Mam napięcie na przewodzie neutralnym. W jednym pomieszczeniu (pomieszczenie nr.1) gospodarczym podłączyłem przewód w puszcze (w tej puszcze jest doprowadzone zasilanie, które jest rozprowadzone na 2 różne gniazdka i na inne pomieszczenie (pomieszczenie nr.2)), który idzie do kolejnego pomieszczenia (pomieszczenie nr. 2) i od tego się zaczęło. Od tej puszki, o której mowa aż do końca pomieszczenia nr.2 jest napięcie w przewodzie neutralnym. W owym pomieszczeniu aktualnie są 3 puszki, w których przewody są tylko połączone, a kończy się na gniazdku zewnętrznym IP55. Tylko, ponieważ dopiero w przyszłości od tych puszek będę odprowadzał przewód np. do lamp. Próbnik żarzy się troszkę słabiej na przewodzie neutralnym niż na przewodzie fazowym.
między L a PE = 239V
między L a N = 0V
między N a PE = 0V
Przecież gdyby L dotknął N doszłoby do zwarcia. W innych pomieszczeniach (w tych, które są bliżej rozdzielni) nie ma takiego problemu. Aktualnie jest tylko bezpiecznik nadprądowy. Napięcie może się indukować i nie można ufać próbnikowi na 100%.
Odłączyłem te przewody, które podłączyłem, włączyłem prąd, więc wszystko było po staremu. Po jakiś 2 godzinach podłączyłem wszystko tak samo jak wcześniej i teraz wszystko jest ok. Znacie takie przypadki?