Mogę sam poprawić adaptację projektu elektrycznego ?

Witam

Kilka słów wstępu.

Zakupiłem przez biuro projektowe projekt drewnianego domku jednorodzinnego, bo miało być kompleksowo i bez stresu. Domek drewniany, to jest tylko z nazwy, kilka patyków obitych płytą OSB, wypełnionych wełną mineralną i przykrytych płytami kartonowo-gipsowymi. :slight_smile:

Biuro projektowe zajęło się koniecznymi uzgodnieniami i adaptacjami, także w końcu dostałem komplet dokumentacji z gotowym pozwoleniem na budowę.
Gdzieś tak po roku (musieli wymienić na 9 słupach przewody z 4x35 na 4x70) Zakład energetyczny postawił mi skrzynkę na granicy działki.
To znaczy od ostatniego słupa do mnie do działki kabel idzie w ziemi i nie mam na szczęście słupa na działce. Hurra.

Projekt instalacji elektrycznej podlegał adaptacji, wykonał ją (z pieczątki) mgr inż. upr. projektowe, nadzoru i kierowania budową – który zmienił WLZ z oryginalnego w projekcie 5x25 na 4x10.
Biuro projektowe przysłało ekipę, która wkopała kabel na działce i wyprowadziła jego koniec w budynku, później przyszedł pan elektryk, który zamontował coś co się chyba nazywa ERbetka, czy jakoś tak.
Nastąpiła wymiana papierów, tzn. ja dałem papierowe środki płatnicze, a pan za kilka dni mi przywiózł dokumenty z Zakładu energetycznego i wreszcie mam prąd ! Agregat który kupiłem, stoi zapomniany w garażu.

Zapytałem dlaczego w projekcie jest kabel 5x25 a położono 4x10 ?
Odpowiedź: bo tak jest w adaptacji.
No to się pytam: no ale miała być sieć TN-S ?
Odpowiedź: No przecież jest, ma Pan uziom fundamentowy. Będzie gotowa rozdzielnica to się wszystko połączy.

No coż. Jestem tylko głupim inwestorem. Nie znam się.

Wtedy spojrzałem do Projektu instalacji elektrycznej i sprawdziłem co jest w adaptacji tego projektu.
• Zmieniona została rozdzielnica z Legrand XL3 160 (pojemność 120 modułów) na Hager 48 (pojemność 48 modułów).
• Zabezpieczenie płyty indukcyjnej z: wył. nadmiarowy z członem różnicowo prądowym 4 bieg. I=20/0,03A, char. C i przewód przyłączeniowy 5x4 zmieniono na S303 B16A oraz przewód 5x2,5. Nie wyszczególniono zabezpieczenia różnicowo-prądowego a tylko samego „S”, co wg. mnie jest dziwne ?
• w Projekcie zapisano lakonicznie, że należy zastosować ochronnik przepięciowy DEHNguard o Uo<1,5kV. Przyjrzałem się ofercie tego producenta i o takich parametrach dla sieci TN-S jest urządzenie DEHN Guard M TNS 275 (952400).
• ponadto w Projekcie wyłącznik różnicowo prądowe nie mają podanego typu AC czy A, pytałem pana co robił adaptację i powiedział, że oczywiście że „AC”, gdyby miało być „A”, to by było napisane, że ma być „A”. Pytałem w lokalnej hurtowni elektrycznej i dowiedziałem się że „A” nie sprowadzają, bo nikt nie pyta.

OK. Tyle tytułem wstępu.

Teraz pytania.
Zamiast tego odgromnika DEHN Guard M TNS 275, który w mojej ocenie nie jest odpowiedni, bo budynek i owszem nie ma instalacji odgromowej, przyłączony jest w kablem w ziemi, no ale tyko jakieś 200 metrów ten kabel biegnie w ziemi, a później wdrapuje się na słup i leci sobie do transformatora w powietrzu. A ten Guard jak rozumiem z rysunku to jest warystorowy. Więc chciałbym zakupić DEHN Shield DSH TNS 255 (941400) co jest niby kombinowany (warystorowo iskiernikowy). A może nie musi to być akurat firmy DEHN, a na przykład firmy Phoenix Contact?

