Witam. Dzięki waszej pomocy udało mi się przerobić we wrześniu instalację elektryczną w domu. Ale podczas jej wykonywania zaskoczyła mnie pewna rzecz - mam dwie kontrolki obecności napięcia - jedna za FR-em i druga za RCD. Kontrolki te są zabezpieczone bezpiecznikami, włożonymi w moduł bezpiecznikowy BZ3 F&F ( nie wiem, czy to reklama, ale to akurat chyba ważne jakiej firmy jest ten moduł bezpiecznikowy ). Moduł ma sygnalizację przepalenia lub braku bezpiecznika - jak bezpiecznika nie ma, albo się przepali, to jest to sygnalizowane świeceniem się czerwonej diody przy tym gnieździe. A jak bezpiecznik jest cały, to nic się nie świeci. Kontrolki są firmy LCTEC. Problem jest w tym, że jak bezpiecznika nie ma w gnieździe ( świeci czerwona kontrolka na module ) to ta kontrolka świeci słabszym światłem ( a nie powinna wogóle świecić ). A jak bezpiecznik się włoży, to świeci ona mocniejszym światłem. Podejrzewam, że jest to sprawka połączeń wewnętrznych tego modułu, a konkretnie jest to związane z tą kontrolą przepalenia bezpiecznika. Ale wolę się upewnić. Dodam, że nie ma znaczenia co płynie przez moduł bezpiecznikowy - czy faza czy zero.
Co jest grane?
Napisz jaki symbol tych lampek i daj jakiś schemat, jak to podpiąłeś?
Na pierwszy rzut oka wygląda, że w module równolegle z bezpiecznikiem włączona jest dioda LED z rezystorem. Po przepaleniu bezpiecznika prąd płynie przez nią i szeregowo dopięty odbiornik (Twoją kontrolkę obecności fazy). Ten minimalny prąd powoduje “żarzenie” się kontrolki. Chyba niewiele z tym zdziałasz , możesz spróbować zastosować kontrolki innych firm. W Twojej jest chyba zastosowana dioda o prądzie 20mA, jeżeli tak, to możesz jeszcze spróbować odwrócić bieguny zasilania samej kontrolki LCTEC.
http://www.fif.com.pl/produkt/43/713
To jest ten moduł bezpiecznikowy.
http://www.lcpoland.com/sygnalizacja_kontrolna_dzwiekowa.html
A to kontrolki.
Wydaje mi się, że zmiana kontrolki nic nie da, bo to wina modułu bezpiecznikowego, a konkretnie jego sygnalizacji. Co radzicie zastosować zamiast niego? Bo jakoś Tez kontrolki zabezpieczyć trzeba.
Określ kolego czy Twoje lampki to LEDy czy coś innego (na stronce którą podałeś są rożne).
Jeżeli kontrolki są LEDowe to spróbuj zamienić przewody na jej zasilaniu. (jak pisałem już wyżej)
Kontrolki to są te pierwsze na stronie. Są to diody led - jest ich tam chyba 5.Jak tam pojadę to spróbuję zamienić zasilanie. Aczkolwiek jak są to diody, to po zmiane zasilania nie powinny wogóle świecic, a jak dobrze pamiętam, to był tam schemat podłączenia i opisane były zaciski gdzie podłączyć L a gdzie N. Wg mnie to jednak problem leży w tym module bezpiecznikowym BZ3. Generalnie to mi to nie przeszkadza, tylko zastanawiam się, czy bezpiecznik zadziała jak będzie trzeba…A czym wy zabezpieczacie takie kontrolki obecności fazy?
Więc po co założyłeś ten wątek skoro:
… nie oczekuj więc dalej pomocy
Oj tam, nie czepiaj się. Chodziło mi o to, że nie przeszkadza mi to, że te kontrolki świecą słabiej albo mocniej. I jeżeli nie ma to wpływu na prawidłowe i oczekiwane działanie modułu bezpiecznikowego, to nie ma sprawy. Kontrolki swoją rolę spełniają. Ale jeżeli doszło by do jakiegokolwiek uszkodzenia którejś kontrolki i przez to bezpiecznik mógłby nie zadziałać, to trzeba coś z tym zrobić. Bo ten moduł bezpiecznikowy nie jest po to, żeby sobie był tylko ma te kontrolki zabezpieczać.
W całym tym układzie , bardziej zainteresował mnie fakt, że po wykręceniu/przepaleniu bezpiecznika w module, na końcówce zasilającej urządzenie (tutaj kontrolkę) dalej jest potencjał względem PE - ciekaw jestem jaki. Co prawda nie jest to rozłącznik bezpiecznikowy, ale sytuacja może doprowadzić do odczuwalnego porażenia delikwenta, który myśli że pracuje bezpiecznie bo wykręcił bezpiecznik. Czy wskaźnik napięcia coś wskazuje za wyjętym bezpiecznikiem???
Przypomina mi to układy, które budowali elektrycy starszej daty mostkując bezpiecznik kontrolką tablicową z żarówką; oczywiście jeszcze w TN-C . Jej zadaniem też miało być sygnalizowanie przepalenia wkładki.
To była ich nie wiedza oryginalnie miała tam być żarówka neonowa.
A co jest teraz? Oryginalnie masz diodę z rezystorem. Mam nadzieję, że napięcie względem PE za tym układem jest z przedziału bezpiecznego.
Dziesięć lat temu wyjaśniano identyczną kwestię.
Nieoceniony kolega Teodor wyjaśnił wszystko definitywnie.
Jak się okazuje nie wszystkim.
Szkoda.
