Lampki choinkowe ;) - kryteria doboru.

Witam Koleżanki i Kolegów :wink:

Mamy święta i pojawił się problem z nimi związany. Trochę może trywialny, a może jednak nie. W każdym razie dla mnie sprawa nie jest trywialna.
Sprawa dotyczy lampek na choinkę.
Wystawy sklepowe kuszą kolorami i migającymi lampkami.
Ja proszę o radę szanowne grono Forumowiczów w kwestii odpowiedniego zakupu lampek na choinkę.

Teraz jakie mam miałbym wymagania odnośnie moich wymarzonych świecidełek:

Po pierwsze no cóż chciałbym aby się ładnie prezentowały na choince. To oczywiste.

Po drugie chciałbym aby były bezpieczne. To też oczywiste.

Po trzecie aby były w miarę bezawaryjne i odporne na uszkodzenia mechaniczne (dzieci).

Po czwarte jeśli już się uszkodzą chciałbym aby w miarę łatwo można było znaleźć awarię. Mam na myśli np. przepaloną lub uszkodzoną lampkę. Do tego typu prac elektrycznych chyba nie będą konieczne uprawnienia. Ale może sie mylę? No cóż w razie potrzeby zatrudnię elektryka z uprawnieniami. W takim przypadku nie chciałbym aby spędził u mnie całego Bożego Narodzenia szukając uszkodzonej lampki.:slight_smile:

Po piąte chciałbym aby taką uszkodzoną lampkę mógł ja czy mój zatrudniony elektryk łatwo wymienić domowym sposobem. Najlepiej bez używania narzędzi takich jak np. lutownica.

Po szóste chciałbym łatwo kupić zapasowe lampki, ale nie tylko w tym roku ale przynajmniej przez kilka najbliższych lat.

Po siódme lampki mogły by mieć uchwyty do mocowania na choince, ale niekoniecznie.

Po ósme mogą się świecić na stałe lub migać z możliwością przełączenia na tryb świecenia Ciągłego po załączeniu oczywiście.

To chyba wszystko o czym teraz pamiętam w kwestii moich wymarzonych lampek.
Będę wielce wdzięczny za wszystkie rady.
A tymczasem wracam do choinki życząc wszystkim Wesołych Świąt.

Pozdrawiam światecznie.
Zbyszek;)

Witam
Lampki choinkowe powinne posiadać znak bezpieczeństwa i takie napewno będą bezpieczne. Teraz jest taki duży wybór, że nie wiadomo które kupić. Naprawa lampek choinkowych jest to praca żmudna i nieopłacalna, a nowoczesne lampki są nierozbieralny. Jeżeli kupimy zestaw tani to montaż jest jednorazowy. Zestaw droższy posłuży na kilka lat, ale może wyjść “mody”.
Z pozdrowieniami świątecznymi Andrzej 13

Zbyszek napisał:
Po drugie chciałbym aby były bezpieczne. To też oczywiste.

Jak znajdziesz takie daj znać. Pytaj w sklepie o takie z oznaczeniem CE. Pytać możesz. Zdziwisz się niestety lampki nie są bezpieczne. Te które są w handlu nie powinny tam być. Innych nie ma!!!
Ja nie spotkałem takich by zapewniały bezpieczeństwo. Lepiej przy dzieciach wieszać wysoko.
Przy takich wymaganiach myślę że potrzebujesz na sezon 2006/2007

STANCA

takie lampki to ci tylko w Erze dobiorą

Witam.
Lampki choinkowe-dzisiejsze to komplety po parę złotych przywożone statkami z dalekich krajów.Za czasów handlowych to zamawialiśmy je już w październiku by mieć te “najfajniejsze”.
Komplety lampek tzw.“chińszczyzna” składające się z cieniutkich przewodów(nawet nie wiadomo jakby je nazwać?) i żaróweczek (z fajną cechą-przy przepaleniu zwierają się), tworzą gigantyczny handel przedświąteczny,który kieruje się dla sprzedawcy w tylko i wyłącznie jako największą sprzedaż i zbicie kasy,a dla odbiorcy jak najtańsze i najfajniejsze oświetlenie świąteczne.Tu nasuwa się pytanie- bezpieczeństwo-co z nim?czy jest?Niestety-nie ma.I niestety-prawie nikt na to nie patrzy.Pozostaje tylko życzyć wszystkim sprzedawcom i odbiorcom,by ten niebezpieczny towar sprawował się bezpiecznie jak dotychczas…

Pozdrawiam
Krzysiek

P.S.Naprawiałem dziś komplet choinkowy 12-voltowy!Zasilacz wkładany bepośrednio do gniazdka,nawet dosyć długi przewód do lampek,wykonanie nawet,nawet.Szkoda tylko,że popsuło się po 2 dniach użytkowania.Jakby poprawili te zasilacze to byłby to może ciekawy i bezpieczny osprzęt oświetleniowy zasługujący na miano CE…

Witam Koleżanki i Kolegów :wink:

A ja nadal nie wiem jakie wybiorę dzisiaj lampki.
Wiem że późno niestety dopiero wczoraj się przekonałem, że te kupione w poprzednim roku przestały działać.
Tzn. w pudełku działały natomiast po rozwinięciu nagle przestały :frowning:
Rozumiem, że w miarę bezawaryjnych nie kupię.
O znak CE zapytam to dobra rada rozumiem, że jest ważny.
A ich prezentacja no cóż - mam nadzieję, że da sie coś jeszcze wybrać chociaż boję się że zostały już same pewnie przebrane.
Ale to już chyba taki urok tych świąt :slight_smile:

Tylko tak sobie teraz myślę.
Moja instalacja miała być bezpieczna. Wykonawca który mi ją wykonywał (podobno najlepszy fachowiec w okolicy i wydaje mi się że to prawda) mówił mi, że instalację wykonał wg najnowszych norm i nikt w okolicy tak dobrze nie ma zrobionej.

Jak zobaczyłem ile przewodów mi po ścianach porozciągał to sie za głowę złapałem ale mówił ze tak trzeba bo projekt bo przepisy bo nie chce żebym mu kiedyś suszył głowę że trzeba kuć później ściany żeby coś zasilić.

O łazience i kotłowni to nie wiem czy wspominać. Jakieś przewody mi porozciągał pomiędzy rurami, a później jeszcze coś kopał naokoło budynku i trochę marudził, że mu budowlańcy jakiś tam wypustów z fundamentu nie porobili.

Ale to jeszcze nic jak zobaczyłem tablicę tą główną z tymi zabezpieczeniami, no to już pomyślałem, że przesadził.
Kiedyś w starym domu miałem dwa bezpieczniki na całe mieszkanie i wszystko się świeciło. Najgorzej było jak się któryś przepalił trzeba było po ciemku obydwa sprawdzać bo w całym mieszkaniu nie było zasilania.
No ale cóż co do tablicy przekonał mnie, że tak musi być. Zresztą sprawdziłem u sąsiada ma też taka ogromną. Nie wiem po co ale podobno tak się dzisiaj robi.

No tak ale się rozgadałem bo tak sobie myślę.
Instalacja miała być bezpieczna to dla mnie bardzo ważna sprawa (nie za dużo ale trochę boję się tego prądu).
I taką mi zrobił mój fachowiec.
Nawet firma która robiła mi pomiary i sprawdzenie instalacji mówiła, że wzorowo wykonana.
A nie wyjaśniłem jednej rzeczy.
Mój fachowiec jest drogi, ale mówi, że swojej roboty się nie wstydzi i sam zasugerował aby dodatkowo ktoś niezależny dokonał sprawdzenia i pomiarów instalacji.

Teraz szanowni Koledzy jestem troszkę zaniepokojony (troszkę to mało powiedziane) bo jak rozumiem mam super bezpieczną instalację (czyli na miarę możliwości nic nie jest przecież w 100% bezpieczne), do której włączam teraz jakieś niebezpieczne buble.

Zaczynam się obawiać czy moje starania o bezpieczeństwo coś dają i wogóle były potrzebne. :frowning:
Zaczyna mi to przypominać jazdę super samochodem który nie ma hamulców tylko ze o tym mi powiedziano jak się rozpędziłem do … (prędkość przemilczę ).

A może nie kupować tych lampek?
Zawsze to jednak bezpieczniej?
Tylko co ja powiem dzieciom :frowning:

Pozdrawiam świątecznie.
Zbyszek :wink:

Witam w Wigilię.
Kolego Zbyszku!Nie chciałem Cię wystraszyć,tylko poinformować o prawdzie z lampkami choinkowymi.Nie mówię, że wszystkie to buble - ocenić musisz to sam przy ich wybieraniu!Ma rację kolega Andrzej13, że droższe posłużą dłużej - nawet takie zwykłe 100 - jeżeli w sklepie mają parę typów(nie mówię o kolorach) sprawdź czy te droższe wyglądają trwalej!
Jeżeli chodzi o bezpieczeństwo to jak już w ostatnim poście napisałem polecam te z zasilaczem na 12V - tutaj możesz być spokojny o bezpieczeństwo - nie wiem jednak,czy takie u nas znajdziesz.

Powodzenia w szukaniu!!!
Pozdrawiam w ten niezwykły dzień
Krzysiek

Witam
Z obecnie oferowanych najbezpieczniejsze są te z diodami. Trochę droższe ale u mnie już trzeci rok niezawodne. A światło też takie nastrojowe nie agresywne.
Wesołych Świat!
Jerzy

Witam
Cztery lata temu był ten temat.
Co się zmieniło, NIC!

