Jak zneutralizować wirusa komputerowego

Szanowni, na mój poprzedni żart dało się kilku z Was nabrać i tylko kolega domsat wyczaił że żartuję.
https://ise.pl/phpbb3/viewtopic.php?p=137897#p137897
Ale ostatnio chyba przegiąłem, bo moja bratowa - nauczycielka informatyki, przestała się do mnie odzywać. Coś tam skończyłem i wiem co nieco z zakresu IT, więc zapytała jak bronić się przed wirusami. A że po kilku browarach przy ognisku wyobraźnia podpowiada różne rzeczy, więc mówię: wirus to stworzenie elektroniczne bez prądu nie istnieje i żywi się prądem. Zamiast kosztownych programów antywirusowych wystarczy nie włączać komputera przez tydzień, może dwa i wirus sam zdechnie z głodu!
Moja odpowiedź nieco ją zaskoczyła, ale podzieliła się nową wiedzą w pokoju nauczycielskim. Jaka była reakcja grona pedagogicznego, to chyba się domyślacie. Jak teraz ugłaskać bratówkę? :confused:

[quote=“Piachu2, post:1, topic:14778, full:true, full:true”]
Jak teraz ugłaskać bratówkę? :???:
[/quote]

Jak bym zaprosił na loda. Tfu, lody miało być.

Hi

Brnąłbym dalej urządzenie wyłączone, nie ma wirusa, nie poddawaj się :laughing:

W zasadzie mogą pomóc także leki na schizofrenię :laughing:

[quote=“Bogdankiz, post:3, topic:14778, full:true, full:true”]
…Brnąłbym dalej urządzenie wyłączone, nie ma wirusa, nie poddawaj się :lol:
[/quote]


to wskazuje, że jej wiedza na tym polu jest nędznej jakości. Jeździła na jakieś szkolenia, raz nawet do Irlandii. Nie wiem po co.

Idą Święta, może przy opłatku przyjmie przeprosiny? Ja zobowiązuję się nie dokuczać jej.

Pozdrawiam

Krzysztof

Pomysł był dobry, tylko przed ponownym włączeniem trzeba sprawdzić, czy przypadkiem w komputerze nie ma np. dysku twardego, co się często zdarza :slight_smile:

Podobnie po zadziałaniu zabezpieczenia zwarciowego zwykle nie wystarczy odczekać tydzień i włączyć, warto zrobić oględziny i może jakiś pomiar.

A tak przy okazji: jakby ludzie obawiali się prądu tak jak wirusów komputerowych to kupowaliby “antywirus elektryczny”, który okresowo sprawdzałby izolację, pętlę zwarcia, może nawet wyzwalałby różnicówkę przyciskiem test i sam ją załączał. Urządzenia przeniesione na inne miejsce podlegałyby kwarantannie. Informacja o ilości, typie, częstotliwości używania, wielu i rozmieszczeniu naszych urządzeń byłaby dla naszego dobra w formie anonimizowanej przesyłana do Wielkiego Elektryka w celu poprawy algorytmu ochrony naszego życia i zdrowia. To nic, że naciskając domofon do sąsiada na jego ekranie pojawia się reklama urządzenia elektrycznego, którego jeszcze nie mamy.
Pewnie włączanie czajnika elektrycznego poprzedzone byłoby komunikatem, że trwa aktualizacja bazy możliwych usterek i kawa będzie za godzinę.

Jak widać Elektrycy muszą jeszcze popracować nad marketingiem swoich usług. Teraz trudno nawet sprzedać usunięcie usterek, bo każdy przecież potrafi … otworzyć podgląd pliku binarnego na podstawie kodu szesnastkowego zdiagnozować zmianę w kodzie maszynowym programu z uwzględnieniem czy jest on dla wersji 32 czy 64 bitowej procesora. Pamięta nawet o tym, że czasami są może zdarzyć się iOS.

Może powinniśmy spersonifikować zagrożenie porażenia elektrycznego lub za pomocą innej figury retorycznej nadać mu większe znaczenie. Wirus to brzmi groźnie. Każde niedopatrzenie, usterka czy prowizorka może przecież przez sieć energetyczną przenieść się na innych użytkowników/odbiorców.

Z przymrużeniem oka,
Jacek

[quote=“Bogdankiz, post:3, topic:14778, full:true, full:true”]
Hi



Brnąłbym dalej urządzenie wyłączone, nie ma wirusa, nie poddawaj się :lol:
[/quote]
No można i tak np. zasugerować aby zdemontować antenkę WiFi to z powietrza nie wleci nic :lol:
[quote]
Teraz trudno nawet sprzedać usunięcie usterek, bo każdy przecież potrafi … otworzyć podgląd pliku binarnego na podstawie kodu szesnastkowego zdiagnozować zmianę w kodzie maszynowym programu z uwzględnieniem czy jest on dla wersji 32 czy 64 bitowej procesora. Pamięta nawet o tym, że czasami są może zdarzyć się iOS. […]



Z przymrużeniem oka,

Jacek
[/quote]
taaaa z tym podglądem pliku no może, ale trzeba system do “piaskownicy” wrzucić np. poprzez bootowalnego Linuxa żeby sie wirus nie chował i to pod warunkiem że posiadamy niezawirusowany plik do podmianki a z tym iOS to może przejść i w DOS(Dead-Of-System) i bez znaczenia ilu bitowy :lol: :lol: :lol:

pozdrawiam cytowanego kolegę :slight_smile: