Jak mam to rozumieć...

wyczytałem, że zasilając urządzenia elektroniczne z sieci trójfazowej, prąd płynący w przewodzie neutralnym jest o 1,7 (pierwiastek z 3) większy od każdego prądu fazowego, jak to się ma do stosowania wyłączników różnicowych, w których suma mierzonych prądów jest równa zeru, jak sprawa wyglada w sieciach jednofazowych, prosze o wyjaśnienie…

??? :? Dokładniej sprecyzować pytanie plis

Mysle ze sprawa dotyczy harmonicznych-juz kiedys pisalem o tym na Forum ale przypomne."Jezeli obwody jednofazowe sa polaczone w uklad trojfazowy,czteroprzewodowy,obserwuje sie zjawisko dodawania sie pradow wyzszych harmonicznych plynacych w przewodzie zerowym.Harmoniczne piata,siodma,jedenasta itp. znosza sie w ukladzie trojfazowym natomiast harmoniczne bedace krotnoscia trzech tj. trzecia,dziewiata,pietnasta itp. dodaja sie.Przy bardzo nieliniowych odborach (komputery,elektronika) prad w przewodzie zerowym moze miec ekstremalnie wartosc nawet o blisko 100% wieksza niz w przewodzie fazowym.Dlatego tez przy projektowaniu takich ukladow czestokroc dobiera sie przekroj przewodu zerowego wiekszy o 50% od fazowych (srednia wartosc).Wypadkowa geometryczna takich pradow jest nadal =0 i nie ma zadnego zwiazku z dzialaniem RCD (to nie uplywnosc).

Wielkie dzieki Kolego :wink: