Kopie kaloryfer i komputer

Mieszkam w starym budownictwie, ponad rok temu zleciłam remont kapitalny mieszkania. Ponieważ podpowiadali mi znajomi, że instalację elektryczną aluminiową trzeba wymienić to i tak zrobiłam - była ekipa budowlana i elektrycy co wymieniali instalacje. Przyszły wszystkie nowe kable w ścianach, nowa skrzynka elektryczna i nowy licznik, wszystkie gniazda w pokojach itd mają bolec.

Ostatnio przestawiłam stolik komputerowy pod okno i jak dotknę się komputera i kaloryfera jednocześnie to czuję jakby kopał prąd. Dlaczego? Co jest nie tak zrobione? Co może być nie tak z instalacją lub moim komputerem? Choć z komputerem nie sądzę, bo przed przestawieniem nigdy mnie nie kopnął prąd z niego?

Proszę o pomoc
Malwina

Witam,
A połączenia wyrównawcze ta ekipa wykonała?
Proszę sprawdzić czy istnieją połączenia wyrównawcze w mieszkaniu lub w budynku.
Czy listwa zasilająca komputer, przedłużacz mają styk ochronny(bolec)?

Instalacja jest do sprawdzenia nie tylko u Koleżanki w domu ale w całym budynku.
Proponuję iść do zarządcy obiektu z tym problemem.

Tak na marginesie czy w ostatnim okresie ktoś robił pomiary elektryczne w tym budynku?

Najpierw jednak popatrzeć trzeba na listwę zasilającą i to gniazdo z którego jest zasilany komputer.
Po wykonaniu instalacji elektrycznej elektrycy winni pozostawić dokumentację i protokoły pomiarów w zakresie ochrony przeciwporażeniowej. Ktoś winien dopuścić tę instalację do użytkowania.
Zostawili jakiś papier, czy tanio zrobili, byli, poszli i śladu nie ma, jak też odpowiedzialności za wykonana pracę?
Zarządca obiektu winien był dopilnować, by stosowne papiery znalazły się w książce obiektu budowlanego.

STANCA

Skoro ,kopie" tzn. że obwód się zamyka. PE w gniazdku nie ma na pewno.

Witam.
Od razu na elektryków. A może występuje jakiś potencjał na instalacji CO?
W każdym razie, dla własnego bezpieczeństwa, należy wezwać elektryka z odpowiednim miernikiem w celu dokonania sprawdzenia tego problemu.

Definicje połączeń wyrównawczych to już przeczytałam, ale jak mam sprawdzić czy coś takiego jest i czy elektrycy to wykonali?

Czy instalacja w całym bloku była sprawdzana to nie wiem i mnie to mało interesuje - ale racze mało kto, jak rozmawiałam z sąsiadami, kompleksowo robił taki remont, a może nawet nikt. Mnie interesuje co się dzieje w moim mieszkaniu i dlaczego mnie kaloryfery nie lubią.

Jak był remont to protokół wykonawca zostawił i instalacje “dopuścił” cokolwiek to znaczy. Zarządca ode mnie żadnych dokumentów nie chciał - może jeszcze nie i sobie kiedyś przypomni.

Kilkukrotnie panowie wspomnieli o jakiejś listwie - co za listwa - czy jest ona potrzebna i czy ona rozwiąże mój problem? Czy taka listwa uchroni mnie przed kopiącym kaloryferem?

Dziękuję za zainteresowanie i proszę o dalszą pomoc
Malwina

Skąd jesteś Koleżanko? Może ktoś z forumowiczów może Tobie pomóc.

Sprawa tak wygląda w budynku wielorodzinnym; często wadliwie wykonana instalacja elektryczna w jednym mieszkaniu może sprawiać kłopoty innym mieszkańcom. O stan wszelkich instalacji w budynku dba wynajęty przez wspólnotę zarządca. On powinien zbierać do książki obiektu budowlanego wszelkie dokumenty przez cały czas eksploatacji budynku.
http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20031201134
Dz.U. 2003 nr 120 poz. 1134

Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 3 lipca 2003 r. w sprawie książki obiektu budowlanego


Warto też zapoznać się z;
http://isip.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19990740836

Dz.U. 1999 nr 74 poz. 836

Rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 16 sierpnia 1999 r. w sprawie warunków technicznych użytkowania budynków mieszkalnych.
Jest rozporządzenie wykonawcze do Prawa Budowlanego.

