Witam!
-Do dalszej dyskusji o uprawnieniach proponuję nowy temat: “Jaki sens posiadania uprawnień SEP?”
-Nie róbmy tematów bez końca!
-Nawiązując do wypowiedzi Kol. Zbigol, ogólnie powiem, że teraz uprawnienia są obowiązkowe dla Młodych ludzi podejmujących pracę (-często pierwszą w życiu) w małych Firmach Prywatnych. –Traktuje je się jak wymóg posiadania „Prawo Jazdy”, czyli Dokumentu do samodzielnego Kierowania (-wykonywania pracy).
-Według mnie jest to n i e p o r o z u m i e n i e .
-Dojdzie, w końcu, do tylu wypadków, ile na drogach publicznych powodują młodzi ludzie, w których często giną przypadkowe osoby, a Pirat spokojnie pojechał dalej.
-Czy to o to chodzi?
-Czy wszyscy muszą od razu wykonywać samodzielnie robotę ( -nawet jak jeszcze nic w życiu nie robili)?
-Kiedyś głośno się mówiło, że młodzieniec posiadający „Prawo Jazdy” powinien prowadzić samochód w obecności osoby za niego odpowiedzialnej.
-W przypadku Elektryka, kierować pracą młodego powinna osoba doświadczona z U p r a w n i e n i a m i .
-Nawet jeśli ten Młody ma ten P a p i e r e k upoważniający do S a m o d z i e l n o ś c i.
-To tyle w tym temacie.
-Pozdrawiam!
-Edward W.
Witam kol.Edi i innych uczestników forum
Szykuje się nam następny wątek “tasiemiec”
Sens istnienia upr.kwalifikacyjneych widzę całkiem inaczej niż kol.EDI
Dla mnie jest to dokument własnie taki jak prawo jazdy.
Egz. trzeba zdać - teorię można znać, ale to nie oznacza,że w praktyce coś się umie.
Kwestią pracodawcy jest taka organizacji pracy, żeby “młodego” nie zabiło.
Z mojego punktu widzenia patrząc na nowe przepisy i wymagania egaminacyjne na SEP i uprawnienia budowlane tak zakwalifikowałbym poszczególne upr.:
- SEP E bez pomiarów - elementarz BHP, i podst.wiedza (właśnie takie prawo jazdy)
- SEP E + pomiary - trzeba trochę wiecej wiedzieć - i egz.jest trudniejszy
- SEP D - teoretycznie taki czlowiek pilnuje “młodych”, żeby nie wsadzili rąk, gdzie nie trzeba
- upr.budowlane - tu już praktyka - przyzwoita wiedza - trudny egzamin, gdzie trzeba naprawdę trochę wiedzieć.
Po przeczytaniu postu kol.EDI-ego dochodzę do wniosku, że kol.EDI myli uprawnienia SEP z upr.budowlanymi.
Interpretując w ten sposób post. kol.EDI widzę to tak - świadectwa kwalifikacyjne nie są potrzebne - wprowaćmy po prostu obowiązkowe upr.budowlane - tu poprzeczka jest zawieszona wysoko.
Pozdrowienia
Zbigol
Witam!
-Jeśli uprawnienia SEP traktowałbym jak Prawo Jazdy, to do wykonywania zawodu Elektryka dopuszczałbym tym samym Wszystkie Zawody.
-Tak już n i e s t e t y się je traktuje (-przykładem; Hydraulicy, Pracownicy Gazowni …itp. …itd.), co wg mnie jest wielkim błędem.
-Tu nasuwa się pytanie:
-Po co są szkoły zawodowe o kierunku elektrycznym?
-Do uzyskania „Prawa Jazdy” wystarczy zaliczyć kurs i zdać pomyślnie egzamin.
-A co na to mówi Nowe Prawo Energetyczne czy Nowe Prawo Budowlane?
-Pozdrawiam!
-Edward W.
PS.
-W nocy znajdę więcej czasu do pisania.
Moim zdaniem “Zbigol” sprawe naswietlil dobrze. To ze procodawcy chca pracownika z grupa SEP, nie oznacza od razu ze chca z grupa dozoru, chyba ze z taka akurat potrzebuja faceta, ktory bylby np. dopuszczajacym. Bedac dopuszczajacym, chyba ze teraz sie cos zmienilo, nalezy sprawdzic czy ludzie ktorzy maja pracowac na wylaczonych urzadzeniach np. w pomieszczeniach ruchu elektrycznego, maja wazne uprawnienia min “E”. Jest to minimum, inaczej musza pracowac pod specjalnym nadzorem, np. dopuszczajacego. Uprawnienia “E” to wlasnie elementarz nie tylko pod wzgledem fachowosci, ale rowniez zachowan od strony BHP. Pracownik “E” miedzy innymi powinien wiedziec jak dopuscic ma go do pracy dopuszczajacy, lacznie z zabezpieczeniem miejsca pracy. ktore z prac sa np. szczegolnie niebezpieczne, a na to sa znow przepisy szczegolowe, itd. Pracownik “E” rowniez powinien wiedziec jakie prace moze wykonywac i po spelnieniu jakich warunkow “okolicznosciowych”.
Sprawa wcale nie jest bagatelna i ja osobiscie wcale sie nie dziwie pracodawcom, co do ich wymogow. Odnosze wrazenie, ze wszyscy Ci ktorzy sa zdziwieni zadaniami pracodawcow co do grupy SEP, nigdy jej nie mieli i sadza ze chodzi tylko o zagadnienia wiedzy fachowej, a to nie wszystko, jak pisalem. Pozdrawiam.
Witam
Mam pytanie czy kolega toyota111 ma grupę SEP bo wydaje się że nie.
Kolega toyota111 mówi cos o elementarzu ale coś myli w tym zakresie Osoba dopuszczającego nie musi mieć dozoru, pomylił nadzorującego z dopuszczającym. Tak więc kolego bardziej na temat albo wcale
Pozdrawiam
Panie Andrzeju.
Ma Pan racje. Faktem jest ze uprawnien SEP nie posiadam, bo sa mi one obecnie niepotrzebne, zajmuje sie czym innym. Pisalem to na podstawie mioch “starych” doswiadczen, z przed ok. lat 15 gdzie mialem do czynienia z dopuszczaniem do prac roznych grup ludzi, w pomieszceniach ruchu elektrycznego srednich napiec, gdzie dopuszczajacym byl pracownik z “D”, taki byl wymog kierownictwa, zarówno w dzien jak i w nocy, a z “E” robil tylko przelaczenia na podstawie karty przelaczen, pod nadzorem tego “D” ktora z reszta ta karte sam pisal. Polecenie pracy podpisywal ten z “D”, miejsce pracy przygotowywal faktycznie pan z “E”, ale z uprawnieniami bez ograniczenia napiecia. Jezeli takowego pana nie bylo, to faktycznym dopuszczajacym byl ten z “D”. Moze rzeczywiscie troche namieszalem, ale meritum sprawy, czy poterzebne sa uprawnienia SEP i ich zasadnosc, moim zdaniem byla przedstawilem. Dodalbym jeszcze, ze niebagatelna sprawa jest rowniez tzw. “geografia” obiektow i powiazania zasilan stacji i rozprowadzenia po obiekcie, oraz ich wzajemne wspoluzaleznienie. O tych sprawach rowniez na egzaminach lubia pytac. W zakladach z produkcja o skomplikowanej technologii dosc czesto pytaja rowniez, tak, elektrykow, o podstawowe zasady cyklu produkcyjnego, aby gosc byl zorientowany co do waznosci pracy roznych maszyn i urzadzen i jaki wplyw ma ich awaria lub np. omylkowe wylaczenie, dla produkcji. Sa sytuacje, ze wrecz moze byc cos takiego bardzo niebezpieczne, grozi wybuchem, np. wanna elektrolizera przy zatrzymaniu p-pki rteci i braku sygnalizacji dla obslugi.
