Witam. W związku z tym, że nie miałem jeszcze okazji podłączać takich modułów do lamp jarzeniowych mam pytanie do fachowców, bo okazuje się to dla mnie problematyczne a nie chcę popsuć. Pytałem już dwóch elektryków, ale “wymiękli”.
Tak więc jest to lampa rastrowa 4x 14W z elektronicznym statecznikiem HF-S 3/414 TL5 II
Do tego mam moduł awaryjny Przetwornica SPC EM 6-36.
Problem w tym, że nie do końca wiem jak podłączyć te świetlówki, bo gdyby była to jedna, to nie ma problemu, ale są 4 sz.t i do tego połączone ze sobą, nie chcę nic popalić, więc prosiłbym o pomoc w podłączeniu tego.
Schemat elektronicznego statecznika:
Schemat modułu awaryjnego:
Będę wdzięczny za pomoc i wyjaśnienie jak to podłączyć. Moduł ma zasilać połowę lampy, czyli dwie świetlówki.
Nie ma racji bytu.
Według ten statecznik elektroniczny nie nadaje się do oświetlenia awaryjnego, ani dokładanie zaprezentowanego modułu.
Są gotowe stateczniki elektroniczne z wbudowanym inwerterem i taki należy zastosować.
bo mnie w sklepie “specjaliści” w błąd wprowadzili.
To niech Ci specjaliści schemat dadzą do sprzężenia tych aparatów.
Zmień sklep.
Albo niech Ci dadzą gotowy moduł z inwerterem. A najlepiej to kupić fabrycznie zmontowaną całą oprawę z modułem awaryjnym.
Ogólnie rzecz biorąc, od stycznia bieżącego roku nie wolno samemu modernizować lamp oświetlenia awaryjnego. Ktoś wyczuł kasę, i przepis uchwalili. Szczegółów nie znam, ale przed zastosowaniem, trzeba by popytać, by nie zbłądzić
Grzebiąc w oprawie (dokonujesz zmiany) na którą producent wydał deklarację CE stajesz się nowym producentem i powinieneś wystawić nową deklarację po spełnieniu wielu czynników. Nie jest to opłacalna sprawa.
Oświetlenie awaryjne podlega pod pożarówkę.
Grzebiąc w oprawie (dokonujesz zmiany) na którą producent wydał deklarację CE stajesz się nowym producentem
To niech to kolega powie pracownikom hurtowni, którzy na życzenie klienta sami przerabiają oprawy oświetleniowe wstawiając moduły awaryjne i zbijając na tym kasę. Kto tam będzie szukał deklaracji na lampę jak się całkowicie spali. Życia nie znacie czy co. Przecież kucharz tego nie robi tylko monter elektryk i chyba wie jak bezpieczenie swoją pracę wykonać. Nie będzie z każdą lampą latać po certyfikat bo go pracodawca na zbity pysk z roboty wywali.
Witam.
W 2009r.wymieniłem oświetlenie w całym obiekcie/obiekt użyteczności publicznej/.W bieżącym, po kontroli inspektora p.poż.zalecono modernizację oświetlenia dróg ewakuacji.Inwestor zlecił wykonanie wg.projektu.W 2009 zamontowałem oprawy z rastrem i układem EVG 2xLF.Oczywiście z certyfikatem.W br. do już zainstalowanych opraw w miejscach wskazanych zainstalowałem moduły awaryjnego tegoż samego producenta-LIDER EVG.Tak oprawy jak i również moduły awaryjne posiadają odpowiednie certyfikaty producenta które zostały dołączone do dokumentacji.Czy również "wyprodukowałem"nowy produkt?
Tak stałeś producentem i przejąłeś wszelkie obowiązki!!! Ani producent opraw ani modułów nie bierze już odpowiedzialności za całość. To Ty wykonałeś produkt finalny.
zapraszam do;
Dziękuję za właściwą interpretację.Osobiście zawsze montuję orginalny produkt.Tym razem wyszło jak wyszło.W tym kraju nie tylko ja się gubię w interpretacji przepisów, o interpretacji norm już nawet nie wspomnę.
Dopiszę jeszcze do tematu.Oprawa i układ awaryjnego podtrzymania jest tego samego producenta -zaopatrzone wszystko w certyfikaty, które dołączone zostały do dokumentacji.Producent oferuje : oprawy,moduły , oprawy z modułem.Wszystko z certyfikatem.Oddzielnie bądż w komplecie.Szkoda tylko,że obowiązują nas unijne przepisy, a tkwimy w środkach finansowych daleko od krajów unii.
Niedawno miałem kontakt z modułami awaryjnymi i dlatego zastanawiam się.
Co bedzie w przypadku pogwarancyjnego uszkodzenia oprawy z modułem ?
Czy odesłać ją do producenta i jak długo będzie trwała naprawa i kto zapłaci za transport ? Czy samemu naprawiać ?
Czy po kilku latach zalecaną wymianę akumulatora będzie można wykonać samemu czy demontować oprawy i odsyłać do producenta i jeśli tak to co w tym czasie ma oświetlać pomieszczenia, czy może zamontować na ten okres oprawy zastępcze ? A co zrobić jeśli producent ma w ofercie nowszy model ?
A co jeśli producenta już nie ma ?
Odłożmy na bok oprawy z modułami i zajmijmy się np zwykłymi z elektronicznymi statecznikami.Jak wykonać wymianę uszkodzonego statecznika, bo najczęściej nie kupimy takiego samego typu ?
Jak widać jest parę problemów. których UE nam nie rozwiązała.
A wymiana źródeł światła ?
Może będzie wymagany certyfikat wymieniacza świetlówek i protokół z tej czynności.
UE dba o nasze zdrowie i życie, ale wątpię w to wyprzedzając zimą TIRa jadącego nie na zimowych oponach, bo przecież nie ma obowiązku ich sezonowej zmiany.