witam
przygotowuje do zamieszkania poddasze i wypadało by pomyśleć o zopatrzeniu w prąd więc chciałbym się zapytać jak to wygląda z punktu formalno-prawnego? czy potzrebne są jakieś zgody, odbiory, projekty warunki żeby tę instalację zrobić( jeżeli tak to czyje ? ). dodam że reszta domu jest juz od lat zelektryfikowana a instalacja na poddaszu nie będzie oddzielnie rozliczana. licznik znajduje się na ścianie zewnętrznej domu natomiast bezpieczniki znajdują się na parterze. opisze to pewnie lakonicznie ale wygląda to mniej więcej tak że przewód od licznika ( za licznikiem jest też główny bezpiecznik ) jest prowadzony do skrzynki bepieczników gdzie znajduje się 6 esów do parteru i “siły”.chciałbym jeżeli to możliwe podłączyć przewód zasilający poddasze przed tymi bezpiecznikami i na samym poddaszu zrobić druga szkynkę bezpieczników do obwodów właśnie poddasza. czy do takich prac wymagane jest jakiekolwiek pozwolenie oraz projekt uprawnionego elektryka?
to jest początek moich pytań ale właściwie warunkuje kolejne
pozdrawiam adam
Nie potrzebujesz projektu, zeby wykonac instalacje na poddaszu. OD tablicy bezpiecznikowej na parterze do rozdzielni na poddaszu połóż przewód YDY 54mm2, lub 56mm2 , ale ten przewód MUSI byc zabezpieczony w tablicy na parterze. Instalacje wykonaj jako podtynkowa w rurkach peschla, tylko w " szarych" . oddzielnie zasil gniazda ogólne ( do max. 6gn ) na obwód, oddzielnie oswietlenie,łazienke, oswietlenie komunikacyjne(schody). pozdrawiam
Szare , albo czrne odporne na UV natomiast te drugie są dosyc drogie, a w w sumie nie potrzebne przy takim wykonaniu instalacji.z tego co wiem szare w porównaniu z peschlem " białym"- wykonanym z polietylenu( moge sie mylic co do materiału), sa dużo bardziej wytrzymałe mechanicznie kolego.
Czy to jakaś epidemia z robieniem instalacji bez projektów?
Co do rurek nic się Kolego Elplum nie zgadza, zaś rurki odporne na UV są zarówno szare jak i białe (zresztą po co odporność na UV na poddaszu?).
Są w sprzedaży rurki karbowane PCV i te są samogasnące i nierozprzestrzeniające płomienia. Są też ich wykonania modyfikowane (bezhalogenkowe, niedające po zapaleniu szkodliwych dymów). Podobnie jest z rurkami sztywnymi.
Są też w sprzedaży rurki karbowane polipropylenowe i te są palne. Producenci często nie podają z czego są wykonane ale można je odróżnić bo są zwykle przeźroczyste.
Rurki polipropylenowe powinniśmy stosować jedynie do układania pod tynkiem (w bruzdach) lub w betonie i raczej nie na poddaszach.
epidemia taka że projekt kosztuje zapewne a skoro nie wnosi nic to po co wydawać pieniądze? lepiej za to kupić kabel. i nie chodzi mi o całkowity brak projektu czy nawet koncepcji tylko o profesjonalny projekt ( cokolwiek to znaczy )
wracając do tematu chcę zapytać czy przewody układać w peszlu pod suchym tynkiem ( prze co będą niedostępne ) czy np w peszlu nad sufitem podwieszanym ( oczywiście te odcinki kabli które sie da bo te do np gniazdek nie mam wyboru).przestrzeń nad sufitem będzie nie używana więc przewody nie byłyby narażone na działanie ludzi ( szkodników typy myszy mam nadzieje że tez nie ) a w przypadku awari można by je wymienić. dziękuję za odpowiedzi dotychczasowe i przyszłe
Typowe podejście do tematu w wykonaniu ignoranta. Kilkoma poradami szanowny Panie nie nabędzie się wiedzy o elektryce. Zagrożeń jest sporo. Po kilku latach ciężko będzie coś poprawić.
Czasem warto jednak zaprosić fachowca.
pod suchy tynk-płyty gipsowe nie trzeba rurek
STANCA
sie porobilo, moze zaraz po co płacić za kable, przecież one też są drogie…
a późnej się dziwić że domy się palą, albo porażeni ludzie żegnają się z życiem cokolwiek przedwcześnie bo jakiemuś @#%$!#$%(cenzura) wydawało się że wie lepiej… i zamiast elektryka zaprosił fliziarza albo tapeciarza do pracy.
Efekty jakie są po takiej pracy widać w kronikach wypadków/pożarów.
W twojej wypowiedzi widać ignoranctwo, bo po to jest projekt aby instalacja była po pierwsze bezpieczna (obliczenia, dobór osprżetu i zabezpieczeń) a także wygodna i ergonomiczna.
a że tak retorycznie zapytam: dom tez budujesz bez projektu???
ps. wiosna, więc pojawiły sie rózne “ładne” kwiatki
dlaczego mnie obrażasz? porównanie projektu domu do projektu instalacji elektrycznej na poddaszu jest chyba jednak przesadzone. domu nie buduje bo juz jest ale jakby go nie było to bym sie tez wypytywał jak go zbudować chociaz murarzem nie jestem.ja rozumiem że każdy fachowiec może uważać że jego działka jest najważniejsza ale to troche jak udowadnianie wyższości świąt Bożego Narodzenie nad Wielkanocą. Od razu uspokajam: INSTALACJĘ NA PODDASZU WYKONA MI ELEKTRYK. nie godzien jestem kabli dotykać jako laik. zaraz wywołam pożar i trupy sie pojawią.Zanim zacznie wykonywać chciałem się upewnić czy od strony formalno-prawnej nie ma jakichś wymogów. sam jestem inżynierem, pracuje w branży gazowniczej i wiem że takowe projekty sa niezbedne na instalacje gazową. Zadając pytanie na forum byłem przed rozmową z elektrykiem teraz jestem po i powiedział mi że mu nie jest potrzebny projekt tylko informacja gdzie jakie punkty mają się znajdować, mniej więcej co będzie do nich podłączone, skąd zasilanie. narysowałem mu gdzie co ma być: gniazdka, żarówki, włączniki itp - to to jest projekt ? zrobiłem projekt ? a skoro nie potrzebuje projektu to może nie jest elektrykiem? może jest fliziarzem ( nie wiem co to fliziarz ale nie rozumiem dlaczego piszesz o nim jak o kimś gorszym ). zastawiam się jak zareaguje mój elektryk jak przyjdzie do mnie z kablami wiertarkami drabinami a ja mu każę przedstawic mi obliczenia. ja oczywiście nie mam 100% pewnoeści że jest fachowcem więc chciałem się trosdzke podpytac żeby mnie w balona nie robił. w moich wypowiedziach może i było troche ignoranctwa, może nie napisałem z niewątpliwie należytym szacunkiem o instalacji elektrycznej ale np na forum budowlanym zapytałem o blache i żaden dekarz mnie nie zbeształ. przypomne może tytuł forum: “Nie jestem elektrykiem, proszę o poradę”. Swiadom jestem zagrożen związanych z błędami w wykonaniu instalacji bo w mojej branży partactwo jest równie groźne. po to dołączyłem do forum żeby się czegoś dowiedzieć a od ciebie dowiedziałem sie tyle że nie warto o nic pytać. na szczęśćie niektórzy mają więcej dystansu do swojego zawodu i z pobłążliwością mogą mi rzeczowo odpowiedzieć lub przestrzec przed realizacją niektórych debilnych niewątpliwie moich pomysłów.a jeżeli juz wspominasz o kronikach pożarów wywołanych instalacjami elektrycznymi to jestem pewien że nie brak projektów wywołał większość ale nierzetelne wykonanie i nie tylko przez fliziarzy i tapeciarzy ale i przez ekektryków
dlaczego mnie obrażasz? porównanie projektu domu do projektu instalacji elektrycznej na poddaszu jest chyba jednak przesadzone. domu nie buduje bo juz jest ale jakby go nie było to bym sie tez wypytywał jak go zbudować chociaz murarzem nie jestem.ja rozumiem że każdy fachowiec może uważać że jego działka jest najważniejsza ale to troche jak udowadnianie wyższości świąt Bożego Narodzenie nad Wielkanocą. Od razu uspokajam: INSTALACJĘ NA PODDASZU WYKONA MI ELEKTRYK. nie godzien jestem kabli dotykać jako laik. zaraz wywołam pożar i trupy sie pojawią.Zanim zacznie wykonywać chciałem się upewnić czy od strony formalno-prawnej nie ma jakichś wymogów. sam jestem inżynierem, pracuje w branży gazowniczej i wiem że takowe projekty sa niezbedne na instalacje gazową. Zadając pytanie na forum byłem przed rozmową z elektrykiem teraz jestem po i powiedział mi że mu nie jest potrzebny projekt tylko informacja gdzie jakie punkty mają się znajdować, mniej więcej co będzie do nich podłączone, skąd zasilanie. narysowałem mu gdzie co ma być: gniazdka, żarówki, włączniki itp - to to jest projekt ? zrobiłem projekt ? a skoro nie potrzebuje projektu to może nie jest elektrykiem? może jest fliziarzem ( nie wiem co to fliziarz ale nie rozumiem dlaczego piszesz o nim jak o kimś gorszym ). zastawiam się jak zareaguje mój elektryk jak przyjdzie do mnie z kablami wiertarkami drabinami a ja mu każę przedstawic mi obliczenia. ja oczywiście nie mam 100% pewnoeści że jest fachowcem więc chciałem się trosdzke podpytac żeby mnie w balona nie robił. w moich wypowiedziach może i było troche ignoranctwa, może nie napisałem z niewątpliwie należytym szacunkiem o instalacji elektrycznej ale np na forum budowlanym zapytałem o blache i żaden dekarz mnie nie zbeształ. przypomne może tytuł forum: “Nie jestem elektrykiem, proszę o poradę”. Swiadom jestem zagrożen związanych z błędami w wykonaniu instalacji bo w mojej branży partactwo jest równie groźne. po to dołączyłem do forum żeby się czegoś dowiedzieć a od ciebie dowiedziałem sie tyle że nie warto o nic pytać. na szczęśćie niektórzy mają więcej dystansu do swojego zawodu i z pobłążliwością mogą mi rzeczowo odpowiedzieć lub przestrzec przed realizacją niektórych debilnych niewątpliwie moich pomysłów.a jeżeli juz wspominasz o kronikach pożarów wywołanych instalacjami elektrycznymi to jestem pewien że nie brak projektów wywołał większość ale nierzetelne wykonanie i nie tylko przez fliziarzy i tapeciarzy ale i przez ekektryków[/quote]
po pierwsze nie miałam zamiaru nikogo obrazić, moja poprzednia wypowiedź miała raczej formę ironii, ale skoro Cie obraziłem to
[center]PRZEPRASZAM[/center]
Jeżeli tak mówisz to może poczytaj moje wcześniejsze wypowiedzi, troszkę tych postów napisałem… prądu nie widać tak samo jak i gazu a jedno i drugie potrafi zabić jak instalacja jest spaprana, chyba przyznasz to Kolego.
A co do elektryków-tapeciarzy albo elektryków-fliziarzy (określenie to dotyczy "fachowców rodem z usterki co topojęcia nie mają a biora i robią) to czasami ręce opadają jak człowiek zobaczy co robią, i jak wykonują swoje “dzieła elektryczne” jak choćby ostatnio wyczyn fliziarza - przeniesienie gniazda w strfę 0 praktycznie do wanny tuż obok- do podłaczenia pralki następny wyczyn tego “fachowca” to podłączenie ogrzewania podłogowego z 3 pomieszczeń(salon przedpokój i łazienka) do obwody oświetlenia… też go tam mało nie było efekt-
po włączeniu ogrzewania i żarówek w przedpokoju “S” wywala po chwili, a na przewodach mozna smażyć grila … obwody oświetlenia też na “miszczostfo śwata” zasługiwało … podłaczyć przewodem 1mm 12 halogenów co prawda na 12 V na odległości 5m tez zasługuje na wpis w księgę rekordów …
To wyczyny z ostatnich dni jakie widziałem i miałem niewątpliwą przyjemność usuwać to partactwo pseudofachowca…
Sam rysunek to jeszcze nie jest projekt, inżynier to powinien wiedzieć…
[quote="“adam4x7, full:true”]
przestrzec przed realizacją niektórych debilnych niewątpliwie moich pomysłów[/quote]
jedyne co mi przychodzi to umieszczenie gniazda 230 nad wanną/lub w kabinie natryskowej. resztę można podciągnać pod igorancje albo wątpliwe oszczędności…
I zacznę od początku, po pierwsze projekt wraz z Twoimi potrzbami/wizjami który należy przeliczyć, dobrać ospowiednio ilośc obwodów, osprzętu i wykonać zgodnie z normami oraz sztuką.
Wygoda Twojego mieszkania zależy głównie od tego czy Twoje założenia i potrzeby uwzględni projektant. I niekonicznie z UB ale “dobry” elektryk.
W zależności od mocy przewidzianej do zainstalowania oraz odległości WLZ bedzie to YDY 5x6 albo 10 mm2. Instację należy wykonać w układzie TNS (pięcioprzewodową) łazienkę “zaopatrzyć” w RCD 30mA choć na restę pomieszczeń należało by również jako dodatkową ochronę założyć RCD (jeden na obwody oświetlenia oraz jeden na gniazda i/lub łazienkę. W zależności od ilości pomieszczeń należy przewidzieć stosowna ilość obwodów max na jenym obwodzie 10 gniazd. Obowdy o mocy powyżej 2kW należy wykonac jako oddzielne (czajnik, zmywarka żelazko, pralka itp.) do kuchni również dobrze jest doprowadzic siłe do kuchenki elektrycznej przwodem nie 2,5 a 4mm.
Drogi Kolego adamie4x7 , moja rada jest taka:
Jeśli nie znasz elektryka który ma Tobie wykonac instalacje,to spróbuj poszukac wsród znajomych,lub popros tego pana o referencje. Instalacja w domu jednorodzinnym nie jest wyzwaniem,które przekracza możliwosci zwykłego elektromontera,nie mniej jednak przyłozyc sie do tego trzeba,i wiedze fachową posiadac nalezy. Projekt mozna zrobic,jesli inwestora na to stac. Rozmieszczenie gniazd i wyłączników jest w zasadzie w gestii uzytkownika domu. Żaden projektant nie ma prawa narzucac nikomu gdzie mają byc gniazda i włączniki. Nalezy jednak wiedziec,gdzie ich montowac nie wolno. Dobry elektryk napewno sobie poradzi z tym wyzwaniem. Musisz zaufac temu ,który będzie tą pracę wykonywał,a nie Kolegom z Forum,którzy niekoniecznie muszą miec racje.
Na naszym forum poradę uzyskac jest niezmiernie trudno,nawet w dziale ,Nie jestem elektrykiem…"
Pozdrawiam Zbyszek.