Nie chcę głupiego domu

Każdy, kto słyszał o inteligentnych budynkach, marzy aby jego dom miał troche większe IQ niż dom sąsiada.

Moje pytanie to jak do tego podejść?. Wiadomo najlepiej przeznaczyć kilkadziesiąt tysięcy zł. i wszystko powierzyć specjaliście, ale jak wiadomo podczas budowy każdy najpierw przeznacza środki na rzeczy niezbędne.

Faktem natomiast jest to, że po jakimś czasie Inwestor chce wrócić do tematu ale jak usłyszy, że najlepiej to rozpocząć od kucia w ścianach i wymianie większej części instalcji, to szybko się zniechęca.

Co w takim razie warto doradzić takiemu Kowalskiemu, który buduje dom w kwesti EIB. Może jakieś kabelki, może tylko kanały, a może warto przekonać go do określenia potrzeb i zlecenia wykonania kompletnego projektu w tym zakresie.

Zapraszam do dyskusji.

Witam Jacku
Jestem projektantem elektrykiem i początkującym na Forum.
Mam za sobą dwie inwestycje rezydencji pn. “Dom w EIB”, może to niezbyt duże doswiadczenie, ale chętnie podzielę sie moimi spostrzeżeniami. Na początek to tzw. inteligencję domu można osiągnąć nie tylko za pomocą systemu EIB mimo że jest jeszcze drogi, jest najlepszym systemem. Najlepiej szczegółowo omówić zagadnienie z inwestorem,przedstawić projekt i kosztorys a potem zastanawiać się nad ewentualnym etapowaniem inwestycji. Można zaczynać od ułożenia samych kabli tzw. magistrali EIB oraz umiejscowienia szafy lub kilku szafek do pużniejszego montażu aparatury EIB. Jeżeli inwestor posiada na początek za mało gotówki, proponuję uruchomić system w wybranym pomieszczeniu np. salon kominkowy, wtedy inwestor szybko dostrzeże zalety tego systemu.
Jeżeli instalacja elektryczna jest już wykonana w domu zamieszkanym, można zaproponować inny system np. POWERNET wykorzystujący do sterowania ułożone przewody instalacji elektrycznej. Ostatnio pojawiają się na rynku inne systemy umożliwiające podniesienie inteligencji domu, ale otym póżniej, w ciekawej mam nadzieję dyskusji.

Andrzej.

Witam
Moim zdaniem realizację takiego przedsięwzięcia należy rozpocząć od zprecyzowania oczekiwań inwestora na najbliższy okres.
Jeżeli nawet na początku nie ma wystarczających środków na bardziej rozbudowany system początkowo można zaproponować tylko pare urządzeń, ale oprzewodowanie przygotować na całą inwestycję w momencie kładzenia przewodów - czyli przed tynkowaniem lub przy okazji remontu.
Jeżeli mowa o nowo budowanych obiektach to nie ma problemu, gdyż do przewidywanych lub projektowanych punktów instalowania urządzeń prowadzimy odpowiednio od typu urządzenia instalację elektryczną 220V, oraz przewód magistralny (skrętkę) lub jedno z dwóch.
Jeżeli chcemy wprowadzić inteligencję do intniejącego budynku, a nie mamy zamiaru rozpruwać ścian mamy alternatywę w postaci systemu Powernet wykorzystującego instniejącą instalację elektryczną lub system FunkBus (komunikacja drogą radiową).
Osobiście poszukuję zleceń na projektowanie i uruchamianie(programowanie) instalacji EIB
Mam Certyfikat EIB i program ETS ale niestety nie ma zbyt wielu
inwestorów gotowych na tego typu wydatek.
Pozdrawiam

Chciałbym zwrócić uwagę kolegów iż wyłożenie samej tylko magistrali (obojetnie w jakim systemie inteligentnego domu) nie wyczerpuje tematu. Problemem jest brak na rynku urzadzeń z interfejsem inst. inteligentnej (opraw oświetleniowych do użytku domowego, rolet, bram garażowych itp) co wymusza gwiazdową topologie sieci z rozdzielni głównej i podrozdzielek piętrowych. Sam zajmuje się instalacją systemów inteligentnych i jeśli Inwestor jest na tyle zamożny proponuje aby wyłożył nadmiar przewodów do wygodnej póżniejszej rozbudowy instalacji. Instalacja powernet i funk bus jest jednak droga i nie każdy Inwestor podczas eksploatacji na to się decyduje. W obecnie trwającej recesji budownitwa Inwestorzy nie są zainteresowani zwiekszaniem kosztów budowy.
Myślę iż należy zwiększyć świadomośc o instalacji inteligentnej w śród architektów, gdyż oni mają pierwszy kontakt z Klientem, aby intalacje projektówać już na tym etapie.
Pozdrawiam

Witam szanownych kolegów EIB-owców!

