Mrugająca świetlówka

Zamontowałem oprawy ze świetlówkami w garażu. W jednym pomieszczeniu zauważyłem, że jedna świetlówka w oprawie (a mam dwie) mruga. Czy to indukowanie napięcia? Przewód między łącznikiem a lampą aż tak bardzo zadziałał jak kondensator? Przy innej lampie w tym budynku nie zauważyłem czegoś takiego. Czy muszę przy każdej lampie zamontować kondensator?

Świetlówka murga, tzn zapala się i gaśnie czy świeci cały czas światło pomruguje?
Czasem się tak dzieje przy całkiem nowych świetlówkach po pierwszym użyciu lub wtedy kiedy dosyć długo leżały w zimnym.

Co mniej więcej 30 sekund jedna ze świetlówek na chwile mrugnie. Sprawdzałem dziś napięcie. Gdy lampa była wyłączona było napięcie 05,5V, a 0V było dopiero gdy wyłączyłem zasilanie w budynku.

Najprawdopodobniej jest uszkodzony kondensator sprzęgający (ten co łączy świetlówki), zakładając, że to lampa starego typu bez elektronicznego statecznika. Jeśli jest kondensator, to przed podaniem napięcia na lampę wystarczy zewrzeć lub pominąć kondensator i po włączeniu napięcia sprawdzić czy objaw ustąpił.

Usunąć kondensator. Gdzie on się znajduje?

może kolego zlikwiduj podświetlenie w wyłączniku :wink:

Jeśli to oprawa podwójna starego typu, to powinny być dwa kondensatory- jeden mały plastikowy wpięty na listwę zasilającą i drugi większy (zazwyczaj ok. 10cm długości) w cylindrze aluminiowym i dodatkowo zmostkowany przez opornik rozładowczy. Należy zewrzeć ten w cylindrze aluminiowym lub przepiąć przewody tak aby go omijały. Służy on do przesunięcia fazy na jednej z gałęzi obwodu, aby zniwelować efekt stroboskopowy. Jest on konieczny w pomieszczeniach z wirującymi elementami maszyn. Zakładam, że nie Masz podświetlenia w wyłączniku oświetleniowym. To mogłoby wpłynąć na mruganie. Nawet jeśli Masz wystarczy kupić właściwy kondensator do wyłącznika i problem też zostanie rozwiązany. Aha, kondensator zewrzyj tylko w przypadku braku podświetlenia.

A ja się zastanawiam, jeżeli np. mówimy o oprawie podwójnej starego typu-ciepły start:
czy może się okazać, że po odłączeniu jednego lub pominięciu go efekt stroboskopowy będzie na obu świetlówkach?

Włącznik nie ma podświetlenia. Lampa została kupiona w tym roku, ale nie jest to philips za 120zł. Kondensator we włączniku? Może to i dobry pomysł, tylko muszę znaleźć taki na 240V żeby go tam wpiąć i 100-200 nanofaradów tak? To chyba nie jest różnica czy wepne kondensator przy łączniku czy przy lampie w kostke.

Kondensator do wyłącznika z podświetleniem. Jeśli go nie Masz, to jest Ci niepotrzebny. Efekt stroboskopowy będzie zawsze, ale kondensator przesuwa jedną fazę tak, że świetlówki nie migają równocześnie. Mamy 50Hz w sieci i w ciągu sekundy każda z nich musi zaświecić się i zgasnąć 50 razy. Człowiek tego nie zauważa, ale co wrażliwszych bolą oczy.

Fajnie to opisałeś. Czyli muszę usunąć kondensator w lampie.

Do sprawdzenia tak, później to już Twój wybór. Jak nic w pobliżu nie wiruje, to najwyżej przy długim przebywaniu będą boleć oczy.

Jak tego nie zrobie i świetlówka będzie tak mrugać to co się stanie? Świetlówka szybciej się przepali?

Prawdopodobnie tak będzie, każdy zapłon świetlówki skraca jej żywotność na skutek odparowywania z elektrod substancji ułatwiającej rozpoczęcie wyładowania w gazie.

Dokładnie tak jak napisał Kolega. Starter też się uszkadza.

Kurde… a te eliminatory rozbłysków pomogą? Tam chyba jest kondensator i opornik, ale nie mam pewności.

Jakie eliminatory rozbłysków? -Po prostu Omijasz kondensator i problem powinien ustąpić. Zakładam też, że to co założyłeś ma nowe startery.

Może najpierw coś, od czego powinien zacząć się ten wątek: proszę o zdjęcia zawartości oprawy :slight_smile:

Oprawa ma 4 miesiące, ale nie jest jakiejś wysokiej jakości.

Tak się wszyscy produkowali na temat kondensatorów, starterów i wszystko w piach - ta oprawa ma statecznik elektroniczny, więc dotychczasowe porady na nic się nie zdadzą. Sam statecznik jest raczej nieserwisowalny. Zacząłbym od wymiany świetlówki, może coś z nią nie tak. Jeśli to nie pomoże, pozostaje wymiana samego statecznika.