Jestem mieszkańcem wsi Domasław leżącej w Gminie Kobierzyce.
Na terenie Gminy prowadzone są plany przeprowadzenia linii elektrycznej o napięciu 400kV. W zasadzie to Rada Gminy 31 sierpnia 2006 podjęła uchwałę o sposobie przeprowadzenia inwestycji. Zleceniodawcą inwestycji jest Zakład Energetyczny. Korzystając z możliwości wglądu do map inwestycyjnych dowiedziałem się że inwestycja będzie przeprowadzona przez teren mojej własności. Niestety Przedstawiciele Gminy nie raczyli przedłożyć mojej osobie jako właścicielowi danego użytku ziemskiego żadnego wniosku bądź pisma które w oczywisty sposób stanowiło by o przyszłości mojego terenu. Uchwała została przyjęta ostatniego dnia sierpnia 2006 roku jak już wyżej wspomniano a przedstawiciel Zakładu Energetycznego pojawił się 7 września 2006 roku z zapytaniem czy wyrażam zgodę czy nie wyrażam zgody na inwestycje. Oczywiście nie przedstawił on żadnych planów dotyczących tej inwestycji ( odszkodowania, dzierżawy, sposobu wykorzystania danego terenu). Nie wiem na jakiej podstwie miałem wyrazić zgodę na wykorzystanie mojego terenu pod daną inwestycję gdyż nie wiem jakie z tego korzyści mogą przypaść mojej osobie.
Po wczorajszej rozmowie z Wójtem Gminy dowiedziałem się iż Gmina nie ma obowiązku informować osób zainteresowanych (właścicieli gruntów) o swoich inwestycjach prowadzonych na tychże gruntach. Dowiedziałem się że w gestii Gminy leży jedynie przesłanie wiadomości poprzez dostarczenie jej drogą informacji publicznej. Według Wójta Gminy do dróg informacji publicznej należy: Słup informacyjny, Internet, Gazeta Gminna.
Nie wiem czy istnieje w Rzeczypospolitej Polskiej prawo nakazujące mojej osobie korzystać z Internetu bądź czytać ogłoszenia na słupach informacyjnych a tym bardziej nie ma przymusu kupowania gazet. Uważam że jeśli jestem właścicielem spornego gruntu na którym ma zostać przeprowadzona inwestycja to powinienem być o tym poinformowany osobiście.
Niestety na złożenie protestu w sprawie zmiany przeprowadzenia linii energetycznej jest już za późno. Dodatkowo wójt na sptokaniu przedwyborczym orzekł że każdy z właścicieli gruntów został oinformowany o przeprowadzonej inwestycji. Moja osoba nie mogła w sposób fizyczny obierać jakiegokolwiek zawiadomenia ponieważ od 31 sierpnia 2005 rou do 31 sierpnia 2006 prebywałm za granicą. . Zaznaczam iż na obszarze mojego terenu prowadzone są działania rolnicze a w według mapy linia wysokiego napięcia przechodzi przez środek mojego obszaru. Jest to ważne ponieważ przy takim wysokim napięciu musi być ujęty również pas ochronny ze względu na szkodliwy wpływ na zdrowie ludzkie. Spowoduje to również utrudnienie w pracach rolnych nie mówiąc o tym jaki wpływ na wydajność gleby będzie miała inwestycja zarówno w trakcie jej wykonania ( uszkodzenia gleby przez ciężki sprzęt) jak i po wykonaniu ( zruszenie gleby i wymieszanie warstw glebowych).
Wójt łaskawie w trakcie ednej z rozmów powiedział że ja jako właściciel danego terenu teraz mogę czekać na propozycje odszkodowania bądź dzierżawy jaką wypłaci mi Zakład Energetyczny. Wspomniał również o tym że jeżeli wyrażę zgodę na przeprowadzenie i inwestycji i zgodzę się na dzierżawę terenu na rzecz Zakładu Energetycznego to bez względu na wszystko będę musiał umożliwić danemu inwestorowi na korzystanie z tego terenu w sytuacjach awaryjnych bądź remontowych. Natomiast jeśli nie wyrażę zgody to ostatnie słowo należy do Pana Wojewody który może od górnie narzucić decyzję i wydać wniosek o przeprowadzeniu linii wysokiego napięcia ustalając wysokość odszkodowania i dzierżawy.