Moim skromnym zdaniem wykonywanie instalacji magistralnej równolegle z instalacją 230V jest troszkę bez sensu. Czy któryś kolega próbował policzyć koszt zainstalowania urządzeń - aktorów jednokanałowych??? Zbędne koszty kolejne linie itp. Koszt taki, że inwestorowi włosy się jeżą. Ja osobiście układam obwody bezpośrednio do rozdzielnic i stosuje aktory wielokanałowe ( np. 16) obniża to koszt znacznie i cena staje się bardziej przystępna dla inwestorów.
Jako jeden z promotorów instalacji EIB polecam tą metodę a owe instalacje staną się tańsze popularniejsze i zwiększy się zapotrzebowanie. Na dzień dzisiejszy sam spotykam się z opiniami, że INTELIGENTNY DOM to straszne pieniądze i inwestor góry jest nastawiony negatywnie


Miło podyskutować na takie tematy.
Pozdrawiam Piotr

kasa kasa i jeszcze raz kasa to jest bariera i to nie tylko przy wykonaniu samej instalacji EIB


po pierwsze trzeba mieć kasę na dom gdzie jest sens instalować EIB bo jak się ma 5 pokoi to szkoda zachodu na taki krok - to bardzo ogranicza ilość inwestorów


po drugie trzeba przewidzieć konserwację systemu i jego przeprogramowywanie - tu już nie przyjdzie pan Henio sąsiad i nie wymieni bezpiecznika czy podniesie S-a


po trzecie wyposażenie które warto sterować za pomocą EIB przecież nie będziemy sterować żyrandola na jedną żarówkę


jak na to wszystko ma się kasę to dopiero można myśleć o EIB a na to wszystko to naprawdę niewiele ma ludzi kasę


zaś jeżeli chodzi o zastosowanie jakiegoś fragmentu EIB to naprawdę taniej można to zrobić na elementach tradycyjnych a i pan Henio w razie kłopotów pomoże


na razie przyszłość EIB to moim zdaniem biura, hotele, siedziby firm itp. obiekty

Witam

Widze, ze glosno na Forum na temat EIB.
Mam pytanie czy są jakies zestawienia porownawcze (kosztorysowe) EIB i LONWORKS lub innych sieci dla budownictwa.

Troche mialem z nimi stycznosci, ale nie widzialem nigdzie takiego zestawienia.

Jakos tak, ponamysle wnioskuje, ze stary PC-et podlaczony do rozsadnie wlaczanej instalacji triakow i/lub przekaznikow wyszedlby taniej (i nawet w przedladarce WWW daloby sie zrobic panel operatora).

Wydaje mi sie, ze to jest pole do popisu dla elektrykow, automatykow i informatykow. Te ceny EIB i innych sa wyssane ze snobistycznego palca.

Pozdrawiam, Seweryn.

Witam
Panie Sewerynie, życzę powodzenia, przy montażu instalacji ze sterowaniem z PC-ta. Technicznie nie ma problemu, a sterować można także z Excela, Worda itd. Będzie taka inst. naprawdę tania i będzie można przy tym dobrze zarobić.
Tylko, kto będzie chciał taką instalację??? Jak jest fachowiec (i ma czas) to sobie sam zrobi, jak jest przyszłym “inwestorem” to nie będzie ryzykował, i wchodził w “patenty”. Był już czas, że AGH Krakowska (albo jakaś inna uczelnia) próbowała robić sterowniki PLC. Do dzisiaj “chodzą”. - a, że awaryjne, że kompletnie części zamiennych nie można kupić i niewielu elektryków wie jak to chodzi to inna sprawa.

Witam wszystkich Kolegów na FORUM.

