"Kurs" na uprawnienia elektryczne

Temat uprawnień przewija się często na forum. Właśnie niedawno otrzymałem zaproszenie na kurs na uprawnienia. Jego koszt to 375,- zł + egzamin standardowo obecnie 168,- zł za E i ewentualnie kolejne 168,- za D. W zaproszeniu jest też uwaga - “za dodatkową opłatą 375,- istnieje możliwość uzyskania uprawnień kontrolno-pomiarowych”
Wszystkie ceny są netto. Kurs trwa 1 h dla wszystkich czyli elektrycy + gazownicy + energetycy i po 2 h dla każdej grupy. Razem 3 h. To kompletne spłycenie sprawy. Dodatkowo za spore pieniądze. Wiele lat temu kursy prowadził chyba tylko SEP i taki w wersji “pomiarowej " trwał kilkadziesiąt godzin z działaniami praktycznymi w terenie. Obecnie jest to parodia promowana przez wszystkich organizatorów takich “kursów” w tym też przez SEP. Uprawnienia stały się bezwartościowym dokumencikiem, ale wszędzie teoretycznie wymaganym. Zresztą czy jest jakiś elektryk bez tych uprawnień, którymi można pochwalić się przed zleceniodawcą. Ja znam natomiast paru nie-elektryków mających uprawnienia. Ich wiedza ogranicza się do rozróżnienia prądu 1- i 3- fazowego, kolorystyki żył i może jeszcze paru drobiazgów + umiejętność posługiwania się neonówką. Niejednokrotnie w publikacjach jest określenie " instalację musi wykonać osoba z uprawnieniami”. Tym samym zawód elektryka - instalatora zanika. Wystarczy mieć uprawnienia po wspomnianym wyżej “kursie”.

Jeśli prezydentem może być każdy, a nawet byle kto, to czepiać się tego, kto zostaje elektrykiem, to już przesada.

Witam, od dłuższego czasu śledzę temat dostępu do zawodu elektryka na paru polskich forach internetowych i nie mogę pojąć skąd ta burza. Im bardziej doświadczony użytkownik tym większe oburzenie.

Sam w pewnym momencie życia doszedłem do wniosku że pora zmienić i wybór padł właśnie na elektryka (bądź też zwykłego instalatora :unamused: ). Z tego wszystkiego co wyczytałem to wiele osób uważa że aby podjąć się tego zajęcia trzeba min. 4 lat technikum plus uprawnienia/kwalifikacje poziomu E. Powiedzcie mi teraz, jak ja mogę sobie pozwolić na pójście do szkoły skoro na kilka lat skoro parę lat wstecz ukończyłem studia z dyplomem inż. Informatyki stosowanej?
W planach mam naukę pod kątem zdania egzaminu SEP 1kV “E” i mniej więcej od następnego sezonu zaczepienie się w jakiejś małej firmie właśnie przy montażu instalacji. Jeśli wszystko pójdzie ok to oczywiście nie mam zamiaru pozostać biernym i dalej zdobywać uprawnienia.

Powiedzcie mi czy mój tok rozumowania jest w miarę prawidłowy?

Przeczytałem kolegi wypociny i nic nie rozumiem.

Co zmienić ? Chyba zapomniał kolega dopisać ZAWÓD.

Może szkoda że wybór nie padł na stomatologa – wtedy tamci by mieli problem a teraz będą go mieli elektrycy.

Kolego żeby coś robić trzeba mieć do tego szkołę oraz predyspozycję i przede wszystkim lubić to robić i czuć ją. U kolegi widać że to słomiany zapał może być. Po pierwsze jak się powiedziało A czyli informatykę to trzeba już w niej pozostać i nie brać się za coś czego się nie uczyło.

Jak widać OrH nie zrozumiał tematu, który wywołałem. Nie mam zresztą zamiaru tego tłumaczyć z polskiego na "nasze ". Inżynierze informatyku - choć po poziomie wypowiedzi wątpię w to wykształcenie - jak chcesz być elektrykiem - instalatorem to polecam:

A jaka jest pewność że zdam egzamin ?