Prosiłbym o wytłumaczenie mi dlaczego będąc właścicielem danego terenu nie mogę podjąć decyzji w sprawie jego przyszłości i muszę podporządkować się decyzji odgórnej. Chciałbym zasięgnąć porady jak mam dalej postępować w tej sprawie. Nie ukrywam iż moim planem jest w przyszłości sprzedaż gruntów pod zabudowę mieszkalną. Jestem w stanie odstąpić od blokowania inwestycji jeżeli Energetyka wykupi ode mnie cały kawałek gruntów o powierzchni 3 ha.Dla mnie po przeprowadzeniu inwestycji ziemia ta nie ma wartości gdyż linia wysokiego napięcia dzieli ją w połowie i blokuje sprzedaż działek przeznaczonych pod zabudowe. jakie mam szanse na to iż energetyka odkupi ode mnie daną ziemie po cena zadowalających mnie.
Prosze o pomoc.
Witam
Wielokrotnie pisałem na forum o podobnych działaniach w wielu miejscach i podawałem linki jak walczyć.
W naszej wsi informowałem patrz: https://tm.pooh.priv.pl/forum/viewtopic.php?t=53
Cytuję:
Wysłany: 10-07-2006 9:12 Temat postu:
Z końcem czerwca w Urzedzie Gminy Kobierzyce został wyłożony plan zagospodarowania przestrzennego dotyczący projektowanej linii energetycznej w obrębie Tyniec Mały, Domasław, Księgnice.
uwagi i wnioski można kierować na pismie.
STANCA
cytuję;
Wysłany: 10-12-2006 19:30 Temat postu:
Witam
Właśnie 15 grudnia ma być sesja Rady Gminy dotycząca zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego części obrębów Tyniec Mały i wszystkiego co dotyczy obszarów przyszłej linii energetycznej przebiegającej przez tereny okolicznych wsi.
Patrz mapka i opisy linii: http://www.pse.pl/03/bm/bm_200603.pdf
str. 3-6
STANCA
Możesz wynająć prawnika specjalistę od tego typu spraw. Są tacy.
Na stole mam ogłoszenia Wójta Gminy.
Trzeba się trochę interesować. Wiem każdy dowiaduje się po czasie.
Staraj się by wykupili nie część działki, ale całość po cenach rynkowych jaką ma wartość bez instalacji energetycznych.
Daj znać przez GG jaki masz telefon pogadamy.
Tu masz fotki co Ciebie czeka: http://ise.pl/forum/viewtopic.php?t=9471
cytat:
Gospodarze województwa, podpisując umowę z koreańskim producentem elektroniki zobowiązali się zapewnić mu, do 31 marca 2007 roku, zasilanie na poziomie 160 MW, czyli równe połowie zapotrzebowania całego Wrocławia.
więcej tu:
http://www.fzpep.com.pl/pracodawca/04_06/lg.htm
sąsiad
STANCA
Dzięki za odpowiedź. Ale jak dobrze i uważnie przeczytasz mój tekst to znajdziesz tam zdanie mówiące o tym że do 31.08.2006 roku czyli do dnia w którym rada gminy podjęła uchwałę o przeprowadzeniu inwestycji byłem za granicą. Nie miałem możliwości wiedzieć o przeprowadzanych inwestycjach. Gmina ze swojej strony również nikogo nie poinformowała o tym co będzie się działo z własnością ziemską zainteresowanych stron. A jeśli chodzi o prawnika to jestem w kontakcie z radcą prawnym który polecił mi zgłoszenie sprawy do trybunału sparwiedliwości Unii Europejskiej co mam zamiar uczynić w tym tygodniu. Znalazłem zapis w konstytucji Rzeczypospolitej o poszanowaniu Prawa Własności. Konstytcja stawia prawo własności na pierwszym miejscu a jeśli inwestycja ma znaczenie publiczne to może nastapić proces wywłaszczeniowy ale musi on mieć finalne rozwiązanie z korzyścia dla właścicela gruntu. Druga sprawa jest taka iż rozmawiałem z dziennikarzami Programu interwencja którzy zajmują się podobną sprawą w olsztynie. Z miłą chęcią mogą podjąć się nagłośnienia tej sparwy.
