Jak przekonać Inwestora?

Proszę o pomoc w udokumentowaniu prawnym potrzeby wykonania Pomiarów Ochronnych w biurowcy klasy A.
Budynek był oddany do eksploatacji 5 lat temu.
Pomiarowiec wykonując pomiary powykonawcze instalacji elektrycznej pozostawił Prokokół z Pomiarów Rezystancji Izolacji ( standart jak w znanej nam książce 2000) oraz Protokół z Pomiarów Ochrony przed porażeniem prądem elektrycznym. Protokół z ochrony jest wykonany tak:
1 Badanie wył. Różnicowoprądowego ( Czas i prąd- w/g mnie ok)
2 Orzeczenie, że sprawdzono ciągłość przewodu PE do każdej lampy i każdego gniazda( brak wyników pomiarów, brak jednoznacznego określenia jakiego gniazda i oprawy dotyczy, stwierdzenie ogólne, że jest ok)
w/g mojej wiedzy pomiary zostały wykonane nierzetelnie.
Mój potencjalny Inwestor żąda:
1 okazania podstawy prawnej jak powinien wygłądać “dobry” protokół.
2 Podstawy prawnej, że należy badać każde gniazdo, oprawę rozdzielnię pod względem ochrony od porażeń.

Proszę o pomoc jak zawsze jest to sprawa b. pilna.
Pozdr Jarek

Podstawa prawna to Prawo Budowlane Art.62.
Jeżeli inwestor lub właściciel budynku o tym nie wie to zapewne będzie długo szukał podstawy prawnej , aby Panu zapłcić za usługę.Z Pana krótkiego opisu można zorjętować się z kim mamy do czynienia.
Pozdrawiam.

Pomiarowiec wykonując pomiary powykonawcze instalacji elektrycznej pozostawił Prokokół z Pomiarów Rezystancji Izolacji ( standart jak w znanej nam książce 2000)


O jaką książkę chodzi ???

Wykonujemy pomiary wszystkich urządzeń i nawet te najdrobniejsze urządzenia winny być wyszczególnione w protokóły z podaniem np. numerów inwentarzowych.
Zapis ogólny w protokóle..typu gniazda /jest ich np. 120 / zostały sprawdzone może być podważony przez prokuratora kiedy znajdziesz się w sytuacji ekstremalnej. Napisz maila do prof. Wasiluka z Politechniki Warszawskiej; jest biegłym sądowym. Bronil przed sądem wielu elektryków

Wyjaśnię z czego wynikają rozbierzności z Inwestorem.
Instalacja elektryczna w budynku wykonała duża i znana firma, najprawdopodobniej chcąc ograniczyc koszty zleciła wykonanie dokumentacji i pomiarów powykonawczych komuś z zewnątrz aby uniknąć odpowiedzialności za ewentualne błędy.
( wyrywkowo sprawdziłem i znalazłem rozbierzności pomiędzy schematami, a stanem faktycznym).
Pomiarowiec chcąc ograniczyc koszty odwalił fuszerkę i liczył na spokojne życie ( “przecież roboty wykonała solidna, duża firma”)
Nowy administartor budynku ( pracuje około dwóch lat) zastał taki stan faktyczny ( pod protokułami jest podpis inż. elektryka) więc zakładając budżet na pomiary wyliczył ilość punktów ze starych protokołów. ( tylko izolację, bo ochrona to tylko badanie wyłączników różnicowoprądowych(a tak nawiasem jedna różnicówka 3-faz “chroni” około 10 obwodów gniazd wtykowych podobnie z obwodani oświetleniowymi))
Administrator nie musi znać się tak szczegółowo jak koledzy na FORUM, poprostu ufał w wiedzę, rzetelność osoby która sie pod protokułami podpisała.
Rozbierzności w oszacowaniu ilości punktów pomiarowych pomiędzy mną, a Administratorem są rzędu 1000% i chcąc utrzymać kontrakt muszę wskazać precyzyjną STRONĘ PRAWNĄ o którą z nadzieją proszę.
Administrator nie jest dla mnie WUJKIEM!!!

Do kol. kk
Wspominiana książka -“Pomiary w elektroenergetyce do 1 kV w roku 2000” . Jest w sklepiku. Dla mnie super.