“Listwa” popularnie zwana, jest to kilka gniazdek we wspólnej obudowie połączonych z siecią przewodem z wtyczką. O ile nie ma trzeciej żyły w przewodzie, a wtyczka styku ochronnego to może być taki kłopot. Samo gniazdo z którego jest zasilany komputer też powinno być z bolcem podłączonym właściwie.

Wszystko to może sprawdzić elektryk, bo może być też potencjał przywleczony na kaloryfer.
Nie kombinować, obecny stan wymaga natychmiastowego wyjaśnienia.

STANCA

Na instalacje elektryczną nie można patrzeć tylko i wyłącznie z poziomu jednego mieszkania. Bardzo często się zdarzało, że inny potencjał został przenoszony z zupełnie innego mieszkania. Często ludzie robili sobie przewód PEN z rury wodnej. Wystarczy mieć wstawkę z rury nie będącej metalową i zaczyna się cyrk.

Tu chodzi o życie i zdrowie lokatorów. To co się dzieje może być początkiem poważniejszej awarii.

Proszę bezwzględnie wezwać elektryka bądź zgłosić problem do zarządcy budynku.

Ja mam pytanie odnośnie podłogi tzn. czy jest jakaś wykładzina, która może elektryzować ? Co do rur co to one są lub też powinny (mało prawdopodobne) być uziemione w węzłach i jeżeli ktoś zrobił sobie “uziemienie” od kaloryfera to nie ma wpływu chyba, że rury co są wykonane w plastiku.

Wracam do tematu w nowym roku bo jak kaloryfer kopał tak kopie, a w święta i nowy rok trochę wyjeżdżałam i trochę nie miałam czasu.

Wezwałam elektryka - podobno z uprawnieniami, bo ten sam człowiek robi przeglądy elektryczne w restauracjach w których pracuje. Jego odpowiedź
“w gniazdku jest wszystko w porządku, wszystko jest tak jak być powinno, w rozdzielni też jest wszystko dobrze wszystko jest podłączone tak jak ma być, komputer jest sprawny przynajmniej pod względem zasilania.”
Wspomniał że jest “znaczna różnica potencjałów między przewodem ochronnym, a kaloryferem i taka sama między przewodem neutralnym i kaloryferem co znaczy że nie ma nigdzie połączenia wyrównawczego z kaloryferem” - cokolwiek to znaczy, bo za bardzo nie rozumiem. Powiedział jeszcze, że trzeba poprowadzić jakieś żółte przewody znad rozdzielni do każdego pokoju do kaloryfera.

Nie za bardzo podoba mi się konieczność ciągnięcia jakiś przewodów ani po ścianach ani tym bardziej rozkuwanie ścian. Na pewno jest to konieczne?
A nie mógł tego założyć elektryk, który wykonywał instalacje.

Panom którzy próbowali podpowiadać i dodatkowo pytać odpowiadam:
listwy nie mam bo nie jest mi potrzebna,
podłoga się raczej nie elektryzuje -deski,
rury i kaloryfery są wykonane ze stali, w tamtych czasach o plastiku nikt nie słyszał.

Proszę o pomoc
Malwina

Witam Koleżankę i Kolegów :slight_smile:

Niby fachowiec był ale nie do końca temat załatwił. Z tego co do tej pory napisałaś wynika jednoznacznie, że w obiekcie nie ma głównych połączeń wyrównawczych stąd ta różnica potencjałów. Niestety, albo sama musisz za to zapłacić albo szukać wspólników do płacenia. Teoretycznie można pogonić zarządcę lub właściciela.

Chyba jednak powinnaś poszukać fachowca.

Problem znajduje się na wejściu do budynku. Tak jak napisał Kolega opornik, nie ma tam połączeń wyrównawczych głównych, a pomysł elektryka, aby wykonać je u Koleżanki w mieszkaniu spowodował u mnie jeża na głowie!!!
Należy zwrócić się z tym do zarządcy budynku, aby podjął działania zmierzające do likwidacji powstałego zagrożenia.