Pytanie moje jest następujące. Masz może dostęp do map z przed 2005 roku dla gminy kobierzyce? Chodzi o to że przed 2005 rokiem ułożenie tej lini było zupełnie inne. Omijało domasław i inne wioski. Będe wdzięczny. Pozdrawiam
Witam
Zobacz jak naszych rolników potraktowali https://tm.pooh.priv.pl/forum/viewtopic.php?t=108
jest tam link do Faktów z relacją.
STANCA
Wiem o co chodzi. Ja próbuje walczć z tym za nim wejdą mi bezprawnie w pole i zniszczą uprawy. Npisałem już w tej sprwie do rzecznik praw obywatelskich. rzyj program interwencja z 30 listopada. Linki znajdziesz na ich stronie. Posłuchja wypowiedzi rzecznika Energii Pro. Mowi o poszanowaniu prawa wlasnosci.Jestem ciekawy czy komisja europejska zainteresuje sie jedynym monopolistą na rynku polskim jakim jest energia pro. Ja w kazdym razie bede walczył. Mam zamiar nie czekać tylko spotkać sie z przedstawicielami energetyki bo poki co w naszej zakichanej “komunistycznej” gminie nic sie nie dowiesz i nic nie załatwisz zgodnie z prawem no chyba że masz poparcie albo posmarujesz. Dzięki narazie
Witam ![]()
Kolego Hieronim10 w przeciwieństwie do Kolegi Stanca ja podchodzę troszkę inaczej do problemu.
Linia musi pójść jakąś trasą i nieważne czy to jest 0,4kV czy 400kV to zawsze jest problem, że nie u mnie ale u sąsiada.
Jeśli dalej będziemy tak podchodzić do budowy sieci energetycznych to czas zbierać zapasy świec i uczyć się łupać kamień.
Odpowiadając na Kolegi pytanie mogę powiedzieć, że informacje jakie Kolega przedstawił się mało wystarczające aby powiedzieć coś konkretnego.
Jednak odważę się zasugerować, że to co się u Kolegi dzieje jest prawdopodobnie jak najbardziej zgodne z prawem.
Co do możliwości ograniczenia prawa dysponowania gruntem na cele budowlane dla inwestycji celu publicznego, to wojewoda ma taką możliwość.
Zaznaczam jednak, że powyższe jest tylko jedną z dróg jaką może potoczyć się sprawa.
W tym temacie polecam lekturę:
ustawę o nieruchomościach (nie pamiętam dokładnej nazwy),
ustawę o zagospodarowaniu przestrzennym (nie pamiętam dokładnej nazwy),
Kodeks Postępowania Administracyjnego,
Prawo Budowlane,
Co do powiadamiania Kolegi to powiem tak:
poczty też przecież Kolega nie musi odbierać jak również nie musi Kolega nikogo wpuszczać do domu i z nikim rozmawiać. Więc w jaki sposób można by Kolegę powiadomić?
Za powiadomienie uznaje się np. dwukrotną próbę dostarczenia listu poleconego i nie musi być ona skuteczna.
Za powiadomienie można uznać również ogłoszenie na tablicy ogłoszeń jeśli to jest zwyczajowo przyjęte.
Jeśli Kolegi nie ma na miejscu dobrym zwyczajem jest ustanowić swojego pełnomocnika.
Dodatkowo dodam, że jeśli w planie zagospodarowania na danym terenie jest przewidziany teren pod linię energetyczną to niestety, ale sprzedając ją komuś z zamysłem pod zabudowę mieszkalną byłby Kolega zwykłym naciągaczem.