A może to tylko wstręt do wyszukiwarki???
kkas12 - przeczytałem cały podany przez ciebie temat i absolutnie nie znalazłem w nim nic identycznego do tego tematu…Mowa w nim o tym, czy zabezpieczać kontrolki będące neonówkami. Moje kontrolki to diody. No i nie pytałem czy zabezpieczać czy nie bo to nie ma chyba sensu - zdania są podzielone.
Temat założyłem, bo wydaje się ciekawy. A głównie w nim chodzi o to, dlaczego te kontrolki świecą słabszym światłem po wyjęciu bezpiecznika oraz czy bezpiecznik je zabezpieczający zadziała w razie draki.
Moduł bezpiecznikowy jest firmy F&F. Kontrolki diodowe LCTEC. Ciekawe czy kontrolka F&F diodowa też będzie się tak zachowywać przy tym module jak te z LCTEC.
W obu wątkach jest dokładnie ten sam motyw przewodni.
Bezsens zabezpieczania kontrolek napięcia jeśli zabezpieczenie je poprzedzające nie przekracza pewnej wartości!
Więc kolego nic ciekawego ni nowego w tym Twoim wątku nie ma, gdyż nie ma żadnego sensu zabezpieczanie tych gadżetów.
Ich budowa bowiem (kontrolek) ma spowodować by zachowywały się również jak bezpiecznik. Po prostu gdy zajdzie potrzeba po prostu ścieżka drukowana odparuje.
A to czy sporadycznie może przy tym zadziałać zabezpieczenie przedlicznikowe jest sprawą drugorzędną.
A jeśli sen z oczu spędza Ci ich trwałość to zastosuj sygnalizację “na ciemno”.
… nie ma też zakazu stosowania zabezpieczeń, wręcz w niektórych przypadkach powinno się zabezpieczyć obwody pomocnicze . Byłbym jednak bardziej usatysfakcjonowany, gdyby Kolega odniósł się do w/w normy tyle że z 2010 r. W wątku do którego kolega się odniósł norma z 2003r była jeszcze obowiązującą. Zważywszy jednak kraj pochodzenia wspomnianych kontrolek, zabezpieczenie ich to rozsądne posunięcie.
Nie ma też żadnego nakazu stosowania aparatury producenta z kraju nie budzącego zaufania tak jak i nie ma żadnego nakazu stosowania lampek sygnalizacyjnych.
I nie ma też żadnych norm obowiązujących kolego.
Ale skoro kolega pisze, że “…niektórych przypadkach powinno się zabezpieczyć obwody pomocnicze.” to proszę uzasadnić ów wymóg w odniesieniu do lampek kontrolnych w rozdzielni budynku mieszkalnego, gdzie wartość zabezpieczenia przedlicznikowego rzadko kiedy przekracza 25A.
Obwody pomocnicze to nie tylko kontrolki, a ja nie napisałem że wymóg dotyczy właśnie kontrolek, poz tym nie napisałem że w ogóle to jest wymóg. A kontrolki i inny osprzęt z “kraju nie budzącego zaufania” wymaga “specjalnego traktowania”.
Wiem , wiem, dla kolegi rozporządzenia Ministra są “kulawe” i “kontrowersyjne” -więc nie do stosowania , a normy kolega akceptuje tylko wtedy , gdy służą udowodnieniu teorii którą forsujesz. W niewygodnych momentach twierdzisz że nie są obowiązkowe.
Ale my nie piszemy o innych obwodach pomocniczych, lecz o konkretnym przypadku w tym wątku opisanym.
A tu żadne zabezpieczenia wymagane nie są. Nie są wprawdzie też zakazane.
Jednak tworzenie elaboratów (nie informując autora o wszystkich aspektach) na ten prosty temat jest niepoważne.
Jednak nie potrafisz kolego pisać bez złośliwych podtekstów pod moim adresem.
Mimo, że przedstawiłem tylko link do dyskusji to całą “winą” obarczasz mnie bo pisałeś wcześniej co innego.
W tym zaczynasz być naprawdę dobry mimo, że niewiele na ten temat wiesz.
Więc daruj sobie odnośniki dotyczące mojej osoby.
kkas12 - zrozum rzecz jedną, najważniejszą - w tym temacie nie poruszamy kwestii, czy wymagane jest zabezpieczenie tych kontrolek czy też nie. To było omawiane w innych tematach. Normy nie wymagają w tym przypadku stosowania zabezpieczeń tych kontrolek, ale też nie zakazują ich stosowania. I wszystkie na ten temat.
A z kolei w tym temacie rozważamy sytuację jaka wynikła po podłączeniu tych kontrolek do modułu bezpiecznikowego. Dodam jeszcze jedną rzecz, o której zapomniałem - do tego samego modułu bezpiecznikowego jest też podłączony voltomierz diodowy tej samej firmy co moduł bezpiecznikowy i tu problemu z diodami nie ma - po wyjęciu bezpiecznika voltomierz jest ciemny. Napięcie wskazuje poprawnie - porównywałem miernikiem. Zastanawiam się Nad zakupem innych kontrolek. Tylko czy to rozwiąże problem?
I oczekujesz od nas wróżenia z fusów?
A może któryś z kolegów ma zakupić aparaty o które pytasz, sprawdzić i dać Ci gotową odpowiedź?
A skoro norma czegoś nie wymaga to po co się wychylać?
Ale skoro chcesz być ponad wymogi norm i stosować gadżety to wybieraj wiarygodnych i sprawdzonych producentów.
Zastosowanie tego modułu bezpiecznikowego i doprowadzenie do niego napięcia z różnych części rozdzielni jest w moim odczuciu (delikatnie mówiąc) partactwem.
Aparat ma zostać całkowicie pozbawiony napięcia po wyłączeniu (zadziałaniu) jednego wyłącznika (zabezpieczenia).
W Twoim przypadku tak nie jest.