Witam.
Burza w szklance wody. (nie)stety doszliśmy do takiego punktu, że nie ma już TYCH DOBRYCH szkół zawodowych, po technikach, ba, nawet inżynierowie ELEKTRYCY po studiach DZIENNYCH wiedzę mają tak znikomą, że przepytując ich o znajomość zawodu (taki mały quiz przed przyjęciem do firmy) jestem zażenowany…

Jednostki, powtarzam: JEDNOSTKI, to osoby mające wiedzę, chęć, jakieś doświadczenie i pojęcie o elektryce. Ochrona przeciwporażeniowa? A jeszcze na dodatek w sieci IT? Zapomnij! W dobie, kiedy ilość firm oferujących montaż paneli rośnie wykładniczo zastanówmy się: skąd nagle tylu elektryków robiących te (jakby nie powiedzieć) skomplikowane, nowatorskie i niebezpieczne (w pewnych warunkach) instalacje? Jeśli właściciel takiej firmy nie wie, na jaką głębokość zakopać kabel, to o czym my mówimy?

Tak, są w “przyrodzie” zawodowej Elektrycy i elektrycy. Są Ci starej daty, starego szkolnictwa, z praktyką, z doświadczeniem, z “dziada-pradziada” elektrycy. Bo nie bójmy się stwierdzić, że tak jak młody lekarz wywodzący się z rodziny lekarzy będzie lepszym lekarzem, młody prawnik z rodziny prawników będzie miał lepsze predyspozycje, niż student wydziału lekarskiego czy prawa, kujon, który został przymuszony przez nowobogackich rodziców zajmujących się np. cinkciarstwem czy handelkiem szwarc-powidłami do studiów na “dochtóra”, czy “papuge”…
Tak i młody elektryk, który wyrastał i obserwował tatę/dziadka elektryka, mający dostęp do narzędzi, mierników, sprzętu i osprzętu - będzie lepszym elektrykiem od koniunkturalnego elektryka, który widzi potrzebę założenia firmy montującej panele, czy robiącej instalacje w hurtowo powstających nowych domach…

Zawsze już będą Elektrycy i elektrycy. Wybór niestety należeć będzie do nas…
A kursy na uprawnienia można też kupić i bez kursu… niestety. Potrzeba rynku…
Ale tak już będzie i należy przywyknąć…
A swoją drogą są jeszcze ludzie, którzy “widzą” ten prąd, potrafią wyobrazić sobie pewne zjawiska, przebiegi, i następstwa… jeszcze są…

Szkolenie SEP https://www.pajacyk.pl/ - to nie jakieś widzimisię. Wydawane jest wedle określonych wymagań i ewentualnej odpowiedzialności w sprawie kwalifikacji - musisz je posiadać świadcząc usługi z wyżej wymienionego zakresu.

Egzamin może być także sprawdzający twoje obecne umiejętności w danej specjalizacji. Każdy chce mieć pewność, ze to właśnie ty potrafisz to robić ze sztuką jaką weryfikuje Stowarzyszenie Elektryków Polskich.

A po 5 latach musisz je odnowić :wink:

[quote=“Ryszard.S, post:7, topic:11509, full:true, full:true”]
A jeszcze na dodatek w sieci IT?
[/quote]
Kolego 99% elektryków nigdy w życiu nie spotka się z siecią IT bo to specyfika górnictwa , zakładów zbrojeniowych czy hutnictwa.
[quote=“Ryszard.S, post:7, topic:11509, full:true, full:true”]
Jednostki, powtarzam: JEDNOSTKI, to osoby mające wiedzę, chęć, jakieś doświadczenie i pojęcie o elektryce
[/quote]
Chyba przesadziłeś z tym liczbami. Dalej są technika elektryczne i z nich wychodzą gorsi lub lepsi absolwenci. To od nich samych zależy czy będą dobrymi elektrykami czy pójdą doły kopać. [quote=“Ryszard.S, post:7, topic:11509, full:true, full:true”]
ba, nawet inżynierowie ELEKTRYCY po studiach DZIENNYCH wiedzę mają tak znikomą, że przepytując ich o znajomość zawodu (taki mały quiz przed przyjęciem do firmy) jestem zażenowany…
[/quote]
A o co ty się go pytałeś o specyficzny wyłącznik czy rodzaj zabezpieczenia którego on na studiach nie widział. Zacznij od rozmowy na temat teorii bo praktyki ma nabyć u ciebie, a może się okazać że tym mniej wiesz od niejednego.

[quote=“Simcode, post:9, topic:11509, full:true, full:true”]
Kolego 99% elektryków nigdy w życiu nie spotka się z siecią IT bo to specyfika górnictwa , zakładów zbrojeniowych czy hutnictwa.
[/quote] nooo …każdy szpital i jeszcze doraźne instalacje budowane na potrzeby imprez plenerowych zasilane z agregatu zbudowane czasem nieświadomie przez … różnych fachowców (nie koniecznie z naszej branży) a z tym może się spotkać wielu elektryków.

[quote=“elmontjs, post:10, topic:11509, full:true, full:true”]
nooo …każdy szpital
[/quote]
Szpital to specyficzne IT i ty o tym wiesz więc nie ma wiele wspólnego z przemysłowym .
[quote=“elmontjs, post:10, topic:11509, full:true, full:true”]
doraźne instalacje budowane na potrzeby imprez plenerowych zasilane z agregatu zbudowane czasem nieświadomie przez … różnych fachowców
[/quote]
To nie jest IT.

[quote=“Simcode, post:11, topic:11509, full:true, full:true”]
elmontjs pisze: ↑

pt paź 08, 2021 18:41

doraźne instalacje budowane na potrzeby imprez plenerowych zasilane z agregatu zbudowane czasem nieświadomie przez … różnych fachowców



To nie jest IT.
[/quote] Nie powinno być ale robią to tak, że nie da sie inaczej zakwalifikować takie instalacji.

[quote=“elmontjs, post:12, topic:11509, full:true, full:true”]
Nie powinno być ale robią to tak, że nie da sie inaczej zakwalifikować takie instalacji.
[/quote]
Jak w reklamie, Da się. Systemy przenośnych instalacji agregatowych mają określenie IU.

Od IT różni je brak systemu uziemień. No bo jak w agregacie wykonać poprawnie uziemienie o wymaganej wartości. Dlatego są to systemy czasowe. A do kontroli stanu izolacji powinien służyć monitor stanu izolacji.

[quote=“Simcode, post:13, topic:11509, full:true, full:true”]
Systemy przenośnych instalacji agregatowych mają określenie IU.

Od IT różni je brak systemu uziemień. … Dlatego są to systemy czasowe. A do kontroli stanu izolacji powinien służyć monitor stanu izolacji.
[/quote] Tak być powinno, masz rację.
[quote=“Simcode, post:13, topic:11509, full:true, full:true”]
No bo jak w agregacie wykonać poprawnie uziemienie o wymaganej wartości.
[/quote] No i wytłumacz to np strażakom, którzy montują te instalacje i maja wpojone, że trzeba wbić 30cm pręta w ziemie! …taka sytuacja :???:



Ale to temat na inny wątek, póki co odjeżdżamy od tematu.

Witam wszystkich. Na dzień dzisiejszy przepisy prawa pozwalają zdobyć uprawnienia elektryczne osobom, które posiadają:

  • świadectwo lub dyplom potwierdzające uzyskanie tytułu zawodowego,
  • świadectwo potwierdzające kwalifikację w zawodzie lub dyplom potwierdzający kwalifikacje zawodowe,
  • certyfikat kwalifikacji zawodowej lub dyplom zawodowy,
  • świadectwo czeladnicze lub dyplom mistrzowski,
  • świadectwo ukończenia szkoły prowadzącej kształcenie w zawodzie, które obejmuje treści nauczania związane z eksploatacją urządzeń, instalacji i sieci,
  • zaświadczenie o przebiegu nauczania wydane przez szkołę, o której mowa w pkt 1, zgodnie z przepisami wydanymi na podstawie art. 11 ust. 2 ustawy z dnia 7 września 1991 r. o systemie oświaty (Dz. U. z 2021 r. poz. 1915 oraz z 2022 r. poz. 583 i 1116), potwierdzające kształcenie w zawodzie, które obejmuje treści nauczania związane z eksploatacją urządzeń, instalacji i sieci,
  • zaświadczenie wystawione przez pracodawcę, potwierdzające doświadczenie zawodowe i staż pracy umożliwiające nabycie umiejętności związanych z wykonywaniem prac eksploatacyjnych urządzeń, instalacji i sieci

Koledzy, bądźmy dumni że inne branże biorą z Nas przykład!

Wychodzi na to, że rocznie będzie tak produkowane ok. 150-200 dentystów.
Czekamy na uprawnienia wydawane przez podróbki biznesowe Polskiego Towarzystwa Stomatologicznego, (Rok zał. 1951, https://historia.pts.net.pl/) na przykład Polskiego Towarzystwa Stommatologów.
Radujmy się, będzie taniej, lepiej, szybciej! To chyba nic trudnego trochę podszlifować, nałożyć jakiejś pasty, potem drugiej, trzeciej i 300 zł się należy.
To proste jak przykręcić kabelki śrubkami, tylko droższe.

[quote=“KonradOW, post:16, topic:11509, full:true, full:true”]
Koledzy, bądźmy dumni że inne branże biorą z Nas przykład!
[quote=“KonradOW, post:16, topic:11509, full:true, full:true”]
Na stomatologię można się dostać bez egzaminu i studiować bez wychodzenia z domu. Polscy absolwenci ukraińskich uczelni coraz częściej nostryfikują dyplomy w naszym kraju albo w… Czechach.