Co do odszkodowania z tytułu budowy linii na Kolegi terenie to jestem jak najbardziej za.
Co do przepisu, który o nim by coś mówił to poza przytoczonymi nic mi nie jest znane, ale chętnie poczytam jeśli ktoś ma jakieś namiary.
Najprostszym sposobem jest zatrudnienie rzeczoznawcy, który określi odszkodowanie.
Taką wycenę należy przedstawić Inwestorowi z wnioskiem o wypłatę.
Tu chętnie każdy sprzeda ziemię za cenę jaka tu bywa pod zabudowę. Potem niech energetyka robi co chce ze swoją własnością. Byłem na zebraniu gdzie ubliżono rolnikom proponując odszkodowanie 1/200 ceny ziemi za metr. Tu jest problem.
STANCA
na boga, kiedyś całe tereny były rolnicze, a teraz wszyscy chcą odrolniczyć swoje tereny i sprzedawać po cenie jak pod zabudowę - i to przeważnie rolnicy. i oczywiście dalej chcą być rolnikami i jeszcze dopłaty brać.
coś nie tak.
żeby teren zmienił swoją kwlifikację z rolniczego na budowlany musi być zmiana prawa miejscowego.
i tu na poziomie zmiany planu miejscowego miejscowa społeczność bierze w tym udział i albo protestuje, bo chce dalej uprawiać ziemię, albo godzi się na propozycje planu zagospodarowania z wszelkimi konsekwencjami.
a przecież wiadomo, że jak planowane są w Kobierzycach (lub gdzie indziej) tak wielkie inwestycje, to jest to trzęsienie ziemi i wywrócenie dotychczasowego życia.
i wiadomo, że bardzo dużo osób na tym skorzysta, sprzeda ziemię po dobrej cenie.
ale dorabianie ideologii o chęci prowadzenia zdrowych zasiewów to nie na tym forum.
pytanie powinno brzmieć - ile mogę wycisnąć w moim położeniu?
bo na pytanie “proszę o pomoc” odpowiem - poprowadzę Panu sprawę za 5% uzyskanej kwoty odszkodowania.
Witam Kolegów na Forum.
Od razu przyznam, że mam małe pojęcie o procesie pozyskiwania powierzchni pod budowę linii mających znaczenie ogólnospołeczne (linie energetyczne, gazociągi, drogi itp). Ale muszę poprzeć zdanie kolegów Profusa i Boniusa.
Mam kolegę (z pochodzenia Polaka), który pracuje w zakładzie wykonawstwa sieci elektrycznych niedaleko Austin (Texas). Tam proces wywłaszczania na cele ogólnospołeczne jest zautomatyzowany i nie zajmujący dużo czasu. Oczywiście byli własciciele terenów otrzymują odpowiednie, satysfakcjonujące odszkodowanie.
Podobne przykłady można znaleźć w innych krajach o ugruntowanej demokracji.
Przypomniał mi się przykład gazociągu Jamał 2 wraz z Pieremyczką, który z różnych przyczyn nie został wybudowany. Pamietam, jak Rosjanie śmiali sie z nas, że proces wywłasczeniowy w Polsce jest tak skomplikowany i dający byłym właściecielom różne możliwości blokowania, iż Jamał II nie powstanie, bo nie będziemy w stanie wykupić ziemi. W kontekscie Jamala w podobnym tonie pisali o nas wtedy Angole (jak pamietam artykuł czytałem w The Guardian).
pozdrawiam
DAREK
Kolego profus jestem wdzieczny za propozycje poprowadzenia sprawy. Nawet niewiesz jakim byś sie stal bogaczem. Moja dzialka jako budowlana warta jest 1800000 złotych za hektar a ja posiadam trzy hektary wię c łatwo sobie przeliczysz ile bylo by dla ciebie. Widzisz wiec ze ma o co walczyc.