Pozdr. Jarek

Proszę zrozumieć zleceniodawcę pomiarów, który ma protokół odbiorczy instalacji a Pan przedstawia ofertę zawierającą 1000% więcej punktów pomiarowych, która jednocześnie wiąże się z większymi kosztami (mam nadzieję, że nie o podobnym wskaźniku), zleceniodawca najprawdopodobniej zwróci się do osoby, która wcześniej wykonywała pomiar o wykonanie ich ponownie.
Wykonawca, który wykonuje pomiary jest osobą posiadającą uprawnienia i ponosi chyba jakąś odpowiedzialność za protokół, który podpisuje?

Jestem ciekaw grogi Zleceniodawco czy w taki sposób traktujesz przeglądy swego samochodu?
a może Twoje zrozumienie zmaleje jak sie dowiesz że taka sytuacja dotyczy także Twojego mieszkania?

Własnie dlatego,że staram sie zrozumiec Zlecenidawcę potrzebuję solidnej podstawy prawnej aby przekonać Go do wykonania pomiarów jak Bóg przykazał.
Przecież sankcjonowanie fuszerki jest naganne. Brnięcie w tym kierunku doprowadzi nas do Polskiego Absurdu.
Pomiary można zacząć wykonywac w tym roku, a już za 10 miesiecy nastepny rok Budżetowy:))
Pozdr Jarek

Panie Maroń to, dlaczego wymagane są uprawnienia do pomiarów?
Czy przegląd samochodu (rejestracyjny) przeprowadzają osoby nieuprawnione?
W moim mieszkaniu nikt nie sprawdzał instalacji elektrycznej, chociaż mieszkam już ponad 5 lat!!!
A czy w biurowcu, o którym mowa pomiary powinny być wykonywane, co 5 lat a może częściej?
Z poważaniem.

Witam wszystkich Kolegów na FORUM.

=== jakie dokumenty ===
Tak jak kierowca samochodu musi wiedzieć kto mu wydał prawo jazdy, to tak samo właściciel lub zarządca obiektu musi sobie zdawać sprawę od kogo ma protokoły pomiarów.
Przecież fałszywe prawo jazdy można kupić w odpowiednich firmach. Analogicznie tak samo ktoś może wykonać odpowiednie pomiary.

=== odpowiedzialność ===
Jak nas złapie policja z fałszywym prawem jazdy to co?
Jak wjadę samochodem na ludzi, to zwalę winę na mechanika?
Jak biurowiec się zapali lub kogoś porazi,
to powiem “ale pomiary były OK.”
Nikt nie może się tłumaczyć nieznajomością przepisów które dotyczą jego stanowiska w pracy lub funkcji jako właściciel lub zarządca.

=== przepisy ===
Zleceniodawca (właściciel lub zarządca) ma obowiązek znać aktualną ustawę PRAWO BUDOWLANE albo zatrudnić do tego odpowiednie osoby. Ale zawsze odpowiedzialność będzie na jego koncie.

=== Art. 62. 1. Skrót ===
OBIEKTY …powinny być …poddawane przez właściciela lub zarządcę: 2) okresowej kontroli, co NAJMNIEJ RAZ NA 5 LAT, …kontrolą tą powinno być objęte również badanie instalacji elektrycznej i piorunochronnej w zakresie stanu sprawności połączeń, osprzętu, zabezpieczeń i środków ochrony od porażeń, oporności izolacji przewodów oraz UZIEMIEŃ INSTALACJI i APARATÓW.

=== Przepisy karne ===
Art.93.8. Kto nie spełnia obowiązku, o którym mowa w art. 62 ust. 1, podlega karze grzywny oraz wg Art. 94.
Orzekanie w sprawach o czyny, określone w art. 92 i art. 93, następuje na podstawie przepisów Kodeksu postępowania
w sprawach o wykroczenia.

=== podstawa prawna ===
Tak samo jak szukać podstawy prawnej np.:

  • nie wolno wkładać palców do gniazdka,
  • nie wolno wymienić żarówki pod napięciem,
  • itp.
    to taki protokół musi być wykonany wg ogólnych zasad
    które obowiązują jak piszę pomiary od 30 lat. Jedyne zmiany odnoszą się do nowych układów sieci czy wył. RCD.

=== jak to wytłumaczyć zleceniodawcy? ===
Pomijając naszą książkę zaopiniowaną przez rzeczoznawcę SEP, można przedstawić setki innych publikacji książek czy artykułów w fachowych czasopismach.

=== PRAWO i nie wiedza ===
W tym biurowcu pracują ludzie, którzy na pewno nie mają pojęcia czy pracują bezpiecznie!!!

=== instrukcja eksploatacji ===
A jak ten obiekt może funkcjonować bez instrukcji eksploatacji. Przecież PRAWO BUDOWLANE to wyraźnie nakazuje.

=== Zleceniodawca pyta ===
Cytat: “A czy w biurowcu, o którym mowa pomiary powinny
być wykonywane, co 5 lat a może częściej?”
Odpowiem: zależnie od pomieszczeń, NA PEWNO TAK.

=== end ===
Kolego “Ibra”.
Proponuję aby ten zleceniodawca przyjął na 1/10 etatu inspektora ds. energetycznych albo sam poczytał pewne artykuły.

=== firma UDUŚ ===
Jak Kolega napisał:
“Instalacja elektryczna w budynku wykonała duża i znana firma”,
to osobiście oświadczam iż tej firmie powinni odebrać uprawnienia do pomiarów elektrycznych.

Pozdrawiam Krystyn

“Mój potencjalny Inwestor żąda:
1 okazania podstawy prawnej jak powinien wygłądać “dobry” protokół.
2 Podstawy prawnej, że należy badać każde gniazdo, oprawę rozdzielnię pod względem ochrony od porażeń.”
To cytat z pytania zadanego wyżej.
Czy coś przeoczyłem? Bo chyba nie ma tutaj rzeczowej odpowiedzi na pytania inwestora?
Ciekawe jak zareagowałby administrator budynku, który nie jest elektrykiem, na odpowiedź Kskraka? Nie podejrzewam, żeby po wysłuchaniu takiej “argumentacji” pobiegł do swoich przełożonych po większą kasę na pomiary. Bo myślę, że cały problem polega tylko na wynagrodzeniu za pomiary.
Uważam, że jednyną metodą udowodnienia administratorowi, że niedopuszczalne jest zbyt niskie wynagrodzenie za badania i pomiary będzie zaproponowanie wykonania ponownych badań po poprzednim, konkurencyjnym, zbyt tanim pomiarowcu i znalezienie błędów w jego dokumentach lub znalezienie uszkodzeń i błędów w “zbadanej” przez niego instalacji. Administratora, który nie jest elektrykiem nie przekonacie takim krzykiem jak Kskraka.

Wiejkie dzieki za pomoc!!!
Jadę na rozmowę z Inwestorem może dzieki Waszej pomocy uda mi się Go przekonać.
Brak spujnych i jednoznacznych przepisów wprowadza duży bałagan i możliwości inerpretacji ogólnych przepisów jak każdemu wygodnie.( komu te stare przeszkadzały)
Moja skromna propozycja ułatwienia życia:
Badamy co rok lub pięć, ale to elektryk po wykonaniu pomiarów decydyje czy stan instalacji pozwala na dopuszczenia na maksymalny okres i bierze za to ODPOWIEDZIALNOŚĆ.
Chyba nie tak trudno wymyślic sensowny przepis.
Pozdr. Jarek

Jak przekonać inwestora ??? To jest problem. Mialem kaprys robić pomiary w oddziale gminnym poważnego banku.
Nowa instalacja, wykonana 6 lat temu, układ TN-S, UPS-y, coś ciekawego…i problem, jak przekonać inwestora ???

Dyrektor ekonomista…odsyla ofertę do kierowniczki administracji…a ona ma pod sobą konserwatora…elektryka.
Pyta jego, czy to jest potrzebne , te pomiary ??? On robi mądrą minę..i mówi TAK lub NIE.
Temat załatwia sie następująco: kierowniczka..czekoladki…elektryk…flacha…

Po co im argumenty techniczne ??? …Aby dostali wylewu od mojego wywodu o niespójności polskich przepisów, w tym elektrycznych !!! Samo życie !!!