Ta nieszczęsna rozdzielnica jest zbyt mała, nie da się upchnąć do niej wszystkich modułów, choćby dla tego co jest tylko w projekcie, niby za duży Legrand miał być zły, a mały Hager dobry (już kupiłem), a okazało się że brakuje miejsca na blok rozdzielczy i trzy aparaty po 2 moduły (różnicowo-nadprądowe).
A gdzie podłączyć zabezpieczenia dla: czajnik bezprzewodowy (coś koło 2,2 kW), sterowanie rolet, kominek, podłogówkę, podgrzewacz wody pod zlewem (trójfazowy), piekarnik, pompę ciepła CWU, pompy od gruntowego wymiennika ciepła, pompę do kolektorów słonecznych, pompę od studni do podlewania ogrodu… a i jeszcze rekuperator przecież. Przy okazji okazało się, że w Projekcie nie ma słowa o garażu. Mam sobie tam świeczkami świecić ?

Mogę sobie zignorować to co mam w adaptacji projektu ?
I kupić większą rozdzielnicę ? np. metalową 6 x 24 moduły (bo tania)? A przewody np. do indukcji dać jak miały być wcześniej ?

Jeszcze nie wiem, co Pani Żona wybierze, jaką płytę indukcyjną (rozumiem że kolor będzie miał decydujący wpływ), więc czytam instrukcje podłączeniowe różnych producentów, np. BOSCH zaleca do swoich urządzeń (płyty ind., pralki) wyłączniki różnicowo-prądowe typu „A”.
Mogę sobie tak sam z siebie te wyłącznik zmienić z „AC” w projekcie na „A” zalecane przez producenta ?

Aha, instalację w moim drewnianym domku początkowo robił polecony przez biuro projektowe elektryk, ale rozstaliśmy się, gdy okazało się, że mamy bardzo rozbieżne zdania na temat kto będzie kupował materiały (np. do wyposażenia rozdzielnicy).
Cóż niby się nie znam, jestem głupim inwestorem ale liczyć trochę umiem. I jeśli w lokalnej hurtowni, gdzie pan elektryk się zaopatruje, po znajomości (i z polecenia) dostaję super rabat i mam zapłacić za coś 150 zł, (i tak taniej o 20 zł niż w Castoramie) a jednocześnie gdzieś w internetowej hurtowni , bez żadnych znajomości i super rabatów, tą samą rzecz dostaję za 73 zł, to ja dziękuję za taki rabat i takie znajomości.

Instalację robi mi teraz „nie elektryk”, który u pana elektryka robi budowy, a przy okazji kładzie kafelki, regipsy, a w moim drewnianym domku dwa razy zapyta, czy tą czy inną belkę może przeciąć lub przewiercić…

Rozmawiałem z kierownikiem budowy (z biura projektowego) i okazuje się, że pan który robił adaptację mojej instalacji elektrycznej już nie jest dostępny. Mam zrobić żeby było dobrze, a oni później zrobią zmianę w projekcie jak będę się upierał. Dodatkowo przyjdzie „właściwy” człowiek i zrobi „dobre” pomiary i odbiór będzie jak ma być, zresztą to jest człowiek z ZE, więc będzie dobrze.

…tylko że to ja w tym domku mam mieszkać, przypomnę że drewnianym. :slight_smile:

Instalację elektryczną robi “nieelektryk”?
Uprawnienia rozumiem że ma?

Witam wszystko to co kolega pisze jest tak namieszane ze ciężko wyjść z tego. Zacznijmy od tego ze kolega pisze:

Instalację robi mi teraz „nie elektryk”, który u pana elektryka robi budowy, a przy okazji kładzie kafelki, regipsy, a w moim drewnianym domku dwa razy zapyta, czy tą czy inną belkę może przeciąć lub przewiercić…

Więc to nie jest elektryk tylko złota rączka elektryk przechodzi na miejsce ogląda projekt wycenia spisuje umowę i wie co robić a u kolegi są elektrycy praktykanci.

Rozdzielnice trzeba kupić z zapasem najlepsze są metalowe
Wyposażenie rozdzielnicy ma być jednego producenta a nie tam gdzie tańsze i 10 producentów w jednej rodzielnicy
Ogranicznik przepieć dobiera się do układu sieci sposobu przyłącza czy jest zastosowana ochrona odgromowa itp.
Więc na miejscu musi być elektryk z wiedzą i uprawnieniami a nie (plytkarz murarz)

Dzięki.

Osprzęt jest Legranda, począwszy od lampki a skończywszy na wyłącznikach różnicowo-nadprądowych. Jedynie ten ogranicznik przepięć ma być firmy DEHN, podobno Legrand robi słabe, tak czytałem na tym forum.

“Nie elektryk” to faktycznie nie jest elektryk, obecnie robi w budowlance, a kiedyś był elektrykiem w zakładzie produkującym łańcuchy, zakład padł, praca się skończyła. Raczej się zna na silnikach i szafach sterowniczych, niż na różnicówkach i ogranicznikach, ale pracuje z młodymi elektrykami, robi budowy a odbiory kto tam ma papiery. TO jest bez znaczenia dla mnie.

Skupmy się na pytaniach jakie zadałem.

Właśnie chodzi mi czy mogę sobie zignorować to co mam zmienione w adaptacji projektu.
Miałem dużą szafę a zmieniono mi na małą. Próbowałem aparaty upchnąć w tej rozdzielnicy i się nie mieszczą. Musi być większa. Myślałem, żeby drugą mniejszą poniżej dołożyć, i tam przełożyć, FRa (w projekcie jest czeropolowy, zmieniłem na 3F i N osobny), blok rozdzielczy, zabezpieczenie lampek i lampki, ogranicznik przepięć. Wtedy to co mam w projekcie się zmieści do tej “mniejszej” rozdzielnicy. Niestety to i tak będzie ciasno. Więc pomysł jest taki żeby kupić i zamontować tą oryginalną na 120 modułów, co była najpierw. Albo jeszcze lepiej jeszcze większą.

Kolego zgodnie

Dziennikiem Ustaw z 2012 r. poz. 462
Rozporządzenie Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z dnia 25 kwietnia 2012 r. w sprawie szczegółowego zakresu i formy projektu budowlanego.

Projekt instalacji jest wymagany ale jeśli jest błąd co często popełniają projektanci choćby ten FR 4 połowy powinnien być 3+N i taki należy zastosować jeśli rozdzielnica w projekcie jest za mała trzeba zastosować taką żeby było miejsca odpowiednio dużo żeby przewody nie upchnąć na siłę i żeby był zapas na przyszłość żeby dołożyć moduły. Najważniejszy jest efekt końcowy czyli oględziny i pomiary instalacji i wystawienie protokołu bo to elektryk jest odpowiedzialny za wykonanie i sprawdzenie instalacji.

Jeśli chodzi o ogranicznik przepieć tak jak pisałem trzeba stwierdzić na miejscu firma DEHN jest dobra firma na pewno lepszą niż Legrand.

OK. Czyli rozumiem że spokojnie mogę poprawić ten bubel z rozdzielnicą i zastosować tę większą, jak była w projekcie pierwotnym.
A co ze zmniejszonym przekrojem przewodu do indukcji ? W projekcie było 5x4 a w adaptacji zmniejszono na 5x2,5. Domek jest drewniany i wydaje mi się że właściwsze byłoby zastosowanie większego przekroju, ze względu na oddawanie ciepła przez przewód.
Na swój prosty rozumek kombinuję, że gdyby był przewód w tynku, to miałby gdzie oddawać ciepło ale będzie w rurce, a rurka w wełnie, więc oddawanie ciepła jest raczej ograniczone.
Z drugiej strony niektórzy producenci płyt indukcyjnych, piszą w instrukcji że wystarczy 5x1.5 mm2.
No i kwestia typu tych różnicówek. W projekcie nie ma wyszczególnionego typu (w domyśle AC), Bosch natomiast twierdzi w instrukcji do pralki i do płyty, że musi być typu “A”, chociaż nie wiem czy Pani Żona zechce mieć urządzenia Boscha, czy np. Samsunga czy inne. Zostanie mi to zakomunikowane w stosownym czasie.

:slight_smile:

Co do indukcji zależy od mocy w standardzie daje sie 2.5mm2 w tym przypadku ze będzie w rurce trzeba by obliczyć przekrój.
Jeśli chodzi o RCD to typ AC jest tańszy typ A jest lepszy do urządzeń czulszych z elektroniką.
Jeśli producent wymaga typu A to taki trzeba zastosować bo w razie awarii może nie uznać gwarancji.