W odpowiedzi na wypowiedz kolegti boniusa. Zgadzam sie z toba w zupelnosci ze prad musi ktoredys przejsc. Z malym wyjatkiem. Wyobraz sobie ze wyrazam zgode na przejscie pradu nie majac z tego korzysci a ty masz dzialke graniczaca ze mna. na twpojej dzialce nie ma przeszkod zeby sie wybudowac lub sprzedac ja po dobrych cenach. Powiedz mi czy jest to sprawiedliwe czy nie. Dlaczego ja mam sie na cos zgodzic z czego nie mam nic a ktos inny ma czerpac korzysc moim kosztem. Ciekawe co bys zrobil jesli bys byl w mojej sytuacji. Moja dzialka nie lezy na jakims zadupiu tylko jest polozona 100 m od zabudowy jednorodzinnej. A moja wioska lezy 14 km od wroclawia przy glownej trasie wroclaw praga. Mam chyba podstawy sadzic o tym ze wartosc mojej ziemi bedzie rosla i bedzie mozna wyrwac za nia pare dobrych groszy. Co do tego ze rolnicy maja duzo pieniedzy i ciagle dotacje to mysle ze nie masz pojecia o tym jakiej wrtosci sa dotacje i jakie zasady musza byc spelnione aby je dostac. Pewnie pracujesz wmiescie. Jesli chcesz zobaczyc jak dobrze jest na wsi rolnika ja sie chetnie z toba zamienie.Pojde za ciebie do pracy w miescie i bede mieszkal w twoim mieszkaniu a ty bedziesz spal na pieniadzach z dotacji Unii Europ. lezac w domu na lozku i czekajac kiedy w polu tobie urosnie zeby za to wziac nastepne piniadze. Nie chce nikogo opbrazac ale mysle ze jestes przykladem czlowieka ktory niewiele wie na ten temat. A co do zgody na prad to owiem krotka czasy patriotyzmu sie skonczyly. Dlaczego ja dla dobra publiczengo mam sie zgodzic na linie wysokiego napiecia i zablokowac sobie zyski z mojej wlasnosci. Jesli ktos w miescie ma dwa mieszkania gdzie w jednym mieszka a drugie wynajmuje to dlaczego patiotycznie nie da za darmo jednego mieszkania jakiejs rodzinie ktora potrzebuje swojego kata i ne ma gzie mieszkac. To tez bedzie traktowane jako interes publiczny poniewaz otoczenie ludzi nie bedzie musialo patrzec na bezdomnych na ulicy. Ja walcze o swoje i nie mam zamiaru dawac za darmo mojej wlasnosci energetce bez korzysci finansowych. Dla naswietlenia sytuacji. 1 hektar mojej ziemi po przeksztalceniu na dzilaki budowlane bedzie kosztowal 1800000 zlotych. Jesli przez moja dzialke pojdzie linia wysokiego napecia to bezuzyteczne stana sie 3 hektary. Sam mozesz sobie przeliczyc ile jestem stratny jesli zachoam sie patriota i filantrop. Oddasz mi te pieniadze zeby miec prad w dmou. Jesli tak to linia wyokiego napiecia moze poksc przez moj teren nwet dzis. Pozdrawiam
Witam ![]()
Kolego Hieronim10 moja wypowiedź odnosiła się do Polskiego prawa i starałem się Cię nie wprowadzać Cię w błąd mając nadzieję, że rozjaśnienie sytuacji w jakiej się znajdujesz pozwoli Ci podjąć właściwą decyzję.
Za to jakie jest prawo nie ja odpowiadam gdyż nie ja je tworzyłem.
Jednocześnie będąc w swoim życiu zawodowym zdegustowany podejściem wielu ludzi do tego problemu pozwoliłem sobie na dygresję na tema świeczki i kamienia łupanego.
Wspomniałem również o odszkodowaniu:
Jednak moja wiedza w tej kwestii jest zbyta mała bym mógł Ci właściwie pomóc. Co wiedziałem to napisałem.
