Witam
Czeka mnie elektryfikacja domku na działce. Rozmawiałem już z elektrykiem, robił instalację w sąsiednich domkach. Wszędzie w rozdzielniach domowych zakładał 1 róznicówkę 4 polową (30mA) jako zabezpieczenie . Powiedziałem, że wolę 3 wyłączniki RCD (na każdą fazę osobny) zamiast jednego. Wszystkie odbiorniki w domku będą 1 fazowe. Moja propozycja wydaje się uzasadniona, bo w przypadku zadziałania RCD na jednej fazie odbiorniki zasilane z 2 pozostałych działają ( np nie nastąpią “egipskie ciemności”, bo obwody ośwoetlenoiwe planuję rozdzielic pomiędzy fazy) Nie mniej w dostępnych mi schematach małych rozdzielni domowych przeważnie widnieje 1 wyłącznik 4 polowy. Czy zatem mój pomysł jest nie praktykowny ?
Pozdrowienia
PP
Witam Kolegów ![]()
Z praktycznego punku widzenia masz rację:)
Praktykowane są rozwiązania najtańsze. Ale jeśli inwestor płaci to daje się tyle aparatów ile chce. Jeśli nie masz i nie będziesz miał urządzenia trójfazowego (kuchnia elektryczna, warsztat) to pewnie czteropolowa różnicówka nie będzie ci potrzebna. Jakiś czas temu zastanawiałem się też na tym forum czy różnicówka trójfazowa jest bezpieczna dla urządzeń jednofazowych (czy N zostanie odłączone jako ostatnie), ale nikt nie dał jednoznacznej odpowiedzi, więc to tym bardziej argument za stosowaniem trzech jednofazowych.
Jedna RCD 3 fazowa - to chore rozwiazanie, a gdzie selektywność zabezpieczeń, czy ma odnosić sie ona tylko do wyłączników nadprądowych.