Kiedy jest licznik energi uznany za niesprawny ??

Witam i pozdrawiam na początku.
Panowie…
Mam problem, na pozór prosty do rozwiązania ale co sie okazuje że jednak nie taki prosty.
Od ok 6 miesięcy rachunki za energię elektryczna wzrosły mi o ok. 80-120%.
Ja się rozliczam w okresie 3 miesięcznym. Kiedy po raz pierwszy dostałem taki rachunek to udałem sie na klatkę schodową , wyłączyłem licznik i on się zatrzymał.
Ja nie mam do niego dostępu więc nic więcej nie byłem w stanie ocenić.
Zaglądając przez “wziernik” zobaczyłem że licznik na przyłączu nie posiada plomby a plomba z cecha jest uszkodzona.
Po zgłoszeniu tego do zarządcy budynku przyszedł “fachowiec” i stwierdził że plomb nie musi być gdyż licznik jest pod kluczem.
Ja zgłosiłem mu że dostaję zawyżone rachunki i to znacznie zawyżone.
Postanowił licznik zabrać do ekspertyzy i tak też uczynił.
Ekspertyza wykazała że licznik jest sprawny i zaniża o 22%. Nie posiada cechy , ma uszkodzona plombę i nie sa w stanie odczytać jego ważności. Ten licznik jak dobrze pamiętam legalizację ma ważną przez 15lat jako jeden z nielicznych.
Pytanie moje jest następujące:

  1. Czy brak cechy , uszkodzona plomba dyskwalifikują go jako wiarygodne urządzenie pomiarowe ??
  2. Czy jeżeli licznik zaniża wskazania to jest uznany jako sprawny ( co jest paranoja bo niby zaniża a płacę dużo więcej )
  3. Czy w taki przypadku ciąży na mnie obowiązek opłaty za taki licznik skoro ja nie jestem jego właścicielem ??

Witam.

Czytam o “fachowcu” , czytam o zarządcy - to w końcu czyj to jest
licznik oraz komu jest płacone za energię elektryczną ?

Właściciel licznika to zarządca budynku.
Fachowiec to firma zewnętrzna obsługująca tego zarządcę budynku.
A płacę do zarządcy … więc ja jestem tylko użytkownikiem i odbiorcą końcowym energii elektrycznej.

Witam.

Kolega płaci za zużycie energii, które jest naliczane przez podlicznik.
Nie znaczy to, by w/w licznik nie był legalizowany czy nie miał założonych plomb.
Licznik ma wskazywać rzeczywiste zużycie energii.
Jeżeli ekspertyza wykazała zaniżanie odczytów, należy go wymienić
(w hurtowni licznik kWh A52 kosztuje ok. 50,00 zł, legalizowany).
Obowiązek spoczywa na zarządcy, skoro jest to jego licznik.

Sprawdzić rachunki otrzymywane od zarządcy oraz na podstawie jakich wskazań licznika zostały wyliczone.
Spisywać i porównywać stan licznika.
Jest jeszcze możliwość sprawdzenia prawidłowości działania licznika - odpowiednim obciążeniem w określonym przedziale czasu.

PS. A tak z ciekawości - jest protokół z tej espertyzy ?

Zapraszam
http://www.lex.com.pl/serwis/du/2008/0063.htm
Dziennik Ustaw z 2008 r. Nr 11 poz. 63
ROZPORZĄDZENIE
MINISTRA GOSPODARK

z dnia 7 stycznia 2008 r.

w sprawie wymagań, którym powinny odpowiadać liczniki energii elektrycznej czynnej prądu przemiennego, oraz szczegółowego zakresu sprawdzeń wykonywanych podczas prawnej kontroli metrologicznej tych przyrządów pomiarowych2)

(Dz. U. z dnia 23 stycznia 2008 r.)

Obowiązek legalizacji spoczywa na właścicielu licznika.

STANCA

Dziękuje Panowie.
Bardzo mi pomogliście.

