Kolejność instalacji RCD i wyłącznika nadprądowego.

Witam,
Nie mam doświadczenia zawodowego w projektowaniu instalacji oraz nie znalazłem podobnego wątku więc zapytam w tym temacie:
W jakiej kolejności należy instalować wyłączniki: różnicowoprądowy i nadprądowy? Zakładamy, że mam do czynienia z sytuacją - jeden obwód zabezpieczony wyłącznikiem nadprądowym wraz z jednym RCD. Schemat rozdzielni nn w publikacji “Współczesne instalacje elektryczne w budownictwie jednorodzinnym” firmy Moeller wskazuje kolejność: rozłącznik główny IS-100/3 → wyłącznik różnicowoprądowy PFIM 100/0,3 → wyłącznik różnicowoprądowy CFI6-40/2/003 → wyłącznik nadprądowy CLS6-B16. Interesuje mnie kolejność dwóch ostatnich. Wydaje się ona być logiczna ze względu na możliwość podłączenia pod jeden RCD kilku obwodów zabezpieczonych pojedynczymi wyłącznikami nadprądowymi. Jak ma się do tego uwaga zawarta w książce “Poradnik projektanta elektryka” J. Wiatra i M. Orzechowskiego:

Częstym błędem popełnianym przez projektantów jest instalowanie wyłącznika różnicowo-prądowego przed bezpiecznikiem topikowym lub wyłącznikiem nadprądowym

??

Na jeden obwód nie jest potrzebny osobno wyłącznik różnicowoprądowy i wyłącznik nadprądowy. Można dać wyłącznik różnicowoprądowy z członem nadprądowym.

Natomiast najczęściej spotyka się wyłącznik różnicowoprądowy na kilka wyłączników nadprądowych. (wyłącznik różnicowoprądowy i zanim zabezpieczenia nadprądowe)

Kolego nie wiem czy można mówić o błędach. Ja nie znam tego co pisał Pan Wiatr i być może kontekst całości jest inny. Po pierwsze dobezpieczenie jest potrzebne gdy taki wyłącznik różnicowo-prądowy instalujemy w instalacji przemysłowej gdzie zasilanie jest z ich stacji trafo często o dużych mocach. W budownictwie jednorodzinnym gdzie zabezpieczenia w szafce pomiarowej są w granach 50A to każdy wyłącznik różnicowo-prądowy to wytrzyma, a samo jego dobezpieczenie stanowi zabezpieczenie w złączu. Więc trzeba znać miejsce montażu różnicówki, znać prądy poszczególnych zabezpieczeń i prądy zwarcia. I w takim kontekście można mówić o błędach.