Witam!
Herezje nie herezje, ale po co wywarzać drzwi od dawna otwarte?
Doszukałem sie w poradniku elektroinstalatora, który można sobie sciągnać ze strony np. Moellera:
"Połączenia wyrównawcze główne realizuje się przez umieszczenie w najniższej (przyziemnej) kondygnacji budynku głównej szyny uziemiającej (zacisku), do której są przyłączone:
- przewody uziemienia ochronnego lub ochronno-funkcjonalnego,
- przewody ochronne lub ochronno-neutralne,
- przewody funkcjonalnych połączeń wyrównawczych, w przypadku ich stosowania,
- metalowe rury oraz metalowe urządzenia wewnętrznych instalacji wody zimnej, wody gorącej, kanalizacji, centralnego ogrzewania, gazu, klimatyzacji, metalowe powłoki i pancerze kabli elektroenergetycznych itp.
- metalowe elementy konstrukcyjne budynku, takie jak np. zbrojenia itp."
Czyli jest tak jak napisał slawek2385 że GSU może być GSW.
Tu jest wszystko jasne. Nawet to, że postawienie znaku równości pomiędzy GSU a GSW nie jest błędem.
Zgodnie z tym co napisał kol. j.zap, moją propozycją byłoby zlokalizowanie GSW(GSU) w postaci szyny PE, dostarczanej z prawie każdą rozdzielnią, bądż tez w postaci np. modułowego bloku rozdzielczego, czy złączek uziemiających na szynę TH gdy chciałoby się przylączyć do GSW(GSU) przewody o przekroju wiekszym niż 25mm2. Uważam że korzystniej zastosować GSW(GSU) w rozdzielni głównej budynku, niż np. jak to się często robi w postaci szyny w puszce pod rozdzielnią główną - głównie ze względów estetycznych.
Natomiast ta propozycja moim zdaniem do rozsądnych nie należy. Estetyka to jedno, zaś funkcjonalność i przejrzystość układu to drugie. Wprowadzanie przewodów wyrównawczych (szczególnie w większych obiektach) do rozdzielni głównej nie jest dobrym pomysłem. Znakomicie utrudni to ewentualny pomiar uziemienia i oprócz tego wprowadzi zamieszanie. Ich miejscem przyłączenia jest uziemiona szyna wyrównawcza.
Natomiast proponuję umieścić puszkę na elewacji budynku (typu skrzynka złącza kontrolnego) do której wprowadzona byłaby bednarka uziomu fundamentowego, połączenie z konstrukcją budynku, uziomu sztucznego i z tej puszki wyprowadzony zostałby przewód do GSW(GSU) w RG - taka puszka z tego co wyczytałem na forum, jest w niektórych krajach obowiazkowa.
Nie należy powoływać się na rozwiązania stosowane w innych krajach nie znając ich powodu. Tam, gdzie stosuje się złącze kontrolne na zewnątrz 
spowodowane jest to tym, że nie ma wykonanego sztucznego uziomu fundamentowego, natomiast wykonany jest uziom punktowy. Zaś w puszce tej umiejscowione jest złącze kontrolne. Ponadto z powodu wykorzystania do budowy innych instalacji materiałów nieprzewodzących, najczęściej nie ma potrzeby wykonywania GSW, więc połączenie to służy tylko uziemieniu żyły ochronnej.
Jaki jest sens w przypadku uziomu fundamentowego nieskorzystanie z możliwości doprowadzenia go w miejsce jak najbliższe rozdzielni głównej a wyprowadzenie go na zewnątrz po to tylko by ponownie wprowadzić go do wnętrza budynku. Co z zasadą by połączenie pomiędzy przewodem PE a uziomem było jak najkrótsze?
Do MSW w łazienkach, kotłowni myślę, że należy poprowadzić główne połączenia wyrównawcze linką LgY z rozdzielni RG (GSW), a same MSW wykonać w postaci np. szyny SWP1 firmy Simet w puszcze podtynkowej 115x115mm z pokrywą, zamontowanej gdzieć przy umywalce, jakies 30cm od ziemi, i od tej puszki rozprowadzić przewody wyrównawcze miejscowe do metalowych rurociągów, ew. prysznica, wanny jeśli metalowe
Tu kolega foruje rozwiązanie, które w przypadku połączeń głównych zdyskredytował a na dodatek proponuje “przedłużenie” GSW do kilku pomieszczeń. Czy w przypadku budynku wielokondygnacyjnego również?
Kto zabrania koledze objęcie połączeniami miejscowymi rur wprowadzanych do łazienki przed tym pomieszczeniem? Po co dodatkowa szyna? Wszak można to wykonać jednym przewodem. Ponadto nadanie potencjału ziemi wannie w przypadku gdy pozostałe instalacje są wykonane z materiałów nieprzewodzących nie jest dobrym pomysłem.
Jako że większość rurociągów wchodzi zazwyczaj do budynku nie w poblizu rozdzielni głównej budynku, a raczej prosto do kotłowni, to rurociągi zostałyby podłączone do MSW w kotłowni. Chociaż nie wiem, czy czasem nie trzebaby również podpiąć przewodem do GSW w RG rur metalowych CO i wodnych, tylko czy w miejscu wprowadzenia do budynku, czy może w miejscu jak najbliżej GSW??
W kotłowni również można wyprowadzić uziom fundamentowy i połączyć go za pośrednictwem szyny wyrównawczej z przewodem PE lokalnej rozdzielni, zaś do odej szyny przyłączyć części obce i dostępne tego wymagające.
To propozycja, wiec proszę się nie śmiać, jeśli jakieś herezje powypisywalem.
Nie o śmiech tu chodzi, ale o to że praktycznie każdy obiekt wymaga indywidualnego rozpatrzenia kwestii tego zagadnienia. Jeżeli zasada działania obowiązuje wszędzie tak samo, to już poszczególne rozwiązania mogą się różnić sposobem wykonania. A przede wszystkim należy pamietać o tym, by zamierzając chronić nie wprowadzać zagrożeń i zamieszania.