Z tym zarządcą i tymi fachowcami miałem już kilkanaście razy dziwne historie.
Ostatnia to taka że elektryk na klatce schodowej sam naprawiał mój licznik … bo się działo coś takiego że przeskakiwały po dwie cyfry i wsadził swe zdolne rączki do licznika , pogrzebał i … i licznik działał już normalnie. Miałem z nimi potem przez miesiąc przekamarzanie się , ale z pomiaru z drugim licznikiem nie wykazywał on żadnych co dziwne odchyleń. Po prostu działał. A ja po woli odpuszczałem ten temat. To był mój błąd. Od tamtej pory przez kilka lat był spokój aż do 6 miesięcy wstecz.
Tym razem … nie dopuściłem do takiego stanu rzeczy. I stwierdzili że licznik będzie poddany ekspertyzie na mój koszt. Nie pytając się czy wyrażam zgodę na nią zabrali licznik. Nie dostałem żadnych informacji co i ile kosztuje.
A wynik … wiedziałem że będzie taki bo żadnego innego nigdy nie podają.
Dziękuję jeszcze raz :slight_smile:
Protokół podobno jest. Ale ja go nie dostałem . Mam tylko pismo stwierdzające że licznik zaniżał i mam zapłacić 170zł.
To jest wszystko co mi dostarczono.

Witam

Licznik nie może sprawdzać kto chce. Jak płacisz to masz prawo dostać wyniki tej “ekspertyzy” (Ekspertyza wykazała że licznik jest sprawny i zaniża o 22%.) wykazujace co i jak wyszło.
Poproś o kopię f-ry i sprawdź plomby.

Ja tu widzę wielki przekręt, obym się mylił. Jakie stawki dobroczyńca Ci wystawił- to musisz sprawdzić.
Samo zerwanie plomb i grzebanie przez kogoś uprawnia do legalizacji na koszt właściciela.
Tak jak Paweł napisał legalizowany licznik (podlicznik) w hurtowni kosztuje kilkadziesiąt złotych.
Ja bym sprawdził jeszcze np o godzinie 20 wyłączysz WSZYSTKO w domu i sprawdzisz czy licznik wróci do pozycji postojowej i się zatrzyma. Może masz kogoś z boku za przyjaciela.
Ktoś stwierdził, że jest przekroczony błąd dopuszczalny, więc nie jest dobrze.

STANCA

Witam.

Kolego Stanisławie, już sam fakt grzebania paluchami w liczydle licznika dyskwalifikuje go do dalszej eksploatacji.
To jest WIELKI PRZEKRĘT … samego licznika.

ale z pomiaru z drugim licznikiem nie wykazywał on żadnych co dziwne odchyleń. Po prostu działał.

Czy aby na pewno ?
Co z działaniem przy wiekszych obciążeniach?
Co z działaniem przy skokach obciążenia ?
Co z hamowaniem ?
Zarządca nie jest w porządku w stosunku do najemcy.

PS. Czy przypadkiem z ekspertyzy licznik nie powinien wrócić oplombowany ?