30 proc. lampek świątecznych zagrożeniem dla bezpieczeństwa

Aż 30 proc. lampek świątecznych zbadanych w pięciu krajach Unii Europejskiej stanowi “poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa” w domu, grożąc pożarem albo porażeniem prądem - ostrzega w środę Komisja Europejska.

Cytuję za http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,7324298,30_proc__lampek_swiatecznych_zagrozeniem_dla_bezpieczenstwa.html

więcej na podanej stronie.
STANCA

Witam :slight_smile:

No tak Kolego Stanca to, że “chińszczyzna” i nie tylko bywa różnej jakości to raczej wszyscy wiemy, a problem pozostaje nierozwiązany.
Więc co w tym roku w kwestii lampek poradzicie biednemu laikowi :slight_smile:

Pozdrawiam swiątecznie
Zbyszek :wink:
:slight_smile: :slight_smile: :slight_smile:

Świeczki może???
To nie nasza branża,więc nas problem nie dotyczy.

Witam :slight_smile:

A to przepraszam zapytam w takim razie hydraulika.

Biednemu laikowi można doradzić jedno - zakup oświetleniowych “lampek” na/u profesjonalnego sprzedawcy/sklepu. Koszt znaczny - jak na wydatek jednorazowy"/ i tak to należy traktować/.Jednakże opłacalny. Wielokroć- przez wiele lat borykałem się z …elektryk w domu…wigilia…coś szwankuje-mruga-nie świeci.
Kupiłem drogie i działają… . Konstrukcja zawsze budziła wątpliwości i nadal budzi. KTO ‘TO’ dopuszcza do użytku !!! Oznaczenie CE można potraktować dosłownie : China Exsport.
ps. U moich rodziców choinka jest oświetlana oświetleniem wyprodukowanym w latach 60-tych. Zwykłe żarówki- koloryzowane / obecnie praktycznie niedostępne/. Jednak sam przewód budzi szacunek-0.75.w zielonej izolacji. Izolacji która po wielu latach jest nadal/zachowała/ – określić można- jak wyprodukowana w ubiegłym roku.. Jedynm “mankamentem” jest zużycie tzw.stopki / połączenie żarówki . Jeżeli już "coś nie świeci- wystarczy dokręcić /po kolei / żarówki.
I tak było kiedyś prosto.

witam.
pochwale sie ,mam jeszcze takie lampki jak kolega elektromax pisze ,dobre polskie wykonanie jak na tamte czasy solidne przewod zielony ,oprawki ,no i wtyczka typu okragłego .Moja babcia miała jeszcze lampki produkcji radzieckiej, pozadne lampki sluzyły długo ,zarowki tlace,(płomyczki).

Uwierz mi, że dziś też są do kupienia takie lampki. Ale na zamówienie. Bo komplet kosztuje 200zł a tandetnych 10.

Ja nie lubię dużo wydawać na takie rzeczy, dlatego, że jestem zdania, że każde lampki mogą się szybko zepsuć i jak kupuję to liczę się z tym, że mogą one wytrwać tylko jedne święta. Bardzo ładny łańcuch świetlny, składający się z 50 mikrolampek znalazłam na kamai.pl. Jest tam też świetny zestaw 4 brązowych gałązek, ale nie wiem, czy się na nie skuszę - cena jest już większa.

Witam
Święta się zbliżają. Siedem lat temu kol. TEODOR nas ostrzegał;

Dzisiaj spotkałem w markecie technicznym lampki choinkowe gdzie był taki napis;
“Produkt posiada polski certyfikat bezpieczeństwa nadany przez Biuro Badawcze ds. Jakości Stowarzyszenia Elektryków Polskich.”

Nie jest napisane o jakie to Biuro Badawcze chodzi. Obok napisu jest znak “B”
Z drugiej strony CE, kwadrat w kwadracie, F w trójkącie i kilka jeszcze innych znaczków.

Jest też ważne ostrzeżenie “wyłącznie do użytku w pomieszczeniach”.
cena za zestaw 100 lampek …6,50 zł

zastanawiam się skąd one są takie bezpieczne jak nie różnią się na oko od tych sprzed lat, na których takich napisów nie było? :smiley:
Czy te napisy sprawiły, że stały się bezpieczniejsze?

STANCA

Ja zamówiłem takie lampki ze strony www.pajacyk.pl.. - jeśli chodzi o cenę to jestem bardzo zadowolony ale tyle co widzę to dobrze pasują do tego, czego sama szukasz. Pozdrawiam :slight_smile:

Rodzice też mają takie lampki z lat siedemdziesiątych w solidnym zielonym przewodzie, tylko mnie z perspektywy czasu wydają się strasznie prądożerne:) Nie ma czegoś faktycznie certyfikowanego na rynku co by maluchy się nie przysmażyły choinką?