Jest też dział 4.3.1.8 Choke Control
Wcześniej nie doczytałem…
Pozostaje jeszcze pamiętać, że użycie dławików dekompensacyjnych generuje koszt zużycia energii elektrycznej, to przecież normalne obciążenie. W przypadku biurowca pracującego 10 godzin dziennie, może to być suma zauważalna na rachunku.
Potrzebna jest analiza czasowa do wykazania kiedy i jak długo jest generowana moc bierna pojemnościowa oraz proste obliczenie kosztu zasilania dławika.
właściwie masz racje kol. e-sparks, ale spójż na proporcję mocy kompensowanej do mocy czynnej , którą pobiera dławik - oczywiście analiza wyników pomiarów jest niezbędna. znalazłem artykuł, który daje jakiś teoretyczny pogląd na zużycie energii czynnej (dane w tabeli 1):
Nie wiem, czy w ferworze dyskusji Kolegom coś nie umknęło, a chyba warto przypomnieć. Zwykle taryfa dostawcy energii zakłada opłaty za:
(1) energię bierną pojemnościową pobraną w ciągu okresu rozliczeniowego
(2) tą ilość energii biernej indukcyjnej, która przekracza limit wynikający z zawartego w umowie współczynnika mocy.
Zatem wcale nie trzeba KOMPENSOWAĆ DO ZERA, jak ktoś wcześniej w tej dyskusji mówił. Dla uniknięcia opłat należy kompensować tak, aby w żadnym momencie nie występowało przekompensowanie oraz średnio w miesiącu utrzymać narzucone proporcje Eb/Ec.
I chyba wszyscy pamiętamy, że dla potrzeb rozliczeniowych energia bierna indukcyjna nie sumuje (nie kompensuje) się z energią bierną pojemnościową.
oczywiście że nie do zera, tg fi <=0,4 , opłaty są za przekroczenie tej wartości
a jeżeli w instalacji budynku pracują jednocześnie urządzenia o charakterze pojemnościowym (np duże UPS) i indukcujnym (np silniki)? -chyba się skonsują
Zauważ, że nikt nie chce tutaj kompensować do zera mocy biernej, ale każdy dąży do zera OPŁAT za moc bierną, to mała, lecz istotna różnica.
Najmniejszy dławik Elhanda ED3K – 2,5/400 ma moc strat 95 watów, jeśli włączymy go na 14 godzin dziennie w tygodniu i 48 godzin w łyk-endzie da to sumę strat około 48kWh miesięcznie, niby niedużo…
W czasie, gdy pracują jednocześnie to się wzajemnie kompensują, ale mowa o opłatach za oddawanie mocy biernej, a to zwykle ma miejsce gdy firma “stoi”, wtedy nie ma mowy o “autokompensacji”
No właśnie to chciałem cały czas powiedzieć że jeśli moc bierną indukcyjną można utrzymać w ryzach (tg 040 )to pojemnościową można tylko ograniczyć bo zawsze będzie naliczana z powodu braku jakiejkolwiek korekcji.
dlaczego? nie bardzo rozumię kol. Simcode czemu nie można korygować PF dla m.b. pojemnościowej. Są 1-fazowe i 3-fazowe dławiki które można odpowiednio dobrać mając komplet pomiarów i załączać je regulatorem . Jeżeli się myle to proszę kolegów o swoje sugestie.
Już wcześniej pisałem ,przy stałej sieci (mało zmienne obciążenie) to jest jeszcze Ok! Ale jak mamy sieć o dużych zmiennych ;klimatyzacje w pokojach ,czajniki ,suszarki do rąk etc. zaczyna się problem z czasami przełączania styczników . Można się bawić regulatorem, ale często przeregulowanie parametrów doprowadza albo do awarii styczników lub do uszkodzenia kondensatorów. Lepiej zapłacić trochę za pojemnościową (w miarę rozsądku) niż kupować nowe styczniki lub kondensatory które tanie nie są.
wiem już że to dość dynamicznie zmieniające sie parametry sieci do tego niesymetryczne,ale właśnie liczę na dobry, szybki regulator i oddzielną w każdej fazie kompensację dławikami.