Ostatnio bardzo modne ocieplanie budynków mieszkalnych wiąże się
ze stawianiem rusztowań przy ścianach zewnętrznych.
Tylko że niektóre budynki mają konstrukcję wsporcze na ścianach dla
przyłączy energetycznych napowietrznych.
Przyłącza te są do tej pory wykonane z linii za pomocą przewodów nie izolowanych.
Stwarza to zagrożenie dla ludzi pracujących w pobliżu izolatorów.
Przeważnie konstrukcje te to granica eksploatacji pomiędzy dostawcą a odbiorcą energii.
Tak więc przyłącze jest własnością ZE.
Jak sobie Koledzy radzicie w takich przypadkach.
PS. Szukałem podobnego tematu na Forum, nie znalazłem
Witam
Jak ja wykonywałem ocieplenie budynku to na przewody gołe założyłem piankę izolacyjną do izolowania rurek miedzianych C.O a izolatory owinąłem materiałem izolacyjnym.
witam Kolegów:)
W moim ZE procedura jest następująca. Niestety na czas prac należy zgłosić do ZE odłączenie przyłącza a po jego wykonaniu powtórne podłączenie. Wiem, pojawia się problem braku napięcia na budowie ale jest to jedyne rozsądne rozwiązanie.
Temat jak najbardziej na czasie.
Z własnej obserwacji zauważam, że największym problemem dla użytkownika lub administratora budynku jest to, że konstrukcja wsporcza przyłącza napowietrznego, wraz z izolatorami skryje się pod izolacją termiczną budynku. Natomiast sprawa zagrożenia życia lub zdrowia robotników jest na dalszym miejscu.
W takich przypadkach najczęściej kończy się na tym, że montuje się jakiś dystans dla konstrukcji, po uprzednim wyłączeniu zasilania. Wykonawca robót na swój sposób izoluje gołe linki, nie pytając kogokolwiek o porady.
Ale zdarzają się też przypadki, kiedy klient decyduje się na wymianę AL Na ASXSN, oczywiście na swój koszt.
Widziałem jak na gołe linki budowlańcy zakładali rozcięte (wzdłuż) gumowe lub z tworzywa węże, a izolatory osłaniali jakimiś plastikowymi workami.
Widziałem również jak podczas ocieplania budynku istniejące przyłącze wykonane przewodem samonośnym zakryto styropianem w ten sposób, że zapas przewodu przy haku stał się dostarczycielem wody dla ocieplonej ściany. Na jej wewnętrznej stronie, po roku pojawiła się okazała pleśń.
W np. Energetyce Kaliskiej wymieniają za darmo dając materiał na wymiane.
Myślę, że nie wszędzie tak jest.
Jeżeli tak nie jest, to : właściciel posesji wymienia przyłącze na własny koszt i daje prezent w postaci “warkocza” oraz osprzętu Energetyce.
A klientowi się spieszy, bo wynajem rusztowań kosztuje.
Ociepleniowcom się spieszy. Tutaj czas odgrywa dużą rolę.
Gdy nie wiadomo o co chodzi, to wiadomo, ze chodzi o kasę.
Nie pomyśleli wcześniej o takiej możliwości, teraz czas goni.