Witam wszystkich forumowiczów.
Pytanko jak w temacie ale je troszkę rozwinę. Elektryk wykonuje zlecenie np. podłacznie urządzeń do istniejącej instalacji. Ponieważ właściciel ma wątpliwości to chce zweryfikować pracę elektryka. Czy osobą, której opinia będzie miarodajna może być:
inny elektryk,
inny elektryk z uprawnieniami dozoru,
rzeczoznawca SEP,
rzeczoznawca budowlany?
Ot takie luźne rozmyślania.
Pozdrawiam
Jendrek Nie drażnij prądu bo cię … Hm… no i o to chodzi
Zależy co chce uzyskać. Jeśli tylko zaspokoić swoją ciekawość to może poprosić o ocenę kogo chce nawet teściową. Jeśli zaś chce wrazie czego konfrontować to z wykonawcą to musi zlecić to komuś niezależnemu i poważnemu w środowisku czyli bynajmniej komuś kto ma uprawnienia budowlane Jeszcze lepiej jeśli jest to rzeczoznawca. Na podstawie takiej opinii można iść do sądu. A ostatecznie zdecyduje wtedy biegły sądowy. Głupotą zaś było by kierowanie sprawy do sądu dysponując opinią zaprzyjaźnionego elektryka pana Kazia po zawodówce mającego nawet D bo pan Kazio może się grubo mylić w ocenie.
I najważniejsze. Elektrycy to taka dziwna grupa zawodowa (jak wszyscy budowlańcy) Jak jeden elektryk zobaczy robotę innego to pierwsze co zrobi to wykrzyknie- o k… a kto to tak sp… a dopiero potem ogląda jak to jest zrobione. YTakie leczenie własnych kompleksów.
A spróbój poddać ocenie pracę np geodety, lekarza, prawnika. Nawet jak będzie źle to nikt złego słowa o koledze po fachu nie powie. Tzw. Etyka zawodowa ich obowiazuje. Dla elektryków to kosmos.
Witam
sama prawda i doświadczenie życiowe płynie z wypowiedzi kolegi marcina714. Zgadzam się całkowicie. Nie chodziło mi aż tak daleko zajść (sąd) ale po prostu kto naszą robotę może ocenić. Fakt niezaprzeczalny, że solidarność zawodowa elektryków nie istnieje. Każdy z nas na pewno tego doświadczył lub doświadczy.
Większość cierpi na chorą ambicję wykazania się większą jak posiadana wiedzą nie zawsze nawet rozumiejąc na co patrzy ale ma dobre gadane więc klient czasem daje się skołować. Bywa.
Dzięki za szybką odpowiedź.
Pozdrawiam
Jendrek Nie drażnij prądu bo cię prąd … Hm… no i o to chodzi
Witam Kolegów
marcin714 napisał:
A sprubój poddać ocenie pracę np geodety, lekarza, prawnika. Nawet jak będzie źle to nikt złego słowa o koledze po fachu nie powie. Tzw. Etyka zawodowa ich obowiązuje. Dla elektryków to kosmos.
Cała prawda. W środowisku elektryków “brak szacunku jeden do drugiego”
Po pierwsze: inspektor nadzoru.
Po drugie: osoba dokonująca oględzin i pomiarów.
Po trzecie: biegły sądowy.
To formalnie.
Zaś nieformalnie to każdy, nawet ogrodnik czy piekarz.