumą, do zeszłego tygodnia wszystko było ok. , zaglądałem do mieszkania sporadycznie w celu kontroli czy nic złego się nie dzieje, w czasie takiej kontroli spotkałem panów z elektrowni, którzy zarzucili mi kradzież prądu. panowie ci nie wylegitymowali sie w zaden sposób, nie poinformowali mnie o żadnych prawach ( np:o prawie do odwołania się ) straszyli policją i w końcu spisali protokół który niestety podpisałem, na koniec dowiedziałem sie , że zostane ukarany karą w wysokosci 5700 . moje pytanie brzmi: czy mam jakaś szansę na umorzenie , lub chociaż na obnizenie jej wysokości. Chciałbym również znaczyć że takie podłączenie instałacji zastałem przejmujac lokal( prawdopodobnie połączenia przewodów dokonała ekipa remontująca z ramienia administracji). Osobiście nic przy instalacji nie majstrowałem ponieważ sie na tym nie znam.
Witam kolegów na Forum.
Witam kolegę rudolf
Na początek pokrótce opiszę podobną sytuację :
Spółdzielnia Mieszkaniowa wynajęłą firmie X lokal na działalność gospodarczą. Czynsz zgodnie z umową płacony. “Prąd” w lokalu był. Zasilanie z WLZ budynku bez pomiaru energii elektr. Firma X :postanowiła"zawrzeć odrębną umowę z Rejonem Energetycznym. Wezwała uprawnionego elektryka do przygotowania WLZ i instalacji w celu podłączenia układu pomiarowego. Wyszedł na jaw nielegalny pobór prądu.
Administracja (kierowniczka) zlekceważyła ten fakt. Po zgłoszeniu układu elektrycznego do RE karę zapłaciła Spółdzielnia Mieszkaniowa.
Teraz kilka kwestii :
- Jak była podpisana umowa z Administracją o wynajem lokalu ? Co było ujęte w umowie ?
- Za instalację w lokalu odpowiada najemca, za zasilanie tej instalacji odpowiada Administracja
- Gdzie była osoba z ADM odpowiedzialna za WLZ budynku ?
… inna pani poinformowała mnie że ten lokal istnieje kilkananascie lat więc jest zdziwiona zaistniałą sytuacją,dodała rownież że założenie licznika leży w gesti elektrowni.
Tu szukać obrony ze swojej strony.
jeżeli nie wpłacę owych 450 zł to nie mam co mysleć o liczniku. Wiec ja jako ,że w tym lokalu nie miałem zamiaru mieszkac odpusciłem sobie ten licznik.
Tu był błąd. Należało żądać pisemnych oświadczeń.
Na razie tyle.
Witam
Jeżeli jak Pan pisze, nie mieszkał w lokalu i nie było tam żadnych czynnych odbiorników energi elektrycznej to nie ma sprawy, można się odwołać, ale jezeli działały odbiorniki energi elektrycznej to Pan jako osoba swiatła powinien zdawać sobie sprawę, że w naszym swiecie nie ma cudów, i jezeli działały urządzenia elektryczne, i była podłączona energia, to odbyło się to kosztem albo administracji, albo energetyki i to nazywa się już kradzieżą. Pan podpisywał odbiór mieszkania i nalezało fakt cudu zgłosić administracji wtedy byliby zobowiązani do naprawy instalacji.
Pozdrawiam
Witam ponownie kolegów.
Kolego czak61
Pan podpisywał odbiór mieszkania i nalezało fakt cudu zgłosić administracji wtedy byliby zobowiązani do naprawy instalacji.
Przecież nasz przedmówca zgłaszał ten fakt administracji.
Ale :
…była podłączona energia, to odbyło się to kosztem albo administracji, albo energetyki i to nazywa się już kradzieżą.
Jak najbardziej.
CYRUS
Jeżeli nie ma licznika, to kradzież prądu może ci zarzucić ZE tylko wprzypadku podłączenia sie do WLZ.
Pytanie podstawowe: czy po wejściu do lkalu mozna zaświecić żarowkę i czy jest napiecie w gniazdach. Jeżeli t bylo przed kontrolą, to kiepska sprawa. Sad nie uwierzy,że frywolnie myslałeś,ze energia bierze sie z “nieba”. Dlatego modgą ci dołożyć odszkodowanie z domniemania.
Nie ma prądu niczyjego i wody bez właściciela.
Jedyne pocieszające to to,że jeżeli nie zależy ci na pradzie w tym lokalu,
to ZE moze podac sprawę do sądu.
Głupio zrobiłeś podpisując protokół o nieznanej treści.
Nawt mandatu nie podpisze,jeżeli mam wątpliwości.
zawsze przed sądem grodzkim, przed rozprawa mogę przyznac sie do winy, rozprawy nie ma, sa nikłe koszty.
TO DOBRY SPOSÓB.
Cyrus.
CYRUS
może nie do końca na temat, ale ktoś dostał lokal socjalny, nie używał go przez trzy lata, zaglądał tylko sporadycznie - to po co mu ten lokal? - podejrzana sprawa, takich lokali się nie dostaje z marszu, a jak się ma to się go użytkuje - no chyba że to drugi lub trzeci lokal “dostany”
podejrzana sprawa…
witam wszystkich obecnych ponownie.
Co do sytuacji że tam nie przebywałem to poprostu mieszkałem u narzeczonej w blokach, tam jest troche wygodniej
.
nastepna sprawa to to czy jeżeli elektrownia nie ma dowodów np. w postaci zdjęć , że miałem zapalone światło, lub włączony jakis odbiornik to czy mogę się upierać przy tym ,że prąd w lokalu był ale go nie używałem, przecież ta kara jest za nielegalny pobór prądu , a nie za połączenie przewodów.
wysokość kary wyliczono z napięcia przedlicznikowego które przyjęli ,że wynosi 25 A bo taka jest zasada, a ja na zasadach sie nie znam i mogłem przecież miec tam bezpiecznik o wiele mniejszy od podanego tak czy nie ??.
czy jest ktos kto ma pojęcie jakie dowody musi miec ZE w sądzie zeby wygrac sprawe o nielegalny pobór prądu, czy wystarczy im tylko fotografia tablicy , ktora znajduje sie na korytarzu