Jest sobie dom 1995 roku, w nim była rozdzielnia z 2 licznikami elektrycznymi. Zasilanie było ze słupa.
Ostatnio ZE robił remont linii i powstały dwa nowe WLZy 4x10 ze skrzynki licznikowej w ogrodzeniu. Napowietrzna linia została zlikwidowana.
Na zdjęciach przedstawiam sytuację zastaną. Nie komentuje pomieszanych kolorów na zdjęciu, nie ja to robiłem… Lewa strona rozdzielni to obwody z licznika nr1 prawa nr2.
Przy zasilaniu z inni napowietrznej zabezpieczanie przedlicznikowe było na ścianie budynku i tam był rozdział PEN na PE+N. Liczniki był zamontowane dopiero za tym rozdziałem, wisiały w domu pod rozdzielnią. Układ linii TN.
pyt1: Jak to powinno wyglądać teraz? W sumie w tablicy mam teraz dwa PENy, czy trzeba oba rozdzielić i N podpiąć pod FR’y a PE podpiąć do szyny PE ?
Drugie pytanie czy jest sens wymieniać te 20 letnie bezpieczniki ?
Przede wszystkim Kolego, jeśli zasilania są dwa, to rozdzielnice też powinny być dwie i problem by Ci się sam rozwiązał, jednak jeśli już chcesz tak to zostawić, ( czego nie polecam ) to oczywiście PEN należałoby spiąć na jednej szynie i wydzielić z niej oddzielne przewody N dla każdego licznika. Nie jest dobrą praktyką rozłączanie toru N , szczególnie przy zasilaniu trójfazowym. Ja zawsze zalecam stosowanie rozłączników trzypolowych.
Dokłądnie jak pisze kolega wyżej - rozdział PEN powinien być zrobiony przed licznikami, a do każdego licznika powinien już iśc przewód N. PE oczywiście wspólny.
Co do samej rozdzielnicy z bezpiecznikami, to fajnie by było, jakby były dwie oddzielne - po jednej dla każdego licznika. No ale w najgorszym przypadku można tak zostawić, ale fajnie by było, jakby było to jakoś widocznie opisane/rozdzielone.
No i fajnie by było, jakby wyłączniki główne były zaraz przy licznikach, czyli w płocie. Aczkolwiek powinny tam być. Chociażby dla straży pożarnejw razie pożaru - nie muszą czekać na energetyków, tylko otwierają skrzynkę z licznikiem w płocie, wyłączają bezpieczniki główne i gaszą.
W przypadku gdy kabel pomiędzy licznikiem a rozdzielnicą budynku ma 10 metrów, to może i tak. Ale co, jeśli to będzie 40 metrów? Szynę PE w rozdzielnicy głównej i tak wypada połączyć z uziomem budynku, więc czemu nie położyć kabla 4-żyłowego i dokonać podziału w RG? Taniej i niezawodniej.
Dziękuję za odpowiedzi. Niestety nie mam możliwości tego przerobić na dwie oddzielne skrzynki.
Tak to wygląda w całości jak na zdjęciu musi tak zostać. Co do opisu bezpieczników istnieje na drzwiczkach także to jest OK.
Mogę zmienić te FRy na 3 polowe, 4p wsadzili Panowie podwykonawcy od ZE, którzy zasilali domki ziemią i robili przeróbki. Po zdjęciu licznika zostało im pod każdym licznikiem 8 końców, więc tak je połączyli
Podsumowując, trzeba zrobić dwa punkty rozdziału PEN ?
Napisałem Kolego, że nie muszą być dwa punkty podziału PEN, a nawet nie powinny, że względu chociażby na wyrównanie potencjałów. FR radziłabym dać 3polowe a przewody N zewrzeć.
Czy jest Kolega pewny, że wszystkie załączają się jednocześnie? Czy można mieć 100% pewności? A co będzie jeśli w tor N dostanie się ziarnko piasku podczas rozłączenia?
Nie załączają się jednocześnie. Piszę z praktyki, bo to testowałem ze dwa lata temu, nawiasem mówiąc po tym jak nam dość kosztowny sterownik wysłało do krainy martwego krzemu.
Istnieją oczywiście FRy, z torem N, który rozłącza się jako ostatni, a załącza jako pierwszy, ale są one wyraźnie oznakowane (jako 3P+N czy coś w ten deseń).
Największe różnice obserwuje się przy próbie podnoszenia dźwigni an brzegu aparatu.
Co ciekawe aparaty z jedną dźwignią (DPXy na przykład) takich problemów nie generują.
Hm bardzo ciekawe to co piszesz. Właśnie się czegoś nowego dowiedziałem. Muszę na to zwrócić uwagę przy projektowaniu rozdzielni bo do tej pory w projektach stosowałem FR 4p
Kolego mam ogromną prośbę abyś nigdy nie projektował wyłączników RCD 3-fazowych które zasilają obwody jednofazowe.
Osobiście miałem dwa przypadki gdy w czasie wykonywania okresowych pomiarów róznicówka “trochę” zadziałała i kilka urządzeń przestało działać.
Jak się nie trudno domyśleć to była moja wina bo powinienem wiedzieć że wcześniej należało wyłączyć wszystkie urządzenia z gniazdek łącznie z odłączeniem obwodów oświetleniowych.
Moment. O jakim projektowaniu piszesz? A może masz na myśli składanie klocków w jakimś pudełku zwanym obudową?
Wierzę, że potrafisz na podstawie wielu różnych pomiarów wystawić deklarację CE dla tego produktu.
Aż boję się przeczytać Twoją odpowiedź.
Nie zajmuje się prefabrykacją więc żadne deklaracje CE mnie nie interesują. Projektuje wszelkiego rodzaju instalacje elektryczne w różnych obiektach. Nie projektuje żadnej automatyki.