Pisze to po to, aby niektorzy uswiadomili sobie, ze wiedza fachowa to jedno, a “geografia” i BHP to drugie. Nie powinno byc tak, ze po skonczeniu szkoly z dyplomem np. mechanik samochodowy, mozna jezdzic bez prawa jazdy, bo juz i w tym watku porownania byly. Moje niescisle okreslenie kompetencji np. dopuszczajacego czy nadzorujacego w niczym nie zmienia jak dla mnie, slusznosci wymagania przez pracodawcow od elektrykow uprawnien SEP. Caly pies pogrzebany jest jednak gdzie indziej. Wszyscy by chcieli elektrykow z praktyka, ze stazem pare lat, z uprawnieniami, tylko gdzie oni, ci mlodzi, maja ten staz i co zatem idzie uprawnienia zdobyc, skoro nikt nie chce ich wlasnie do pracy przyjac bez tego. Bledne kolo, udaje sie tylko nielicznym, ktorzy zatrudnia sie w wiekszych zakladach pracy. Pozdrawiam.
Witam!
Kol. Zbigol napisał:
”Po przeczytaniu postu kol.EDI-ego dochodzę do wniosku, że kol.EDI myli uprawnienia SEP z upr.budowlanymi.
Interpretując w ten sposób post. kol.EDI widzę to tak - świadectwa kwalifikacyjne nie są potrzebne - wprowaćmy po prostu obowiązkowe upr.budowlane - tu poprzeczka jest zawieszona wysoko.”
-Ja niczego nie pomyliłem, bo temat odnosi się do uprawnień SEP-u i słowa nie napisałem o uprawnieniach budowlanych.
-Proszę jeszcze raz przemyśleć moje wypowiedzi w tym temacie, bo Kol.Zbigol źle to zrozumiał, albo mnie tylko prowokuje.
-Odnoszę wrażenie, że Kol. Zbigol nie jest Elektrykiem, który systematycznie odnawia uprawnienia SEP.
-Dopuszczający, Kierujący Zespołem lub Nadzorujący, to osoby z uprawnieniami „E”.
-Żeby osoba z uprawnieniami „D” mogła coś robić, musi posiadać jednocześnie ważne uprawnienia „E” i „D”. –Tak jest w Energetyce.
-Przy uzyskiwaniu odpowiednich uprawnień, ważny jest ich zakres:
-obsługi, konserwacji, napraw, kontrolno-pomiarowym, montażowym.
Również bardzo ważna jest odpowiednia grupa urządzeń.
-To wszystko jest opisane w Nowym Prawie Energetycznym.
-Nowe Prawo Budowlane wymienia tylko, jakie uprawnienia do kontroli stanu technicznego … i samodzielnych prac. –Ale to niech będzie omawiane w innym temacie.
-Jak na razie dyskutują osoby, które nie znają tematu (-poza Kol. Andrzejem-Elektrykiem).
-Pozdrawiam!
-Edward W.
PS.
-Jak uprawnienia SEP mają być traktowane jak „Prawo Jazdy”, to wydawane po odbyciu stażu (-jazdy próbnej) na danym stanowisku z odpowiednią kategorią i osiągnięciu pomyślnego wyniku egzaminu kwalifikacyjnego. –Nie od razu na TIR-a!
Witam
Co do spostrzeżeń kolegi EDI:
Fakt kol.EDI nie użył wcześniej słowa o uprawnieniach budowlanych - taka moja (może) nadinterpretacja była świadomą prowokacją.
Co do reszty odpiszę później
Zbigol
Witam
Kol.EDI w swoich postach wyraża przeświadczenie, że osoba posiadająca świadectwo nie robi nic innego, niż wydaje lub odbiera polecenia pisemne, jednocześnie myląc PRAWO ENERGETYCZNE z rozporządzeniem wykonawczym do tegoż Prawa energetycznego (nie ma w Prawie Energetycznym nic o szczegółach dot. świadectw kwalifikacyjnych, grupach, urządzeniach itd.).
Jest to typowy sposób myślenia uwzględniający specyfikę tylko pracy, którą się zajmuje.
Jeśli piszemy o świadectwach kwalifikacyjnych to powinniśmy pisać nie tylko o energetyce zawodowej (czy jakichkolwiek innych urz.powyżej 1kV) ale powinnyśmy uwzględniać całość zagadnienia.
Pewny nie jestem, ale wydaje mi się, że zaświadczeń kwalifikacyjnych E do 1kV jest procentowo najwięcej.
W zakresie E do 1kV najczęsciej poleceń pisemnych nie wydaje się, egz. można zdać i zakres pracy, którą się wykonuje nie wymusza na elektryku znajomości wszystkich przepisów BO SIĘ ICH NIE STOSUJE.
Podejście to tematu w ten sposób, że chce się żeby do zaświadczeń kwalifikacyjnych była potrzebna wiedza (prawie na poziomie inż.) + doświadczenie (pewnie najlepiej udokumentowane w zeszycie praktyk) jest już bardzo bliskie wymogom przy uprawnieniach budowlanych - stąd tak to interpretuję - jest to po prostu PRZESADA. Odnośnie wyjaśnienia to co napisałem w tym akapicie w nawiasie jest MOJĄ INTERPRETACJĄ postu kolegi - i nie twierdzę,że kol. to napisał.
Pozdrienia
Zbigol
Witam kolegów na forum
Czytając posty na temat SEP odnoszę wrażenie że duża część osób wypowiadających sie na ten temat nie posiada uprawnień SEP. Bo np. Kolega Zbigol pisze “W zakresie E do 1kV najczęsciej poleceń pisemnych nie wydaje się, egz. można zdać i zakres pracy, którą się wykonuje nie wymusza na elektryku znajomości wszystkich przepisów BO SIĘ ICH NIE STOSUJE” Ciekawa teoria. Możę kolega Zbigol odpowie dlaczego się nie wydaje poleceń pisemnych na prace przy urządzeniach do 1 kV. Czym według kolegi różni się ta praca. Czy kolega Zbigol zna zasady które mówią o konieczności wystawiania poleceń pisemnych, co to znaczy że praca wykonywana jest w warunkach szczególnego zagrożenia. Nigdzie nie jest powiedziane że polecenia pisemne wydaje się na prace przy urządzeniach powyżej 1 kV a to że przepisów się nie stosuje to już zupełnie co innego. A co do wiedzy i doświadczenia to wydaje się że są one nieodzowne bo cóż wie elektryk bez praktyki. Czysta teoria to nie wszystko.
Życzę powodzenia i czekam na odpowiedź.
Andrzej
Witam!
-Kol. Zbigol nadal atakuje: „Jest to typowy sposób myślenia uwzględniający specyfikę tylko pracy, którą się zajmuje.”
-Tak się dobrze składa, że znam specyfikę pracy w Energetyce i poza nią.
-Posiadam ważne świadectwo kwalifikacyjne zarówno w Energetyce (-bez ograniczenia wys. napięcia), jak i SEP (-do 1kV).
-Czasy są takie, że coraz częściej dopuszczamy do pracy Elektryków posiadających uprawnienia SEP czy SPE (-tzw. pracowników Firm Obcych), czyli spoza Energetyki.