Panie Megabajt mam nadzieję, że po zjedzeniu czekoladek i wypiciu flachy, kierowniczka i konserwator nie dostali wylewu. Może lepiej gdyby wysłuchali Pana wywodu, bo do czasu, kiedy będą preferowane taki praktyki, Pan Ibra nie wytłumaczy zleceniodawcy, dlaczego Jego oferta tak różni się od poprzednich.
Chyba, że oprócz tych skromnych dowodów sympatii dostarczył Pan protokół z wynikami rzetelnie wykonanych pomiarów „oczywiście w rozsądnej cenie”!!!.
Pozdrawiam.

Witam drogi zleceniodawco ! Mimo tych czekoladek i tak nie przebiłem się bo dyrektor miał swojego człowieka.
A praktyki osobiście nie popieram, ale czy moje odczucia są ważne..???

Mnie tam się podoba idea orzeczenia, oczywiście w warunkach naszego prawa to jest io idea utopijna bo prawdziwi odppowiedzialni nie podlegają karze. Wymagania powinien regulować raczej rynek a nie prawo, bo najcześciej jest to prawo martwe.


Ibra możesz też zagrać kartą ubezpieczeniową, tz. jak budynek jest ubezpieczony to takiego protokółu (orzeczenia) w razie nieszczęścia nie uznają i trzeba zrobić to jak pan Bóg i Kskrak przykazał ;-D

Udało się!!!
Zlecenidawca zrozumiał braki w starym protokóle, przyznał sie, że dał ciała w założeniach do budżetu i postra sie przekonac ksiegowego do konieczności zwiększenia nakładów na pomiary.
Sądzę, ze swojego doswiadczenia że rozmową i argumentami można skruszyć nawet beton partyjny( mowa o nowym betonie bo stary juz na emeryturze).
Potrzeba trochę optymizmu i życie jest dużo przyjemniejsze.
Prosba do koleżeństwa na FORUM:
Mniej nerwowo, bardziej wyrozumiale i weselej:))
Wjęcej wyrozumiałości dla młodszych braci którzy zadają nieraz śmieszne pytania ale elektryka nie dla wszystkich jest zrozumiała i trzeba ją tłumaczyć, a nie śmiać się z pytań.

Pozd i życzę słodkiego pączka.
Ibra

Witam Kolegę “Ibra” i wszystkich Kolegów na FORUM.

=== pochwała ===
Cieszę się iż poprzez nasze wypowiedzi na FORUM, Kolega przekonał Zleceniodawcę. Jak również popieram takiego Zleceniodawcę, który jako priorytet uwzględnia bezpieczeństwo ludzi i mienia a nie kasę i zyski.

=== niejasność ===
Co w tym temacie ma jakiś beton partyjny?
Co znaczy nowy a stary? Nic nie rozumiem.
A może Koledze chodzi o to kto jak patrzy na pomiary?
Jeżeli tak to powiem że tam gdzie są doświadczeni energetycy, to wiedzą kiedy i jak takie pomiary należy wykonać. A tam gdzie są młodzi energetycy, to przeważnie mało wiedzą i się nad decyzją długo zastanawiają. Oraz ich problemem jest to że szef firmy mówi: “zakładu nie można wyłączyć lub nie ma kasy na pomiary”. I co wtedy zrobić???.

Niech Kolega przeczyta wątek “pomiary w supermarketach”.

=== drobna uwaga ===
Kolegi cytat: “Prośba do koleżeństwa na FORUM…”
jest uzasadniony.
Lecz proszę jeżeli Kolega ma uwagi, to proponuję się odnieś
do poszczególnych kolegów a nie ujednolicać wszystkie wypowiedzi na FORUM.

=== end ===
Stali bywalcy na FORUM różnie piszą. Rozsądnie na temat,
nie na temat, w wątki wstawiają politykę (tak jak Kolega), wytyczają błędy innych itd. itd.
Czasami jest to nudne. A czasami pewna rozrywka.
Ale do umiaru.
Proszę przeczytać wątek “Jak zwiększyć jakość dyskusji”.

Ps.
Teraz Kolega utworzył nowy wątek “Pomiary u sąsiadów?”.
Myślę że taki wątek powinien się znajdować w dziale
“Normy, przepisy, prawo”,
a nie w dziale “Pomiary elektryczne”.
Ale to nie jest aż tak istotne.

Pozdrawiam Krystyn

Sukces potrafi uskrzydlić, i widac to po Tobie kolego Ibra. Gratuluję zdolności przekonywania.