Pobieżnie czytałem ten wątek od jego powstania i nie zabierałem głosu.
Ale teraz pozwolę się wypowiedzieć co o tym myślę.
Jestem, a raczej byłem elektronikiem, gdzie zawsze próbowałem robić nowości w tej dziedzinie. Nie będę się rozpisywał, ale parę przykładów już opisałem w innych wątkach.

=== inteligentny “kibel” ===
To nie żart. Podczas remontu mieszkania w roku 1977 wyrzuciłem automat spłukujący do muszli z nad fliz, instalując go w pionie kanalizacyjnym. Automat ten był uruchamiany poprzez krzywkę sterowaną silnikiem 24V=. Cała filozofia polegała na uruchomieniu automatu w momencie opuszczenia deski klozetowej na dół, pod którą była fotokomórka sterująca całym układem. Może dziś to śmieszne, ale w tych czasach, było śmieszne gdy podczas spotkania, woła mnie kolega pytając "
a jak tu się wodę spuszcza?".

=== cd. nowości ===
W 1978 r. pojechałem do Austrii na parę miesięcy.
Mój inteligentny “kibel” się popsuł.
Żona prosiła moich kolegów, elektroników o pomoc.
Wynik = dwa miesiące spłukiwała wiaderkiem.

=== koszty ===
Koszty samej instalacji inteligentnego budynku czy mieszkania zawsze są niskie (dla tych co mają odpowiednią kasę), ale koszty eksploatacji i awarii są odpowiednie. Dzisiaj każdy woli dodać parę złotych, kupując towar w firmie o której jest pewien, że za rok nie splajtuje (chociaż dziś już nic nie wiadomo) i jest pewna. To też bzdura. Sześć lat temu kupiłem pralkę SIMENS i jej naprawy wydałem ponad 1000 zł.
A jugosłowiańska GORENIE chodziła przez 11 lat bez poważniejszych napraw. Inny przykład poważnej światowej firmy telefonów (nie będę podawał nazwy), gdyż to jak przypuszczam nie jest winą koncernu, lecz naszych serwisów. Oddawałem takich telefonów do naprawy już kilkadziesiąt i zawsze naprawa wynosi 80 - 95 zł. A znając się trochę na tym, przekręcenie trymera przy oscyloskopie trwa 2 minuty.

=== podsumowanie ===
Owszem jestem za.
ALE gdy firma mi zapewni:

  • gwarancję 2 lata,
  • serwis pogwarancyjny przez 10 lat,
  • nie zamknie działalności do 10 lat,
  • usunięcie usterek w ciągu 8 godzin,
  • itd.
    Więcej nie potrzeba, bo i tak żadna firma tego nie zapewni.
    A jeżeli tak, to ja w to nie uwierzę.

A co będzie, gdy przyjadę do mojego “inteligentnego domku”
w piątek o 22.00 chcąc iść z sąsiadką spać, a system się popsuł? Dzwonię z komórki (bo do domu nie mogę wejść)
do firmy, a tam odpowiada mi automatyczna sekretarka,
bo przecież mówimy o automatyce, z tekstem
“pracujemy od pn. do pt. w g. 8-16, przepraszamy”
HAHA.

=== odpowiedź dla autora wątku ===
NIE CHCĘ GŁUPIEGO DOMU, NAWET ZA DARMO.

Pozdrawiam Krystyn

Witam
Co do EIB to chociaż tyle, że to standart, zepsuje się klocek, to wstawię innej firmy i jest OK, a i elektryk który nie projektował powinien sobie poradzić.
Dowcip polega tylko na tym, czy naprawdę jest dobrze mieszkać w domu, gdzie “na wagę” jest więcej elektroniki niż murów. Na razie przy takim nasyceniu elektroniką przy sprzęcie AGD i RTV (EIB to jeszcze nie mam) jestem zadowolony, jak urządzenie ma jak najmniej “bajerów”.
W pewnym momencie (gdy daną funkcję używam rzadko) a menu nie jest intuicyjne, to cienko.
Mając “kasę” i możliwości to bym się dobrze zastanowił, czy montować EIB.

Pozdrowienia
zbigol

z tym OK to tak nie zabardzo klocki pasują , ale prezenterzy mówią żeby raczej nie mieszać systemów

Witam
Nie jestem specjalistą od EIB, niestety nie zdażyło mi się jeszcze projektować nic na tym systemie :frowning: - znam ten system z prezentacji ABB. Podczas prezentacji wręcz były sugestie, że jak się klientowi nie podoba się wygląd wyłącznika to trudno nie ma problemów może być innej firmy.Z drugiej strony są producenci innego sprzętu np.klimatyzatorów, które mogą być sterowane z magistrali EIB (dany producent przecież nie produkuje styczników czy wyłączników).
Wniosek dla mnie jest taki, że albo dane urządzenie spełnia specyfikacje EIB, albo nie. Cała idea EIB polega na tym, że jest standart i nie ma ograniczeń co do producentów.

Pozdrawiam
zbigol

Witam Kolegę Zbigol i wszystkich Kolegów na FORUM.

Jak poprzednio napisałem, zawsze jestem
i byłem za nowościami w technice.

Owszem EIB mówi o INTELIGENTNYM sterowaniu, ale jak autor wątku go nazwał, również może stać się GŁUPIM sterowaniem. Nie chciałbym porównywać złomu komputerowego
z człowiekiem, ale bardzo inteligentna osoba też czasami zachowuje się jak głupek.

Co to są klocki:

  • komputer posiada wymienialne dyski, karty itd.,
  • centrala telefoniczna posiada wymienialne panele,
  • telewizor posiada wymienialne moduły,
    ale wszystkim zarządza sterownik (procesor nadrzędny).

Tak więc gdy główny sterownik będzie miał awarie, to wszystkie klocki mogą sobie iść spać, albo wykonywać dziwne czynności.

Kolego Zbigol, w tych klockach, nie jest problemem dostosowanie różnych urządzeń odbiorczych. Lecz przypuszczam że firma instalująca sterownik EIB dostarczy odpowiedni wykaz, a gdy zastosujemy inne urządzenie to możemy stracić gwarancję. Ja bym tak napisał.
Tak więc problem powstanie, gdy nowo kupione urządzenie
nie będzie w ww. wykazie.

Na koniec.
W obecnej technologii rozwoju elektroniki często
spotykamy przypadki, że lepiej kupić nowe urządzenie
niż płacić za naprawę starych.

Pozdrawiam Krystyn

Witam

Porównanie EIB do np.PC-ta wydaje mi się jak najbardziej odpowiednie. Komputery mają wykonywane płyty z wewn. magistralami wg odpowiednich standartów i w sumie dokupując np. dysk twardy w praktyce nie ma problemów, żeby to chodziło. Nie ma też jakiś szczególnych obwarowań gwarancyjnych i nie spotkałem się, żeby przy reklamacji, ktoś zakwestionował, że dysk chodził na tej płycie, czy innej. Standart jest standartem i tyle. Wiadomo zdarzają się przypadki, że któreś klocki w PC-cie nie “pójdą”, zawsze praktyka weryfikuje teorię - nie zawsze jest wszystko tak jak być powinno, ale w sumie to chodzi.
EIB rozumiem podobnie. Jeśli przykładowy klimatyzator będzie chodził przykładowo z danymi wyłącznikami, a z innymi nie, to znaczy, że jest problem po stronie softu, czy elektroniki klimatyzatora, a nie problem z EIB. Na dłuższą metę taki klimatyzator nie przetrwa na rynku. Zastosowanie sterowania EIB + obwarowania gwarancyjne (bo taki wyłącznik, a nie inny itd.) dla mnie to sprzeczność. Albo to chodzi pod EIB, albo ma inny standart i nie jest EIB.
Co do głupiego sterowania - co tu wiele pisać, wszystko można spartolić i doprowadzić do absurdu. Projektant ma wykonać taki projekt (ja projektuję instalację i automatykę), żeby w miarę jak to jest możliwe ograniczyć ewentualne niebezpieczeństwa dla ludzi i sprzętu - tu już liczy się doświadczenie projektującego sprzęt i soft. Nie wszystko da się pr

Coś mi obcięło więc dokończę moją poprzednią wypowieć:

Nie wszystko da się przewidzieć i jak coś się zdarzy to klocki polecą jak domino, zawsze może spalić się zasilacz i z naszego dysku poleci dym - nie jest to aż taki rzadki przypadek w PC-tach, problemem dystrybutora, czy producenta dysku jest udowodnić mi i zakwestionować prawo do bezpłatnej gwarancji.
Wydaje mi się, że z EIB będzie podobnie - bo w sumie ten system “pod strzechami” to na razie przyszłość.

Pozdrowienia
Zbigol