Przy zatwierdzaniu dokumentacji kotłowni opalanej olejem opałowym Specjalista ds. Ochrony Przeciwporażeniowej postawił wymóg ażeby instalacja elektryczna była w wykonaniu przeciwwybuchowym. Uzasadnioniał to możliwością pojawienia się par oleju w przypadku wycieku. instalacja została wykonana jako przeciwwybychowa oprócz …kotła, który jest IP X2.
W kotłowniach które widziałem ,opalana olejem opałowym i gazowa instalacja elektryczna była w wykonaniu p.wybuchowym w części odpowiedziałnej za działanie kotłowni w stanie awaryjnym.To kwestia zabezpieczeń aby nie dopuścić do stanu zagrażąjcego wybuchem.
Część p.wybuchowa to czujniki wykrywające stężenie niebezpieczne, sygnalizatory, wentylacja, zawory odcinające medium ,ogólnie urządzenia mogące pracować w stanie awaryjnym. Po zaistnieniu zagrożenia odłączane jest napięcie zasilające urządzenia kotłowni, zasilone sa tylko urządzenia mogące pracować w stanie awaryjnym.
Nie spotkałem się z kotłem w wykonaniu p.wybuchowym, czy możliwa jest jego budowa?
Wymagania bezpieczeństwa w kotłowniach gazowych są bardziej rygorystyczne niż olejowych.
Na jakiej podstawie specjalista ocenenił zagrożenie wybuchowe,czy wyznaczone zostały stężenia jakie mogą wystąpić, czy wyznaczone zostały strefy zagrozenia wybuchem?
Witam
Zrobilem troszke projektów branzy elektrycznej do kotlowni gazowych wiekszych i mniejszych mocy nie chce mi sie teraz w zeszyt zagladac, ale zadna nie byla w ykonaniu p. wybuchowym.
Pamietam , ze po zdaniu uprawnien SEP w dziedzinie p. wybuch… wykladowca wspominal, ze jezeli cisnienie przekracza 50Pa “czy jakos tak, musialbym zajjzec w notatki” to juz zaliczamy do stref zagrozonych wybuch… czy jakos tak, natomiast moj technolog zawsze twierdzil , ze to co mowil ten gosc to wielka bzdura (z czym nie do konca sie zgadzalem). Wszystko jest tak poronione z tymi normami , ze sam glupieje natomiast ludzie projektujacy kotlownie (doborze osprzetu)opieraja sie na zagranicznych normach, akurat w moim przypadku na niemieckich.
P.S.
Jednak kiedy wspomnialem wykladowcy o tym co sie robi, jego stwierdzemnie bylo takie…
“Wkoncu znajdzie sie gosc , ktory niedopusci kotlowni do ruchu”
OPTYMISTYCZNE
pozdrawiam
Jak dla mnie to Ex w kotłowni opalanej olejem opałowym jest z lekka bez sensu.
Czy ten Specjalista od Ochrony Przeciwpożarowej (bo chyba o takiego chodzi) ma w kuchni żyrandol, radio, lodówkę i opiekacz do grzanek w obudowach Ex? Bo jak by ktoś zostawił odkręcony gaz …
A nikt normalny nie robi kotłów w obudowie Ex bo skoro jest w nich płomień, to jak ma się wokół nich wytworzyć odpowiednie stężenie gazów wybuchowych?
Dlatego też napisałem o tym w “Błędach w sztuce”. Naprawdę robią wrażenie oprawy w wyk p-wybuchowym. Brak oznaczenia nawet stref zagrożenia wybuchem może doprowadzić w konsekwencji do konieczności wykonania w ten sposób instalacji w całym budynku (mam nadzieję, że będzie to tylko mój żart). Konieczność wykonania instalacji w wyk. p-wybuchowym wynika z możliwości pojawienia się par oleju przy awarii kotłowni - wycieku. Ale przy braku wyłączenia automatycznego kotła to i tak kocioł spowoduje wybuch.
Pozdrawiam.
o qrcze muszę zabronić żonie robić frytki na oleju bo wysadzi mi dom w powietrze:). to oczywiście żart.
A poważnie ten Specjalista przegiął i to solidnie. Poproś Go o podkładki pod jego wypowiedzi
Zarówno para oleju opałowego jak i mieszanina gazu ziemnego z powietrzem jest, przy odpowiednich stężeniach, wybuchowa. W literaturze podają i klasy wybuchowości i grupy zapłonowe. Inna sprawa to ocena czy w danych warunkach normalnych czy awaryjnych mieszanina wybuchowa może powstać a eksplozja może zagrozić konstrukcji budynku. Twój specjalista uznał, że zagrożenie występuje. Moja komisja wybuchowości (strażak, technolog, konstruktor) za zagrożone wybuchem w warunkach awaryjnych (Z2) uznaje tylko magazyny oleju opałowego(wydzielone pomieszczenie ze zbiornikami z tworzyw) w kotłowniach olejowych. Pomieszczenia kotłów gazowych czy olejowych nie są kwalifikowane do stref zagrożonych wybuchem.
