No niestety, takich elektryków mamy w kraju. Najgorzej jest wtedy kiedy w elektrykę ingerują spece od remontów.
Odnośnie speców od remontów opowiem jeszcze jedną historyjkę z baru szybkiej obsługi mojej babci.
Jest budynek wybudowany dawno (nie wiem dokładnie, ale powyżej 15 lat na pewno). W budynku mieszkanie mojego wujka, lokal do wynajmowania i ten bar szybkiej obsługi.
Wszystko jest zasilane z sieci 3-fazowej.
Na początku, po wybudowaniu tego budynku, instalacja wyglądała w większości tak, że na obwody oświetleniowe był użyty przewód 3x1mm, a gniazdka 3x2,5mm, jednak mimo tej 3 żyły, uziemienia w większości nie było (nie wiem czemu). Bar szybkiej obsługi był zasilony z jednego bezpiecznika topikowego, a jaką miał wartość nie wiem, fakt że przewód 4mm
W barze kolejna rozdzielnica z bezpiecznikami topikowymi, do której dochodziły przewody oświetleniowe 1mm i gniazdkowe 2,5mm. Jednak w końcu ze względu na zapotrzebowanie na nowe gniazdka i dodatkowe oświetlenie, podczas remontu „fachowcy” zabrali się za robotę. Uznali że idealny przekrój na gniazdka o małym obciążeniu to przewód 1mm, a na te o większym 1,5mm
, a na dodatkowe oświetlenie linka (na oko 0,75mm), była elegancko skręcona w puszcze z resztą obwodów (ze względów bezpieczeństwa została usunięta). Jedno z gniazdek zrobionych na 1mm było podpięte przewodem to jednej z lamp na suficie, której przewód w przełączniku światła był zmostkowany z fazą na stałe. „Fachowcy” uznali, że przyda się też żyła ochronna (PE), która w puszkach wisiała, a gniazdka były pod nią podpięte. (Raz babcia nawet poprosiła mnie o pomoc, bo jedno z gniazdek wykonanych przez tych fachowców nie działa. Okazało się, że na jeden styk w gniazdku dali fazę, na drugi swoje pozorne uziemienie, a na bolec przewód neutralny.
) Chyba sami uznali, że te przewody dużego obciążenia jednak nie wytrzymają i wkręcony został bezpiecznik samoczynny (w głównej rozdzielnicy) o wartości 10A, a w podrozdzielnicy w barze bezpieczniki drutowane tak żeby tylko zamykały obwód. Bezpiecznik 10A często wybijał przy obciążeniu i babcia musiała latać. Jakieś 3 lata temu, był wykonywany remont lokalu wynajmowanego została wymieniona w nim instalacja (przez tego samego elektryka co u mnie), oraz główna rozdzielnica. Babci problem z wybijaniem wreszcie się skończył, bo elektryk w miejsce bezpiecznika 10A dał B25A. 25A zabezpiecza więc dużą część gniazdek wykonanych na przewód 1mm i 1,5mm.
Dla bezpieczeństwa można by było wymienić bezpieczniki w podrozdzielnicy, lub nawet całą ją wymienić, ale tylko 3 obwody do niej dochodzą, a jeden obwód do niczego nie służy (prawdopodobnie zasila jakieś ukryte gniazdko, które jest nieużywane), jeden zasila tylko jedną żarówkę (nie rozumiem sensu), a jeden całą resztę, wszelkie piecyki, mikrofale, światła zewnętrzne itp, łącznie z tymi cienkimi przewodami dołożonymi do instalacji przez „fachowców”. Ze względu na to, że przewodów nie ma możliwości wymienić i ze względu na nowy sprzęt który nie chce współpracować z bezpiecznikiem 10A, wkręcony jest 16A, a babcia po prostu nie używa gniazd wykonanych cienkimi przewodami.
Moim zdaniem masakra, ale jednak jak patrzę to chyba jednak norma. 
Pozdrawiam.