inż. Elektryk po Elektrotechnice - specjalizacja

Kolego, poszukaj sobie najpierw jakiejś solidnej firmy, żeby nabrać praktyki. Zgłoś się do biura projektowego, lub gdzieś na inżyniera budowy. Popracujesz trochę, to będzie Ci łatwiej zdecydować co masz dalej robić.
P.S.
Żeby startować do przetargów, i coś tam czasem wygrać, to trzeba mieć zaplecze finansowe, oraz dobrą załogę. Na początek samemu jest to moim zdaniem nie do zrobienia, gdy zupełnie zielony rzucisz się na głęboką wodę…

Pytanie o przetargi jest tak naiwne, że nawet trudno się do niego ustosunkować.
Żeby jakąkolwiek instalacje zrobić to najpierw wypadałoby popracować pod nadzorem, a dopiero jak się pewne niby oczywiste niuanse pojmie, to można próbować samodzielnie.

Kolego, w tym wątku udzielono już tylu wyczerpujących odpowiedzi, z których każda radziła abyś najpierw popracował pod okiem kogoś doświadczonego, a Ty zaczynasz temat od nowa pytaniem, “czy lepiej po studiach robić domki, czy może coś innego”.

Po inż. warto robić mgr.? Czy lepiej popracować sobie te dwa lata i nauczyć się czegoś konkretnego?

Moim zdaniem lepiej popracować, magistra zrobić można zaocznie - jeśli uznasz, że jest taka potrzeba. Zależy co chcesz robić po tych studiach. Jeśli zależy Ci na uprawnieniach budowlanych, to inżynier wystarczy (tylko praktyka dłuższa). Jeśli chcesz projektować transformatory, magister się przyda :slight_smile:

Wydaje mi się, że jeśli w zawodzie się uda, to jako monter :laughing:

Opcja dobra na początek, w tzw międzyczasie można się dokształcić i zająć się czymś ambitniejszym niż podłączanie gniazdek :slight_smile:

mgr?

Miałem raczej na myśli poszerzenie zakresu własnych umiejętności, typu alarmy, ppoż, kontrola dostępu, cctv itp. Na studiach niestety nie uczą praktycznych rzeczy.

Niestety wielu młodych wychodziło z założenia, że po studiach przyjmą Pana inżyniera z otwartymi rękoma.

Najlepsza szkoła bez doświadczenia = zaczynamy od łopaty i miotły … chyba, że ktoś jest zdolny i w trakcie nauki wyrabia sobie znajomości, praktyki i potrafi udowodnić, że posiada choćby wiedzę teoretyczną. W praktyce i tak wszystko będzie zweryfikowane, ale jakaś podstawa musi być.

Za młodu 5lat stracone, bo rówieśnicy po ZSZ już często prowadzą jakąś DG, albo dobrze wbili się u kogoś na prywatkę jednak z biegiem czasu mocno ich ogranicza brak zrobienia mocniejszych papierów, a też mają za małą mobilizację by iść na studia.

Ile ludzi tyle pomysłów, oczekiwań itp… staraj się kolego i tyle … nie dziś, nie jutro, ale za te 2-3 lata może będziesz robił to co zaplanowałeś!

Przeżyłeś to sam?

Gdybym nie przeżył, to bym nie pisał. Wystarczyło popatrzeć, jak dr inż. męczy się z wymianą wkładek w rozłączniku bezpiecznikowym - nie udało mu się :wink:

Nie tylko młodych :laughing: Propaganda w szkołach średnich robi swoje :sunglasses:

Dokładnie …

Gdy ja chodziłem do szkoły, a było to jakieś 10lat temu też mi wmawiali, że jak skończę naukę to wszędzie będą mnie witali chlebem i solą.
Faktycznie mieli racje, bo taki minimalizm, że ledwo wystarczy na chleb i sól :slight_smile:

Ja poszedłem troszkę innym kierunkiem i już w ZSZ starałem się jak najwięcej złapać od nauczycieli zawodu. Później oni brali nas na fuchy gdzie w praktyce szło się nauczyć np. jak kuć bruzdy i gipsować ściany. Z czasem dostawałem bardziej ambitne zadania jak układanie kabli w ziemi :slight_smile:

Z perspektywy czasu nie żałuję, a doceniam wkład zawodówki, technikum itd..
Teraz mam trudniejsze zadania, szkolenia itp … jednak w miejscu nie można stać - trzeba znać cel i go realizować.

Ja już na Polibudzie i nawet stypy brałem, niby uzbierałem na samochód,którego i tak już w polsce nie kupie :laughing: ,Dopiero tam zrozumiałem, co się dzieje wokół. Mam wrażenie “za mną , przede mną rumuńskie klimaty” :laughing:

zdobyłem uprawnienia E i D do 20kV. Wystarczająco żeby zacząć pracę jako inż budowy np w elektrobudowa ?

Aplikuj, to się dowiesz.

na jakie zarobki moze liczyć inżynier budowy z doświadczeniem i bez ?

12000 pln na rękę, służbowe auto i darmowe piwo. A tak naprawdę, to wszystko zależy od regionu i firmy, co kraj to obyczaj :slight_smile: