Lutowanie przewodów

Witam

Mam do przedłużenia cztery przewody podtynkowe 3x2,5 mm kw. Zdecydowałem się na lutowanie. O lutowaniu poczytałem na forum 100 za i 100 przeciw. Nie chcę bawić się w listwy zaciskowe i wielką puszkę na korytarzu, tym bardziej, że te cztery przewody są ułożone i kończą się w jednym miejscu. Mam pytanie odnośnie lutowania. Chciałem to zrobić w ten sposób. Najpierw pobielić cyną jakieś 3 cm przewodu przy pomocy pasty bez kwasowej. Potem je ze skręcić i polutować. Całość mogę pomalować np. koriną (szybko schnie i jakoś tam zabezpieczy przed utlenianiem), na to nawinąć 2-3 warstwy taśmy PCV, potem koszulka termokurczliwa i jeszcze mogę owinąć taśmą PCV. Czy przewody przed łączeniem lepiej bielić cyną czy nie, skręcić miedź do miedzi i potem polutować. Gdzieś tam przeczytałem, że połączenia lutowane stwarzają w tym miejscu większy opór i się grzeją. Mam trochę praktyki w lutowaniu na instalacjach CO i wodociągowych i wiem jak wygląda zimny lut. Wszystko co potrzeba do tego mam w domu. Ja wiem, że to zabawa, ale ja mam czas i robię to dla siebie. Wiem ,że wygodnie można połączyć przewody to można do tego użyć specjalnych tulejek zaciskowych, ale nie mam praski, więc odpada.

Dzięki za poradę i pozdrawiam.

I co, to wszystko w tynk?
Nie ma mowy.
W puszkę i po sprawie.
Puszka wcale nie jest “wielka”, a bez problemu można ja zatynkować.

Najpierw skręć lub zagnieć kombinerkami żyły (tak by miedź uległa fizycznemu odkształceniu) a potem zalutuj.

Jak miedź ulegnie odkształceniu - to jaki przekrój żyły tam będzie? Czyli jaka obciążalność tego przewodu?

Przekrój poprzeczny zostaje bez zmian. Przecież się ta miedź nie zagęści :slight_smile: tylko zmieni minimalnie kształt. Istotne jest to, że dwie żyły mają metaliczny kontakt na większej powierzchni. Tego nie zapewni skręcana czy wciskana złączka.

Witam Kolegów.

Na forum są tematy, w pracy …trafiają się ich odpowiedniki.
Dzisiaj znalazłem namacalny dowód - skręcone ze sobą trzy żyły 2,5 mm

[quote=“bravo8, full:true”]Witam

Chciałem to zrobić w ten sposób. Najpierw pobielić cyną jakieś 3 cm przewodu przy pomocy pasty bez kwasowej. Potem je ze skręcić i polutować.

Jeżeli skrytykuje kolegę za lutowanie , lub napiszę, że nigdy nie lutowałem, to skłamie.
Jednak przed podjęciem takiej decyzji trzeba zastanowić się gdzie to robimy,
Jeżeli jest to miejsce wilgotne i jest taka możliwość wymieniamy kabel.
Faktem jest ,że nielubiany przez klientów i niektórych wykonawców ruski skręt lecz pobielony przed tlenkami trzyma lepiej niż normalny styk przez skręcenie czy zaprasowanie(mowa o przekrojach do 10 mm)
Nie wolno bielić szybciej przewodu bo po skręceniu zwiększy się przekrój przewodu ,który przy zbyt dużym obciążeniu i nagrzaniu stopi się i styk pogorszy się na tyle, że wypali się wszystko.
Ostatnio miałem awarię polegającą na tym ,że spalił się rozłącznik FR z powodu tego ,że na lince nie zastosowano tulejek tylko pobielono końcówkę, przy nadmiernym nagrzewaniu się styku cyna się wytopiła i wyłącznik spalił się na tyle że zrobił potężne zwarcie, że aż drzwiczki odleciały z tablicy.
Pewnego razu zaprasowałem przewód tulejkami ale gdy popatrzyłem w środek innych tulejek to zobaczyłem, że są tam osady kurzu i inne naloty. Doszedłem do wniosku, że niepopularny lecz często stosowany ruski skręt z pobieleniem po zewnętrznej stronie i dobrze zaizolowanym łączeniem jest lepszy.
Łączenie w puszkach przez lutowanie to masakra dla przewodów i utrudnienie dla prawidłowej konserwacji.
W przypadku przewodów aluminiowych to tylko ratuje wymiana, łączenie na kostkę i w ścianę to najgorsze co może być.
Tyle prawdy, może znajdą się osoby, które krytykują takie sposoby to zapewne będą mieć rację ale nie do końca.

Jako odtworzenie izolacji i powloki dobrze jest zastosowac koszulki termokurczliwe z klejem - wtedy polacdzenie bedzie szczelne.
Przewody odpowiednio przygotowac - usunac resztki topnika uzytego do lutowania, koniec skreta zatepic lub obciac, izolacje zmatowic i oczyscic zeby klej koszulki sie do tego przykleil.
Mozna sposob stosowac w sytuacji awaryjnej typu przewiercenie przewodu, jesli jest mozliwosc - lepiej wymienic odcinek gdyz polaczenie jest najslabszyhm punktem, i po zagipsowaniiu jest niewidoczne.