Witam wszystkich Kolegów na FORUM.
Pobieżnie czytałem ten wątek od jego powstania i nie zabierałem głosu.
Ale teraz pozwolę się wypowiedzieć co o tym myślę.
Jestem, a raczej byłem elektronikiem, gdzie zawsze próbowałem robić nowości w tej dziedzinie. Nie będę się rozpisywał, ale parę przykładów już opisałem w innych wątkach.
=== inteligentny “kibel” ===
To nie żart. Podczas remontu mieszkania w roku 1977 wyrzuciłem automat spłukujący do muszli z nad fliz, instalując go w pionie kanalizacyjnym. Automat ten był uruchamiany poprzez krzywkę sterowaną silnikiem 24V=. Cała filozofia polegała na uruchomieniu automatu w momencie opuszczenia deski klozetowej na dół, pod którą była fotokomórka sterująca całym układem. Może dziś to śmieszne, ale w tych czasach, było śmieszne gdy podczas spotkania, woła mnie kolega pytając "
a jak tu się wodę spuszcza?".
=== cd. nowości ===
W 1978 r. pojechałem do Austrii na parę miesięcy.
Mój inteligentny “kibel” się popsuł.
Żona prosiła moich kolegów, elektroników o pomoc.
Wynik = dwa miesiące spłukiwała wiaderkiem.
=== koszty ===
Koszty samej instalacji inteligentnego budynku czy mieszkania zawsze są niskie (dla tych co mają odpowiednią kasę), ale koszty eksploatacji i awarii są odpowiednie. Dzisiaj każdy woli dodać parę złotych, kupując towar w firmie o której jest pewien, że za rok nie splajtuje (chociaż dziś już nic nie wiadomo) i jest pewna. To też bzdura. Sześć lat temu kupiłem pralkę SIMENS i jej naprawy wydałem ponad 1000 zł.
A jugosłowiańska GORENIE chodziła przez 11 lat bez poważniejszych napraw. Inny przykład poważnej światowej firmy telefonów (nie będę podawał nazwy), gdyż to jak przypuszczam nie jest winą koncernu, lecz naszych serwisów. Oddawałem takich telefonów do naprawy już kilkadziesiąt i zawsze naprawa wynosi 80 - 95 zł. A znając się trochę na tym, przekręcenie trymera przy oscyloskopie trwa 2 minuty.
=== podsumowanie ===
Owszem jestem za.
ALE gdy firma mi zapewni:
- gwarancję 2 lata,
- serwis pogwarancyjny przez 10 lat,
- nie zamknie działalności do 10 lat,
- usunięcie usterek w ciągu 8 godzin,
- itd.
Więcej nie potrzeba, bo i tak żadna firma tego nie zapewni.
A jeżeli tak, to ja w to nie uwierzę.
A co będzie, gdy przyjadę do mojego “inteligentnego domku”
w piątek o 22.00 chcąc iść z sąsiadką spać, a system się popsuł? Dzwonię z komórki (bo do domu nie mogę wejść)
do firmy, a tam odpowiada mi automatyczna sekretarka,
bo przecież mówimy o automatyce, z tekstem
“pracujemy od pn. do pt. w g. 8-16, przepraszamy”
HAHA.
=== odpowiedź dla autora wątku ===
NIE CHCĘ GŁUPIEGO DOMU, NAWET ZA DARMO.
Pozdrawiam Krystyn