dziękuję za zainteresowanie tematem. Bardzo mi pomagacie Panowie. Mam wielki dług wobec was !!
Ja licznika po legalizacji nie widziałem na oczy tylko dostałem pismo stwierdzające że wykonano ekspertyzę i trzeba zapłacić. Pisze że dołączono załączniki których nie ma.
Elektryk , który zakładał zastępczy licznik ( rok prod. 1970 model A52 ) stwierdził że licznik jest pod zamknięciem i nie ma obowiązku plombowania przyłączy gdyż teoretycznie nikt nie ma dostępu do niego.
Licznik jest umiejscowiony na klatce schodowej i faktycznie … teoretycznie dostępu do niego nie mam ja i może co niektórzy lokatorzy.
Instalacja jest nowa i jak poprosiłem o jej sprawdzenie to domówiono gdyż jest po prostu nowa i nie ma sensu co kol wiek sprawdzać.
Jak to ładnie powiedział…. Jednym przewodem leci do mnie do domu.
Co dziwne z licznikiem zastępczym się działo … po 24H wykazał zużycie ok.30Kw gdzie pracowała tylko lodówka w domu. Wiec nabrałem podejrzeń za właśnie dobrym sąsiadem. Nic nie wykazało. Więc stwierdziłem że nie mam racji a winowajcą jest lodówka. Kupiłem nową.
Sam zmajstrowałem również urządzenie i napisałem program gdzie monituje mi zużycie ( taki własny licznik ale co się okazało później nawet wiarygodny jak na amatorszczyznę )
ale …
wyprzedzając tego fachowca kupiłem i zainstalowałem licznik elektroniczny ( LE-01d ) u siebie w domu w skrzynce dopływowej by kontrolować u siebie zużycie i… po miesiącu pracy wyszło z dwóch liczników różnica ponad 10Kw ( dokładnie 10,6Kw ) przy zużyciu ok.585kw.
Więc licznik zastępczy zawyża ??
Wiem że nie tylko ja miałem z ta firma problemy i co dziwne zawsze ekspertyza wykazywała że licznik zaniża …. I ludzie płacili.
Ja jestem co prawda automatykiem i z licznikami nigdy nie miałem do czynienia ale tak jak to Panowie opisaliście … ta sprawa śmierdzi.
Na chwilę obecną odmówiłem zapłaty. Żądam ponownego przeliczenia od zarządcy energii.
Nad mienie … moje rachunki za okres miesiąca sięgały 200zł w okresie grzewczym brutto plus opłata za licznik 7zł.
Teraz przy tych samych urządzeniach po za okresem grzewczym 500zł brutto.

pomiary przy małych i duzych obciażenia ( nawet statycznych i dynamicznych ) działał w porównaniu z innym nowym identycznie.

W dniu jutrzejszym panowie jestem nie dostępny więc nie odpiszę na post.
informuję żeby ktoś nie pomyślał że go ignoruję.
dziękuję jeszcze raz.

Witam.

Co dziwne z licznikiem zastępczym się działo … po 24H wykazał zużycie ok.30Kw gdzie pracowała tylko lodówka w domu.

:unamused: No, no, ale potężną lodówkę Kolega sobie zafundował - ok. 1250W.
Nie każdego stać na taki kombajn.

Więc stwierdziłem że nie mam racji a winowajcą jest lodówka. Kupiłem nową.

Kolega chyba żartuje - i to był powód zmiany ? :unamused:

no…kombajn :slight_smile:
miałem pewne podejrzenia na tę lodówkę …stara i czasami przez ostatni miesiąc układ rozruchowy nie zawsze uruchamiał silnik. Więc doszedłem do wniosku że trzeba zmienić na cos nowego.
A w rozpędzie pomyślałem że to ona jest winowajcą.
Zrobiłem pomiary kilkudziesięciu rozruchów i sięgały one w czasie 1,2s prądu 8A. Potem spadało do 0,8A i cichutko pracowała. Jak nie potrafiła wystartować to silnik brał prąd 1, 1A. Więc i tak nie możliwe było żeby 30 Kw … przez dobę.
Z PC odczytałem że w ciągu doby załączyła sie 8 razy gdzie tylko raz nie wystartowała poprawnie ( bez układu rozruchowego ) ale sie uruchomiła , tyle że z oporami.
Ale obecne odchylenia mnie nie pokojom . Jak znam życie to SMM ( zarządca ) powiedzą że nowe elektroniczne liczniki są nie wiarygodne … Ale ma świadectwo sprawdzenia i wzorcowania oraz deklarację zgodności WE
Do nich ciężko się mówi. Ale załatwiam wszystko z nimi na papier … nic na “gembe”.
Znajomy … mieszka w domku i osobniki z energetyki jak się kończyła legalizacja przyjechali , zdemontowali licznik i nie było żadnego tematu. Nic nie płacił
Mało tego … :slight_smile: poszli w koszta bo założyli mu taki elektroniczny z możliwością odczytu przez Ethernet.