Polecam:

Parametry wyłączników RCD

<LINK_TEXT text="Parametry wyłączników RCD – Bezel – Bezpieczeństwo Elektryczne … ikow-rcd/ ">Parametry wyłączników RCD – Bezel – Bezpieczeństwo Elektryczne </LINK_TEXT>

Ja w obiektach typu domek wstawiałem różne RCD, zależnie od przewidzianych odbiorów. Były AC, A, i nawet krótkozwłoczne




[quote=“Reda, post:11, topic:11510, full:true, full:true”]
Co do zasady, to w PL można FI typ AC stosować, jest dopuszczony ;p

Inne typy jak A i B stosujesz wg swojej wiedzy, ekonomiki zastosowania, odrębnych przepisów, czasem zaleceń inwestora jak jest światły i ma wymagania.



Typ A powinno się stosować tam, gdzie spodziewasz się obciążeń z elektroniką, która w warunkach uszkodzeniowych może generować prądy upływności o charakterze sinusoidalnym jednokierunkowym nazywane niekiedy pulsującymi/np. komputery i inna elektronika/. Udział elektroniki …wzrasta, stad w niektórych krajach istnieje nakaz stosowania FI typ A.



…, co nie jest w perspektywie czasu złym rozwiązaniem, jeśli klient zaakceptuje różnicę w kosztach, która wynosi około 20-30% in plus. Generalnie wyłączniki typu A są trochę wyższą półką, także z uwagi na zastosowane materiały magnetyczne przekładników i nieco inną konstrukcja układu wyzwalającego.



Nie mówię o FI typu B, które z założenia powstały dla zabezpieczeń np. napędów z falownikami, czyli dla przemysłu, gdzie w prądzie różnicowym pojawia sie składowa stała . Czy się przyjęły? To osobna kwesta.



To tak ogólnie…





pozdrawiam
[/quote]

Ja w obiektach typu domek wstawiałem różne RCD, zależnie od przewidzianych odbiorów. Były AC, A, i nawet krótkozwłoczne

Dziękuję, panie STANCA, za zainteresowanie tematem, przeglądam to forum od pewnego czasu a większą uwagę przykładam do postów opublikowanych przez Pana.

Gdyby tylko zechciał Pan przeczytać mój post otwierający i wyrazić kilka swoich uwag, to dalsza dyskusja mogłaby się już być zbędna.

pozdrawiam

Prawo swoją drogą idzie, rzeczywistość swoją i często te drogi nie są wspólne. Inwestor kupuje typówkę, daje do adaptacji aby uzyskać pozwolenie na budowę.
Budowa, po jej rozpoczęciu zaczyna żyć swoim życiem a opieczętowana w Starostwie dokumentacja często leży u Inwestora do czasu odbioru. W zdecydowanej większości elektryk robi na budowie to co Inwestorowi przyjdzie do głowy w czasie jej trwania.
W swojej wieloletniej praktyce projektowej wykonałem kilka indywidualnych projektów które potem elektryk zrealizował. Tak wygląda polska rzeczywistość a dalsza dyskusja nie ma sensu z punktu widzenia autora tematu.

Rozdzielnice trzeba kupić z zapasem najlepsze są metalowe

Czy mogę prosić o jakieś uszczegółowienie ? Dlaczego metalowe ?

Tak sobie kombinuję, że metalowa ma I klasę ochronności, a z tworzywa czy inaczej spotkałem nazwę izolacyjna, ma II klasę ochronności. Dla mnie, jako użytkownika lepsza jest ta, która jest bezpieczniejsza. Podobno podłączenie przewodu PE do metalowego stelaża na aparaty, zmienia klasę rozdzielnicy na I-szą. Metalowe drzwiczki nie mają nawet śrubki do przyłączenia przewodu.
Więc może chodzi o jej sztywność, czy faktycznie - wykonana z 1 mm blachy rozdzielnica jest sztywniejsza od tej plastikowej ? Być może.
Więc może chodzi o odprowadzanie ciepła z aparatów, tu zapewne metalowa lepiej się sprawdzi, jednak w moim drewnianym domu, gdzie wszędzie jest wełna w ścianach, to metalowa może odprowadzać ciepło jedynie w tej części, gdzie ma kontakt z otoczeniem, czyli przez drzwi. A w tych plastikowych najczęściej drzwi też są metalowe.

Więc czemu miałaby metalowa być lepsza ?

Metalowe rozdzielnice są lepsze i bezpieczniejsze w wykonaniu, to ze plastik to nie znaczy że jest bezpieczniejsza. Robi się połączenia wyrównawcze i jest bezpieczna. Rozdzielnice Hagera czy Eaton mają srobki w drzwiach do przewodu PE.
Rozdzielnice nie wolno montować na piance.
Niech kolega zatrudni prawdziwego elektryka bo ten plytkarz tego nie wykona dobrze a my tu kolegi elektryki 10 postami nie nauczymy.

Dziękuję serdecznie za poświęcony czas i udzielone odpowiedzi.

Temat uważam za zamknięty, tzn. dowiedziałem się tego co potrzebowałem.

Nie trzeba mnie uczyć podstaw elektryki, bo nie mam zamiaru sam robić instalacji, chciałbym jednak prosić o zrozumienie.
Buduję swój pierwszy dom, w dodatku w nietypowej, jak na dostępnych w mojej okolicy “fachowców” - technologi, tzn. szkieletu drewnianego, popularnie zwanej “kanadyjczykiem”. Mam ciągłe wrażenie, w którym utwierdzają we mnie kolejne ekipy, że wszyscy próbują mnie - kolokwialnie mówić - orżnąć.

Począwszy od budowlańców, którzy podobno od 20 lat budują domy, a nie potrafią wymurować prosto ścian fundamentowych (mam własny niwelator), twierdzą że fundament pomalowali 3 razy a z zużytych materiałów wychodzi - że co najwyżej raz. Ekipa od płotu, 3 razy zmieniała terminy, w końcu im podziękowałem. Doradca w hurtowni budowlanej zamiast wiatroizolacji poleca zastosowanie papy.
W trakcie adaptacji projektu, zapominają że przecież jest jeszcze garaż, i tam też potrzeba o jakimś gniazdku i lampie pomyśleć, mylą strony świata i piszą że skrzynka z ZK będzie po południowej stronie, a faktycznie jest na północnej, bez konsultacji ze mną zmieniają mi w adaptacji rozdzielnicę na mniejszą, bo tak dla mnie będzie lepiej.
I jak mam ufać że dobrze mi przekroje przewodów obliczył, jak stron świata nie rozróżnia.

Ekipa od dachu krzywo położyła krokwie i nie mieści się teraz zakupione okno połaciowe. Polecony elektryk nie rozumie że dom jest drewniany i nie można sobie przecinać i wiercić co mu się podoba, bo naruszy konstrukcję budynku. Ekipa od kartongipsów, ma w nosie szczelność paroizolacji, bo “taki wymysł”, zresztą zawsze tak robili i było dobrze. A że rolki taśmy którą tak szczodrze dają gdzie popadnie, kosztuje za jedną ponad 100 zł - to nie ich problem.

Projektant projektuje dom drewniany a pisze że należy montować żelbetonowe nadproża nad otworami, ocieplić 5 cm styropianu… dolot powietrza do kominka w projekcie jest jako rura kanalizacyjna fi 110. Wołam znajomego kominiarza a on mi każe ją wykopywać, bo ma być niepalna, idę do hurtowni po nową rurę i słyszę, że mam zmienić kominiarza, bo wszyscy tak robią.
Uzgadniam z elektrykiem, że kupię potrzebny osprzęt i rozstajemy się w gniewie, bo nie chcę zamawiać w hurtowni, którą mi poleca, bo nie chcę przepłacać.

I dziwisz się że próbuję się dowiedzieć od niezależnych osób jak powinno być, bo wyobraź sobie, że mam zapewnienia że będzie dobrze. Jak coś wyjdzie to się poprawi, odbiory będą zrobione. Bez stresu.
W projekcie kardynalne błędy w wymiarach, przewidziane ogrzewanie elektrycznymi grzejnikami, a nie ma dla nich gniazd w projekcie.

I wszyscy mówią weź sobie elektryka, takiego z uprawnieniami, to ci zrobi jak trzeba, tylko jak poznać tego dobrego elektryka, przecież na czole nie ma napisane.
A przychodzą zarozumiałe chamy, które są takie mądre i takie wszechwiedzące, a zapytaj go co znaczy oznaczenie typu “AC” na różnicówce to ci powie że to do prądu zmiennego, bo jak by było DC to do stałego…

przepraszam jeśli kogoś uraziłem. Bardzo szybko nauczyli mnie kolejni wykonawcy, że inwestor, to takie synonim: krowy co się doi, albo barana coś się strzyże. :frowning: