Mam do zaprojektowania instalację odgromową na budynku z podcieniem wchodzącym na chodnik. Ze względu na ograniczenia terenowe i zakresu prac nie można zastosować uziomu otokowego. Dwa narożniku budynku są na chodniku, planuję tam poprowadzić przewód odprowadzający z uziomem prętowym. Mam wątpliwość co ochrony przeciwporażeniowej przed napięciem krokowym i dotykowym. Zgodnie z normą 62305 mam jedynie możliwość zastosowania “rezystancji przejścia na styku warstwy powierzchniowej gruntu w promieniu 3m od przewodu odprowadzającego nie mniejszej niż 100 kOhm”, np. zastosowanie materiału izolacyjnego asfaltu gr. 5 cm lub warstwy żwiru 15 cm.
Czy ktoś z was stosował takie rozwiązanie?
Nie wiem czy mimo wszystko nie forsować uziomu otokowego…
[quote=“hary125, post:1, topic:14253, full:true, full:true”]
rezystancji przejścia na styku warstwy powierzchniowej gruntu w promieniu 3m od przewodu odprowadzającego nie mniejszej niż 100 kOhm", np. zastosowanie materiału izolacyjnego asfaltu gr. 5 cm lub warstwy żwiru 15 cm.
[/quote]
Nie znam się na rezystancjach przejścia ale wiem że uziom pionowy jest najgorszym rozwiązaniem ochrony odgromowej. System dobrej ochrony odgromowej polega na długości jej . Tym bardziej w czasach gdzie mamy do czynienia z niskim poziomem wód gruntowych.
[quote=“Simcode, post:2, topic:14253, full:true, full:true”] Nie znam się na rezystancjach przejścia ale wiem że uziom pionowy jest najgorszym rozwiązaniem ochrony odgromowej. System dobrej ochrony odgromowej polega na długości jej . Tym bardziej w czasach gdzie mamy do czynienia z niskim poziomem wód gruntowych.
[/quote]
Jak byłem na szkoleniu, to przy okazji pomiarów uziemień prowadzący mówił, że z jego doświadczeń z pomiarów miernikiem udarowym wynika, że impedancja uziomu pionowego spada mniej więcej do głębokości 6 metrów. Wbijanie głębiej obniża rezystancję (mierzoną już tradycyjnie metodą techniczną), ale impedancja zmienia się już w niewielkim stopniu. Niestety nie miałem okazji tego zweryfikować, bo od dawna odkładam “na potem” zakup miernika udarowego - ale jestem skłonny w to wierzyć 
Prąd w ziemi rozpływa się klinem, co znaczy, że uziom poziomy zawsze będzie skuteczniejszy od pionowego. Jeśli chodzi o te 6metrów w głąb, to ja myślę, że jest to wartość graniczna. Pogrążanie uziomu głębiej mija się z celem.
[quote=“electrics, post:4, topic:14253, full:true, full:true”] Jeśli chodzi o te 6metrów w głąb, to ja myślę, że jest to wartość graniczna. Pogrążanie uziomu głębiej mija się z celem.[/quote]
Specjaliści od fotowoltaiki są innego zdania. Niejeden się już chwalił że wbił 20 metrów 
,Specjaliści" od fotowoltaiki to jest specyficzna podgrupa w naszym zawodzie. Ja generalnie mam bardzo złe zdanie zarówno na temat samej fotowoltaiki jak i wykonawców. Wielu moich sąsiadów bardzo się dziwiło że ja, jako czynny właściciel firmy elektrycznej nie zamontowałem sobie tego badziewia na dachu, ale mówią, że skoro ja nie mam, to oni też poczekają.
Obecnie jestem członkiem Komisji Kwalifikacyjnej w SEP (zapraszam na egzaminy). Ostatnio mieliśmy brygadę przekwalifikowaną z upadającej gastronomii na fotowoltaikę… Szef ekipy gdzieś tam krążył w okolicach elektryczności i coś tam słyszał… Reszta…szkoda gadać…
[quote=“electrics, post:6, topic:14253, full:true, full:true”]
Obecnie jestem członkiem Komisji Kwalifikacyjnej w SEP (zapraszam na egzaminy). Ostatnio mieliśmy brygadę przekwalifikowaną z upadającej gastronomii na fotowoltaikę…
[/quote]
Ale kto jest temu winny , wiem nie ty, ale ci z tego towarzystwa wzajemnej adoracji tak.
I nie pije do ciebie tylko od lat na tym forum zgłaszam jaki to absurd.
[quote=“electrics, post:6, topic:14253, full:true, full:true”]
Ostatnio mieliśmy brygadę przekwalifikowaną z upadającej gastronomii na fotowoltaikę
[/quote] Zostaje tylko wspomnieć czasy kiedy egzaminator jedynej wtedy słusznej organizacji tj. SEP nie przyjął nikogo na egzamin bez]wykształcenia elektrycznego, czy bardzo pokrewnego. Choć ja w tym roku odnawiałem świadectwa, miałem do wypełnienia w formularzu pozycję: “wyksztalcenie”, ale wydaje się, że dziś nie ma to większego znaczenia … i na rynku mamy to, co mamy.
Na temat funkcjonowania obecnych Komisji, można by powiedzieć dużo. Powiem tak:
My w SEPie rozmawiamy z tymi ludźmi i czasami trzeba im okroić kwalifikacje. Znajomość podstawowych zasad BHP jest sprawdzana. Ja zdawałem swoje świadectwa w innej oczywiście Komisji, nie był to SEP i chyba mój wizerunek zrobił na nich piorunujące wrażenie, ponieważ nic ode mnie nie chcieli, chociaż żadnych pytań się nie obawiałem…
[quote=“electrics, post:9, topic:14253, full:true, full:true”]
My w SEPie rozmawiamy z tymi ludźmi i czasami trzeba im okroić kwalifikacje
[/quote]
Kolego ale przynoszą pieniądze a ich szef mówi potrzebuję takie i takie świadectwa. Myślisz że sie ktoś nad tym zastanawia.
[quote=“electrics, post:9, topic:14253, full:true, full:true”]
Ja zdawałem swoje świadectwa w innej oczywiście Komisji, nie był to SEP i chyba mój wizerunek zrobił na nich piorunujące wrażenie, ponieważ nic ode mnie nie chcieli, chociaż żadnych pytań się nie obawiałem…
[/quote]
I to jest dobrze bo oni wiedzą żeś elektryk , anie kucharz.
Ja od 30 lat zdaję w tej samej komisji, po tylu latach po prostu się znamy. Oni wiedzą co ja wiem . Choć ostatnio będąc nie zgodziłem się w sprawie ratowania porażonego i teorii ogólnie przyjętych .