-Szanowny Kol. Zbigol, proponuję zapisać się na jakiś kurs w SEP i tam wszystkiego się dowiedzieć, jaki sens ma zdobywanie odpowiedniej kategorii „Prawa Jazdy” dla Elektryków. –Później jako wykonawca prac remontowych w Elektrowni, będzie Kolega kierował zespołem ludzi kwalifikowanych (-lub nie). –Tam trzeba się umieć podpisać na poleceniu pisemnym (-znać druk polecenia) i pracować zgodnie z zasadami bhp.
-Dalsza dyskusja z Kol. Zbigol w tym temacie nie ma sensu, ( bo wypacza sens moich wypowiedzi). -Oczekuję dyskusji rzeczowych, na temat. Odsyłam do tematów pokrewnych na Forum, tam już było wyjaśnione, co mieści się w określeniu „Nowe Prawo Energetyczne” czy „Nowe Prawo Budowlane”.
-Pozdrawiam!
-Edward W.
PS.
-Dalej uważam, że tylko Kol.Andrzej-elektryk zna temat, czyli wie jaki sens mają uprawnienia o różnych zakresach dla określonych grup.
Witam
W moich postach przedstwiłem moje doświadczenia:
1.Czy jestem elektrykiem bez praktyki - pracowałem 5-6 lat jako elektromonter- oczywiście z SEP (do 3kV) - jestem od 11 lat w zawodzie elektryka
2.Rozporządznie dot.BHP przy urz.elektroenergetycznych, w tym wyszczegónienie prac gdzie jest szczególne zagrożenie zdrowia oczywiscie znam oraz, że nie ma limitu napięcia od i do 1kV to ja wiem.
3.Stwierdzenie że do 1kV NAJCZĘŚCIEJ nie wydaje się poleceń pisemnych wynika z mojego doświadczenia - czy to jest słuszne, czy nie - ja nie oceniałem
4.Tak jak napisałem wcześniej z energetyką zawodową nie miałem nic wspólnego.
Pozdrowienia
Zbigol
Witam!
Źródłem do dyskusji na temat jest strona:
http://www.abc.com.pl/serwis/du/2003/0828.htm
-Mam pytania do zorientowanych w temacie:
-Tam jest napisane ostrzeżenie:
„Widoczny niżej tekst jest nieaktualny”
-Przecież niedawno minął termin wejścia w życie tego rozporządzenia.
-Czy to nie jest jawne ogłupianie ludzi zainteresowanych tym tematem?
-Pozdrawiam!
-Edward W.
Witam Kolegę Edwarda i Kolegów na Forum
Niestety to jest internet. Rozmaite serwisy płatne czy bezpłatne nie biorą za publikowane treści żadnej odpowiedzialności a płatnym zależy na tym aby mieć klientów. Proponuję korzystanie z oficjalnej strony sejmowej:
http://isip.sejm.gov.pl/PRAWO.nsf?OpenDatabase
strona dokumentu :
http://isip.sejm.gov.pl/PRAWO.nsf/Main/WDU20030890828?OpenDocument
a link do dokumentu :
Trzeba jednak uważać, bo czasami zdarzają się jakieś erraty do opublikowanych wcześniej aktów (errare humanum est - jak mawiali starożytni)
Podobnie z normami. proponuję korzystać z wyszukiwarki PKN:
http://www.pkn.pl/PNAdm1/indexPL.htm
która co prawda jest opóźniona o ponad pięć miesięcy, ale korzysta z oficjalnej bazy norm.
W innych sprawach proponuję korzystać z materiałów zamieszczanych na stronach oficjalnych instytucji, firm, uczelni itp. Żadne tam amatorskie, hobbystyczne itp. Chyba że potrafimy dokonać oceny prezentowanych treści.
Pozdrawiam
Teodor
Witam!
Dziękuje Kol. Teodorowi P. za pouczający wykład i wskazanie wiarygodnych źródeł informacji.
-Teraz mając odpowiednie materiały do dyskusji, mam nadzieję, że dyskusja nad sensem posiadania zaświadczeń kwalifikacyjnych, się ożywi.
-Pozdrawiam!
-Edward W.