– W listopadzie 2023 r. do dziekanatu wydziału lekarsko -dentystycznego wpłynęło osiem wniosków o nostryfikację. Sześć z nich złożyli Polacy. W czerwcu tego roku takich wniosków było 15, w tym 13 wniosków Polaków. W październiku także złożono 15 wniosków.
[/quote]
<LINK_TEXT text=“https://serwisy.gazetaprawna.pl/edukacj … karza.html”>Kręta droga do dyplomu lekarza - GazetaPrawna.pl</LINK_TEXT>

Wychodzi na to, że rocznie będzie tak produkowane ok. 150-200 dentystów.

Czekamy na uprawnienia wydawane przez podróbki biznesowe Polskiego Towarzystwa Stomatologicznego, (Rok zał. 1951, https://historia.pts.net.pl/) na przykład Polskiego Towarzystwa Stommatologów.

Radujmy się, będzie taniej, lepiej, szybciej! To chyba nic trudnego trochę podszlifować, nałożyć jakiejś pasty, potem drugiej, trzeciej i 300 zł się należy.

To proste jak przykręcić kabelki śrubkami, tylko droższe.
[/quote]
Nie wiedziałeś o tym? Przecież od dawna wiadomo że dentystą w Polsce możesz zostać po 2-tygodniowym wakacyjnym kursie. Od dawna trwa też spór lekarzy którzy wiele lat życia i nauki poświęcili by móc sobie wpisać “dr.” przed nazwiskiem, a losowi ludzie po weekendowym kursie sami sobie wpisują “dr.” i “lek.”.

Tylko w przeciwieństwie do elektryków, takiego udawanego lekarza łatwo zweryfikować.

[quote=“w3501yyyy, post:17, topic:11509, full:true, full:true”]
Nie wiedziałeś o tym? Przecież od dawna wiadomo że dentystą w Polsce możesz zostać po 2-tygodniowym wakacyjnym kursie.[/quote]
Myślałem, że uprawnienia do wiercenia w zębie to są studia i szkoły i uuuuuu, trudne.

To trzeba się znać, taki to fachowiec. To musi kosztować.

A tu pacz Pan, jak nasze sepy. Chcesz? 500 i masz.

Jest u nas tak: https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic4082556.html
[quote]Po zainstalowaniu podgrzewacza 5,5 kW Warmtec Eco silc, co jakiś czas szczypie prąd. Elektryk był kilka razy i teoretycznie coś poprawiał, (coś tam zerował, później jakieś uziemienie do rurki, na której jest słuchawka, wiązał i przewód puszczał po garażu do tego miejsca, w którym jest “zabity” od fotowoltaiki, wymienił przewód prądowy od licznika do podgrzewacza dwa razy, coś przy bezpieczniku podłączył, co ma spowodować, że nawet “kota nie popieści”. Przed ostatnią wymianą przewodu przy sprawdzeniu było niby ok, pół godziny później chcę wlać wodę do wiadra, a tu mi światło w łazience gaśnie, po wyliczeniu i włączeniu ponownym świeci maca /- 20%, światło w kuchni to samo, ledowe pod szafką błyska jak stroboskop, w kotłowni i pokojach nie działa, wyświetlacz na pralce i suszarce świeci, ale nie pracują sprzęty, po włączeniu czajnika bezprzewodowego żarówki gasną, w czajniku tylko diody świecą… Jakiś bezpiecznik wyskoczył, ale nie był opisany i nie był to bezpiecznik od podgrzewacza… Boję się z tego korzystać po tylu “atrakcjach”, nie wiem co robić :frowning: Dodam, że prąd łapie czasami, nie cały czas i nie jest to silne; elektryk wyprowadzał licznik z budynku na zewnątrz, więc chyba wie co jest gdzie…[/quote]
Za jakiś czas będzie wątek na forum plomba.pl:
[quote]Po zainstalowaniu zęboplomby Warmplomb Eco siler, co jakiś czas szczypie prąd. dentystabył kilka razy i teoretycznie coś poprawiał, (coś tam wiercił, później jakieś kleje do zęba, na której jest dziura, świecił i wodę puszczał po zębie do tego miejsca, w którym jest “zabity” od korzenia, wymienił plombę obok od zęba do trzonowego dwa razy, coś przy języku wiercił ,

(…)

Dodam, że wyjął zęby z ust na zewnątrz, więc chyba wie co jest gdzie…[/quote]