Do zwolenników lekceważenia zagrożeń. To że w aktualnych standardach technicznych np. kuchnie opalane gazem czy kotłownie nie są kwalifikowane do pomieszczeń zagrożonych wybuchem nie znaczy, że zagrożenia nie mogą wystąpić. A co nie znacie przypadków eksplozji gazu w takich obiektach. Zagrożenia są ale z powodów głównie ekonomicznych (stały problem - prawdopodobieństwo nieszczęścia a koszt zabezpieczenia przed nim - może zamiast Ex ubezpieczenie w PZU) eliminowane są w inny sposób niż przez budowę instalacji elektrycznych p.wybuchowych (b. drogich). Stała skuteczna wentylacja, skuteczne przewietrzanie, czujniki i alarmy wycieku paliwa, eksplozymetry (czujniki stężenia wybuchowego) alarmujące, odcinające dopływ gazu, odcinające zasilanie elektryczne, włączające p.wybuchową wentylację awaryjną, zakaz montażu opraw bezpośrednio na stropach (metan jest lżejszy od powietrza), wyłączniki główne poza pomieszczeniami kotłowni i.t.p.
Osobiście byłbym np. zadowolony gdyby do każdej kuchenki czy termy gazowej dodawano eksplozymetr + elektrozawór do odcinania gazu poza mieszkaniem, a termomanometryczne zabezpieczenie przed wyciekiem gazu z palnika już dawno powinno być obowiązkowe.
“Moja komisja wybuchowości (strażak,technolog, konstruktor) za zagrożone wybuchem w warunkach awaryjnych (Z2) uznaje tylko magazyny oleju opałowego(wydzielone pomieszczenie ze zbiornikami z tworzyw) w kotłowniach olejowych”
- jaka jest temperatura zapłonu oleju opałowego?
A co do propozycji dodawania eksplozymetru z elektrozaworem do każdej kuchenki, to rozumiem, że jest to propozycja z cyklu “na wszelki wypadek ksiądz jajka nosi”. Ja jednak jestem przekonany, że zbyt dużo zabezpieczeń wymagających fachowej kontroli i fachowej eksploatacji zmniejsza bezpieczeństwo, bo zmniejsza czujność użytkowników urządzeń.
Typowym przykładem zmniejszenia czujności przy zbyt duzym “poczuciu” bezpieczeństwa jest brawura kierowców w samohodach z ABS-em i poduszkami powietrznymi.
Nie wiem dokładnie jaka jest temperatura zapłonu samego oleju opałowego ani par oleju opałowego ale rzeczoznawcy kwalifikują magazyn oleju klasa wybuchowości IIA grupa zapłonowa T3 (tzn. 200-300’C), benzyna ma np. IIA/T2 (tzn. 300-450’C) ale znacznie szybciej paruje i jest groźniejsza choć temperaturę samozapłonu ma wyższą (cału czas mówimy o mieszaninach wybuchowych pary substancji z powietrzem, a nie o samej substancji).
Masz rację MB czujność, odpowiedzialność jest zawsze dobra!!! Szkopuł w tym, że jak jedziesz samochodem to zagrożenia widzisz, a gazu nie zobaczysz. Przeciek gazu ziemnego wyczuwasz węchem tylko dzięki dodawaniu “smrodku” przez gazowników, ale gdy masz katar to czujność nic ci nie pomoże. Natura nie wyposażyła człowieka w żaden zmysł który wykrywałby np. dolną granicę stężeń wybuchowych (śmierdzi to śmierdzi ale z jakim stężeniem - kto go wie) ratują nas tylko czujniki i automaty.
ad. “Ja jednak jestem przekonany, że zbyt dużo zabezpieczeń wymagających fachowej kontroli i fachowej eksploatacji zmniejsza bezpieczeństwo, bo zmniejsza czujność użytkowników urządzeń”.
Podzielam częściowo twoją wiedzę objawioną, wiadomo co za dużo to niezdrowo (znów intuicja). Zbyt dużo zabezpieczeń nie tyle zmniejsza bezpieczeństwo co utrudnia i podnosi koszt eksploatacji. Ale czy rozumiesz co ja piszę? Kuchenka gazowa tradycyjna nie ma ŻADNYCH zabezpieczeń przed wyciekiem gazu (np. po zalaniu płomienia), wg mnie obowiązkowe powinno być przynajmniej jedno, czy jedno to już zbyt dużo?
Ważny dodatek - oczywiście mówię o sytuacji gdy niefrasobliwość techniczna zagraża osobom trzecim (nieświadomym). W budynku wolnostojącym święta winna być zasada “chcącemu nie dzieje się krzywda”. Gdy eksplozja zagraża wyłącznie właścicielowi obiektu i jego rodzinie - niech pali nawet wodorem lub dwusiarczkiem węgla bez żadnych zabezpieczeń, jego ryzyko, jego radość.
Temperatura zapłonu oleju opałowego wynosi około 55 st. C. W kotłowni olejowej i magazynie paliw są wykonane nawiewy “Z”. oraz są kanały wentylacyjne.
Być może, że istnieje potrzeba instalacji p-wybuchowej w magazynie. ale po co w kotłowni skoro kocioł jak wcześniej pisałem jest IP X2 zwykła oprawa hermetyczna nie spowoduje zapłonu mieszaniny bo “nie zdąży”- zrobi to kocioł przy pierwszym rozruchu jeżeli będzie odpowiednie stężenie.
Witam Kolegów na forum
Proponuję zasięgnąć opinii doświadczonych w bojach projektantów z bratniej branży sanitarnej. To oni z “urzędu” ustalają stopień zagrożenia w oparciu o swoje branżowe przepisy. Zdarzyło mi się popełnić parę projektów kotłowni (wprawdzie niezbyt dużych) i oto co od nich, technologów i głównych projektantów przecie, usłyszałem: kotłownia olejowa i gazowa nie jest zagrożona wybuchem. Jedynym zabezpieczeniem jest czujnik metanu (kotłownia gazowa) służący do sterowania zaworu odcinającego dopływ gazu na przyłączu. W kotłowni olejowej jedynie pomieszczenie zbiorników oleju opałowego należy wyposażyć w oświetlenie p. wybuchowe (porównaj wypowiedź kolegi Vieslav’a z 03-07-01 12:42) a pozostałe pomieszczenia -instalacje i osprzęt przemysłowy szczelny.
Sprawdzajacy specjaliści p.poż. nie mieli zastrzeżeń.
Pozdrawiam wszystkich
Toteż masz rację BM, że kwlifikowanie pomieszczenia kotłów olejowych do zagrożonego wybuchem to przesada. Nikt ze znanych mi rzeczoznawców tak nie robi. Prawdopodobnie właśnie wentylacja i ta do wymian powietrza w kubaturze i ta do spalania (kominy spalinowe dają potężne ciągi naturalne lub przez wymuszenie wentylatorami podmuchu - nieosiągalne dla zwykłej wentylacji) oraz fabryczne zabezpieczenia kotłów przed zanikiem płomienia (płomień z dowolnej przyczyny gaśnie - czujnik optyczny czy termiczny to wykrywa - zasilanie kotła paliwem zamyka, wyłącza pompkę, zamyka zawór) daje przekonanie o małym prawdopodobieństwie osiągnięcia stężeń wybuchowych w pomieszczeniu kotłów.
Z mojego doświadczenia - oczyszczalnia ścieków; kotłownia opalana biogazem (głównie metan) otrzymywanym w komorach fermentacyjnych; szafy sterownicze kotłów IP-54, a po otworzeniu drzwi IP-20 w każdym razie nie Ex; a na płatewkach lekkiej stalowej konstrukcji dachu oprawy z Wilkas przeciwwybuchowe górnicze; w kalenicy duże wywietrzaki. Dziwactwa są rzadkością w naszej branży ale są.
Kotłownia gazowa/olejowa nie należy do strefy zagrożonej wybuchem. I kropka. Pracuję w branży kotłowej na terenie Lublina, gdzie mamy najbardziej Święty UDT w Polsce i nigdy nie było problemów z EX. Pozdrawiam.
Witam Kolegę Wojtek(gthl) i wszystkich Kolegów na FORUM.
Może się mylę. Nie jestem z branży kotłowej.
Ale wg mnie.
Jeśli chodzi o kotłownie olejowe, to nie wypowiadam się
w ogóle.
ALE jeśli chodzi o kotłownie gazowe, to myślę,
że Kolega jest w błędzie.
Nie wiem jakie ma podejście UDT Lublin, ale w Krakowie są akademiki P.K., gdzie kotłownie gazowe były zaliczane do pomieszczeń jako strefa zagrożona wybuchem. Wszelkie wyłączniki (kotłów, silników, oświetlenia) i gniazda na korytarzu.
W kotłowni jedynie oprawy oświetleniowe p. wybuchowe.
Pozdrawiam Krystyn