Awaria polega na tym, że prąd zgasł. To nie jak w przypadku np. zwarcia czy przeciążenia, że momentalnie odcina prąd, a po prostu “gasł” sobie tak w ciągu 1 sek, najlepiej to było widać świetle w pomieszczeniu. Mam też licznik elektryczny i ani czerwona lampka nie mruga, ani na wyświetlaczu nic nie ma.
Bezpieczniki nie wystrzeliły, na klatce schodowej też mam bezpieczniki (to chyba to tzw. zabezpieczenie przedlicznikowe) i tam też wszystko ok.
Bezpieczniki wymieniłem na nowe, ale nic to nie dało.
Czy to możliwe, że licznik się spalił? Licznik był wymieniany na elektryczny w sierpniu.