licznik energi a magnes neodymowy - strona techniczna

Pozdrawiam wszystkich na forum
Taka sytuacja: Na klatce mieszkaja 3 rodziny, liczniki elektryczne w jednym miejscu (szafce), dostepne dla kazdego z mieszkancow ale raczej niedostepne dla nikogo z zewnatrz. Po zgloszeniu zawyzonych wskazan zaklad energetyczny stwierdzil, ze ulegly uszkodzeniu z powodu dzialania silnego pola magnetycznego, ktorego zrodlem mogl byc magnes neodymowy. Zawyzone wskazania wykazaly wszystkie, z tym, ze w roznym stopniu -1- 120%, 2-250%, 3- prawie 300%. Sprawa dotyczy mojego wujostwa - sa to ludzie starsi i prawdopodobienstwo, zeby cos kombinowali z magnesem uwazam praktycznie za zerowe. Kwestie prawne to inna sprawe, chociaz bardzo mi sie nie podoba postepowanie zakladu energetycznego ( w skrocie: uwazamy, ze jestes winny wiec najpierw zaplac kare w ciagu miesiaca - jesli nie to odetniemy prad. Kiedy juz zaplaciles mozesz udowodnic swoja niewinnosc w sadzie i wtedy moze oddamy pieniadze. Zawsze mi sie wydawalo, ze to powinno dzialac odwrotnie ale coz.)

Na tym forum chcialbym poznac opinie techniczna (przegladalem inne watki na ten temat, ale koncza sie wlasnie kwestiami prawnymi a mnie interesuja kwestie techniczne a wiec:

  1. Ile musi dzialac taki magnes, zeby cos rozmagnesowac? Nie wiem, jak u innych sasiadow, ale u wujostwa srednie rachunki przed awaria - 100 zl, w pazdierniku - 140 (tak naprawde nie zwrociliby na to uwagi, bo
    akurat jesien sie zaczela - a to wiadomo, dluzej sie swiatlo swieci) No
    ale sasiadce nabilo ponad 400 zl, to stwierdzili, ze moze jednak u nich
    tez jest cos nie tak, obecne srednie rachunki (po wymianie licznka) - 100 zl. Czy wystarczy nie wiem, sekunda, czy jednak musi uplynac jakis czas (z tym, ze wtedy to chyba widac by bylo po rachunkach?)
  2. Czy jest mozliwe, ze magnes przypiety do jednego licznika (bo rozumiem, ze zeby to dzialalo to magnes musi byc podpiety caly czas?) moze odzialowywac na liczniki znajdujace sie w bezposredniej blizkosci?
  3. Czy roznice w skazaniach licznikow moga wynikac z odleglosci od tego magnesu?
  4. Ekspertyza wykonana na zlecenie ZE (zreszta wykonana przez producenta licznika, co uwazam za nieco niepowazne stwierdza, ze “przyczna usterki bylo silne pole magnetyczne. Zrodlem takiego pola mogl byc magns neodymowy.” Podejrzewam, ze ostatnie zdanie powstalo na zamowienie ZE, ktory zreszta interpretuje to zadnie jako “Zrodlem takiego pola z pewnoscia byl magns neodymowy” Moje pytanbie, czy rzeczywiscie nie moglo to byc nic innego? Przeciez z tego co wiem sam przeplyw pradu generuje pole magnetyczne (pytanie na ile to musialo byc mocne)

W calej tej sprawie najbardziej denerwuje mnie stawianie pod sciana przez zaklad energetyczny - rozumiem, ze maja problemy ze zlodziejami, ale uciekanie sie do szantazu to juz chyba przesada.

witam
Owszem ze magnes mógł wpływać na pozostałe liczniki jeśli sa umieszczone w pobliżu co równiez mogło spowodować ich “rozmagnesowanie”

Ekspertyza
hmmm czy licznik wysyłany był w worku sądowym (robiłem ekspertyzy i wiem jak powinno to wyglądać czy ekspertyza była robiona w obecności przedstawiciela urzędu miar ? czy laboratorium ma akredytację?) jesli nie to czy aby napewno był to ten licznik a papier przyjmnie wszystko
każdy kij ma dwa końce a proca nawet trzy

a fakt faktem jest ze ZE maja w tej kwesti zbujeckie prawo
co prawda ponoć za stan zabezpieczonych liczników odpowiada uzytkownik (co dla mnie jest głupota bo zakład jest właścicielem licznika) a przyjeło się ze nawet zamknięcie w szafie na kłódkę energetyczną jest zabezpieczeniem (przepisy nie mówią jak ma być zabezpieczony chyba ze ZE ma takowe) a jeśli nie było sladów ingerencji osób trzecich może któryś z pracowników zakładu przywiesił magnes i ściągnął go po jakims czasie by wykryć nielegala (to tylo lużna myśl czy uwaga więc przepraszam kolegów z zakładów NIE MIAŁEM NA MYŚLI NIKOGO OBRAŻAĆ ORAZ TWIERDZIĆ ZE KTOŚ JEST NIE FAIL
sam spotykam się z dośc częstymi podobnymi sytuacjami i i drażni mnie postawa zakładu z pozycji siły

stwierdzenie magnes neodywowy widzieli mają go złapali obfotografowali? nie to równie dobrze mogli być kosmici
Licznik został zdjęty w obecności użytkownika? nie szkoda bo użytkownik jest stroną w umowie
założyli licznik indukcyjny ponownie? szkoda że nie elektroniczny
Producent badał licznik? dziwna sprawa przeważnie każdy ZE ma swoją wzorcownie licznikową i wysyłają go gdzie indziej nie sprawdziwszy u siebie?

obawiam się ze przepływ prądu nie mógł spowodować rozmagnesowania gdyż liczniki “domowe” mają bardzo dużą przeciążalnośc co w/g producenta gwarantuje jego poprawne wsazania nawet przy wart max tego przeciążenia

Wiem ze przypadków błędnych wskazań z “winy” liczników bez ingerencji osób niepowołanych i ZE jest sporo ale jakoś nikt się nie chce przyznać do tego
właściwie cały czas ten temat jest traktowany jako śmierdzący bo wszyscy wiedzą a nikt się przyznać nie chce zresztą silny i wielki się nie myli

Sprawa na 100% do wygrania w sądzie, ale pozwy już niestety trzeba pisać przy świeczkach…

Witam wszystkich Kolegów na FORUM.
Proponuję zapoznać się z wątkami:
http://ise.pl/forum/viewtopic.php?p=52194&highlight=magnesem#52194
http://ise.pl/forum/viewtopic.php?p=49294&highlight=magnesem#49294
oraz poczytać