Jakie napięcie zasilające ??

Jakie napięcie wpisujecie do protokółów z pomiarów, mam na myśli napięcie zasilające 380V/220V czy 400V/230V
? Niekiedy z pomiarów napięcia pomierzonego wynika, że
nadal jest napięcie zasilakace 380V/220V.
Jaki jest okres karencji dot. przejścia dostawcy energii elektrycznej na wyższe napięcie ?

witam kolegę,
głowy nie dam ale chyba 1.01.2004r jest datą graniczną

a jednak dam głowę, że koniec roku 2003
szczegóły na stronie

pozdrawiam

Witam Kolegę Megabajt i wszystkich Kolegów na FORUM.

Ad.1. “Jakie napięcie wpisujecie do protokółów z pomiarów…”
Oczywiście takie jakie jest obecnie w sieci w dniu pomiarów.
Ad.2." Jaki jest okres karencji…"
Jest to już wykonywane. Jak Kolega Opornik stwierdził ZE powinien te zmiany wykonać do końca br.
W Krakowie np.: będzie to 1 lipca.

Czyli muszę się zaopatrzyć w zapas żarówek.

Pozdrawiam Krystyn

Prgnę zauważyć, że zmianie z 220V na 230V ulegnie napięcie znamionowe. Dostawca (Zakład Energetyczny) ma nam dostarczać napięcie w granicach -10% +5% napiecia znamionowego tj. od 207V do 241,5V. Jak widać napięcie 220V mieści się w tych widełkach i Energetyka w zasadzie nie musi pdejmować żadnych działań lub okres podnoszenia napiecia znacznie rozciągnąć w czasie.

Wpisuję 220/380V.
Trzeba sobie zadać pytanie-jaki wpływ na pomiary ma napięcie zasilające?-pomiar pętli zwarcia.
Przy wzroście napiecia przy niezmieniomej impedancji prąd zwarcia będzie większy tak więc wpisując niższe wartości napiecia zakładamy mniej korzystne warunki ochrony przeciwporażeniowej.
Większość mierników oblicza prąd zwarcia i impedancję w odniesieniu do rzeczywistego napiecia zasilającego dlatego mniej istotna jest jego wartość.
Jak napisał Elektroman po zmiane wartości napięcia na 230/400V najniższe napiecie zasilające może wynosić teoretycznie 207 V (praktycznie w niektórych instalacjach jeszcze mniej) .
Należało by przyjmować do obliczeń skuteczności ochrony przeciwporażeniowej najniekorzystniejsze warunki więc napięcie 207V. Ma to znaczenie przy wartościach granicznych spełnienia warunku szybkiego wyłączenia.

Szanowny panie elektroman - nowe napięcia zasilania mają uchyb +/- 10% czyli 207 do 253 V -10 +5 % to obwiązuje 31 12 2003

Do Kolegi Barakuda.

Polska norma PN-IEC 60038 tolerancję +/-10% dla napięć do 1000V podaje jako zalecenie (str. 8; Dział drugi tablica 1 ).
Natomiast
ROZPORZĄDZENIE MINISTRA GOSPODARKI
z dnia 25 września 2000 r.
w sprawie szczegółowych warunków przyłączenia podmiotów do sieci elektroenergetycznych, obrotu energią elektryczną, świadczenia usług przesyłowych, ruchu sieciowego i eksploatacji sieci oraz standardów jakościowych obsługi odbiorców. ROZDZIAŁ 6

Szanowni Koledzy, wszelkie normy pomiarowe można uzyskać
wchodząc na stronę www.gum.gov.pl. To tyle…

Temat jest bardzo interesujący

ja do pomiarów też wpisuję na razie 220V, ale teoretycznie powinno się wpisywać chyba za każdym razem faktyczne napięcie jakie jest w czasie pomiaru, bo przecież jest to istotny czynnik do określenia dopuszczalnej wartości petli zwarcia.

Przy dużych spadkach napięcia w sieci ma to istotne znaczenie, tym bardziej że 207V wcale nie jest granicznym napieciem, gdyż jest to napięcie jakie gwarantuje ZE w punkcie rozdziału energii np. w złaczu zaś od złącza ZE nie interesuje co tam się wyprawia. W moim budynku z lat 70 przystosowanym do poboru mocy żarówka+gniazdko na pokój, teraz w każdym pokoju jest co najmniej komputer + coś tam jeszcze, parę firm się w garażach zainstalowało, tak więc przy ciekawszych warunkach (zima i grzanie się farelkami) były przypadki spadki napięcia do ok. 190V

przy S301B16A i 190V zs=2,375 zaś przy 220 mamy zs=2,75 różnica jest znaczna

może trzbaby wpisywać najniższą zmierzoną wartość napięcia ?? , ale to znowu wydłużyłoby pomiary

ciekawi jakie macie na ten temat zdanie

Witam Kolegę Andrzeja i wszystkich Kolegów na FORUM.

Prawo ohma: R = U / I. Z tego wynika, że gdy napięcie spadnie, to prąd spadnie proporcjonalnie.
A rezystancja zawsze będzie taka sama.

Pozdrawiam Krystyn

Wspaniały wykładowca z PG prof. Hryńczuk nauczył mnie miedzy innymi tego że …“wszystkie stałe sa zmienne”…

Ale chyba ów prof. nie zmienił jeszcze prawa Ohma?
Pozdrawiam Krystyn