Legalizacja licznika energi elektrycznej

Witam,

Od pewnego czasu dostaje - moim zdaniem - zawyżone rachunki za prąd.
Instalacja w moim mieszkaniu jak i w budynku (stare budownictwo) była niedawno wymieniana. Nie sądze aby była wadliwa, jestem również przekonany, że nie było podłączenia na lewo pod moją instalację.
Podejrzenia padły na licznik. Jak sie okazało jest to produkt bułgarski z 1972 roku. (Nie był wymieniony przez zakład energetyczny przy wymianie instalacji w budynku a jedynie przeniesiony z mieszkania na klatkę schodową).
W związku z tym proszę o poradę w dwóch kwestiach.
Po pierwsze jak racjonalnie w domowych warunkach sprawdzić poprawność działania licznika? Czy testy typu włączenie światła np. 200W na godzinę. i porównanie tego z licznikowym zużyciem mają sens?

Po drugie i dla mnie najważniejsze. Jak sie ma kwestia prawna mojego przypadku? Z tego co mi powiedziało google legalizacja licznika jest ważna przez 15 lat. Co świadczy o legalizacji licznika? czy powinna na nim się znajdowac plomba z datą, czy poprostu chodzi o 15 lat od daty produkcji, lub jakiejś innej daty widniejącej na “tabliczce za szybką”.
Kto ponosi odpowiedzialność za legalizację licznika, domyślam się, że zakład energetyczny który jest zapewne jego właścicielem.
Zakładając, że licznik nie ma legalizacji, to czy faktury wystawione przez zakłąd energetyczny są ważne? Czy można domagać się zwrotu pieniędzy (jeżeli tak to w jakim zakresie?)


z góry dziękuje
za pomoc i pozdrawiam
Piotrek

Witam.

Tylko orientacyjnie, tzn. przy znacznych różnicach można coś sugerować.

Po drugie i dla mnie najważniejsze. Jak sie ma kwestia prawna mojego przypadku? Z tego co mi powiedziało google legalizacja licznika jest ważna przez 15 lat. Co świadczy o legalizacji licznika? czy powinna na nim się znajdowac plomba z datą, czy poprostu chodzi o 15 lat od daty produkcji, lub jakiejś innej daty widniejącej na “tabliczce za szybką”.

Na plombie (ale nie na tej ktora zabezpiecza dostęp do zacisków) powinna być data, ale najważniejszym dokumentem jest protokół zainstalowania, który właściciel lokalu powinien mieć. Przy każdej wymianie takowy jest sporządzany.

Kto ponosi odpowiedzialność za legalizację licznika, domyślam się, że zakład energetyczny który jest zapewne jego właścicielem.

Tak.

Zakładając, że licznik nie ma legalizacji, to czy faktury wystawione przez zakłąd energetyczny są ważne? Czy można domagać się zwrotu pieniędzy (jeżeli tak to w jakim zakresie?)

Watpię, aby taki przypadek mial miejsce.

Jeżeli kolega ma licznik to zapewne "IEA4/3 moim zdanie trzenba go natychmiast wymienić.

15 lat
ale trzeba poszukać czy nie było wydane rozporządzenie jak w przypadku MODów gdzie przedłużono to chyba do 20 lat

Koledzy biegli w prawie pisanym na pewno podadzą odpowiednie paragrafy

dowodem legalizacji jest plomba gdzie podane sa ostatnie 2 cyfry roku

zależy jak długo minęło od czasu ostatniej legalizacji
Jakiekolwiek próby wyegzekwowania swojego od ZE przypominają kopanie się s koniem ja bym spróbował jakiegoś pisma że zgodnie z polskim prawem licznik nie ma legalizacji czyli nie może służyć do rozliczeń finansowych więc do czasu wymiany nie będe płacił
przynajmniej coś w tym kontekście
kopia do URE i właściwego OUM

ale jak znam życie co kolega napisze to jego a ZE ma zawsze rację i jest nieomylny

Witam, dziękuje za odpowiedzi.

Sprawdziłem te plomby no i jest 97, także legalizacja jest, jutro przychodzi pan z elektrowni jak by wynikło coś odkrywczego to dam znać.

pozdrawiam
Piotrek

Witam
No to wygląda na to,że cecha legalizacyjna licznika nie wygasła ale z tego co pamiętam z praktycznej strony to IEA 43 raczej nie słynęły z rzetelności wskazań.
A może w ramach modernizacji ktoś ustawił wreszcie na listwie zaciskowej prawidłową kolejność faz?Niektóre z nich miały taką wredną cechę,że wtedy lubiły sobie “pohulać” na ..biegu jałowym.Mam nadzieję,że po tej wizycie ten “cud techniki rozliczeniowej” zniknie z Kolegi tablicy licznikowej,powodzenia