Pytasz mnie co ja bym zrobił będąc w Twojej sytuacji. No cóż najpierw starał bym się poznać sprawę od strony prawnej, poznać jakie mam prawa i obowiązki, a później bym sie zastanowił co dalej. Biadolenie o złym prawie bez jego znajomości jest poprostu nierzeczowe.
Nie rozumiem również co ma moje pochodzenie do kwestii prawnej problemu jak również nie wiem gdzie napisałem coś o dochodach rolników i co one mają wspólnego z przedstawionym przez Ciebie problemem?
Kolego Hieronim10 nie ukrywam, że poczułem się lekko urażony dlatego też pozwolę sobie powiedzieć kilka słów o sobie.
Pochodzę z biednej chłopskiej rodziny i wiem dobrze na czym polega praca w gospodarstwie wiec nie musisz mnie uświadamiać.
Co do zastąpienia mnie w mojej pracy to Ci powiem, że wiele firm szuka u nas elektryków wiec nie musisz mnie zastępować znajdzie się miejsce dla nas dwóch zapraszam więc na rozmowy kwalifikacyjne.
Całe życie mieszkałem i dalej mieszkam na małej wsi i nie są mi obce problemy z jakimi się spotykają jej mieszkańcy.
Dodatkowo zwróć uwagę, że mieszkam na lubelszczyźnie, a chyba wiesz z jaką częścią UE kojarzy się lubelszczyzna.
Co do dotacji to również orientuję się w ich wysokościach więc nie musisz mnie uświadamiać.
Moje ręce też o mnie odpowiednio świadczą.
Kończąc udzielę Ci jednej rady.
Przestań biadolić i obrażać ludzi, którzy mają czas i ochotę Ci pomóc, a postaraj się poznać prawo którego chcesz wymagać bo jak narazie to powiem Ci tylko tyle, że niewiele wiesz na jego temat.
Sam choćby sposób wyliczenia wartości gruntów rolnych po przekwalifikowaniu ich na działki budowlane świadczy o kompletnym braku wiedzy na czym takie przekształcenie polega i „jaki jest wynik netto całego przekształcenia”.
Literaturę, którą Ci poleciłem zamieściłem w swoim poprzednim wątku, a tutaj ją przypomnę:
Nie zapoznałeś się z poleconymi przepisami i oczekujesz, że obrażając kogoś ten ktoś będzie Ci jeszcze łaskawie wykładał kawę na ławę???
Sorki i dzięki ale postoję.
P.S.
Przepraszam wszystkich za osobiste dygresje.
Przepraszam jesli kooś urazilemwoja wypowiedzia ale prosze mnie zrozumiec ze walcze o swoja przyszlosc. Mielismy spotkanie z przedstawicielai PSE musze rzyzna ze byli mocno zszokowani co wojt wyrabia w gminie.Nie doszlism do porozumienia wiec ludzie z moujej wioski zrobili wlasne zebranie i podjeli decyzje o tym iz wynajmiemy czlowieka ktory oszacuje wartosc naszych ziem. Wczesniej chcemy wyslac pismo protestacyjne do gminy i do starostwa oraz do PSE. Nastepnie bedziemy chceli wziasc prwnika kory pomol by nam rozwiazc konfikt z wotem i pomogl jesli lini nie da sie przesunac to wyciagnac ja naje pieniadz od PSE.
W tj sytuacji chalem zapytac czy mace kogos godnego pocenia ktoy moze oszacowac wartosc ziemi oraz prawnika operujacego biegle prawem administarcyjnym lub prawem cywilnym. Bede bardzo wdzieczny i jeszcze raz przepraszam wszystkich.
Są firmy prawnicze specjalizujące się właśnie w słupach na działce.
Łatwo znajdziesz w necie. Tu reklamować nie wypada!
STANCA
Witam.
Polecam artykuł “drzewa i krzewy pod linią energetyczną” z czasopisma “Rynek energii” czerwiec 2003 rok.
Wprawdzie to trochę nie ten temat, ale w przypisach do tego artykułu znajduje się cały zestaw aktów prawnych, które mogą być przydatne w przedmiotowej sprawie.