Witam.
Wykonująć instalacje eletryczną w ściankach działowych z drewna
( deka -wełna- deska ), chciałem ją wykonać jako rurka niepalna i przewód YDYp 3x…, ale zastanawiam się jaki powinien być w tym przypadku zastosowany osprzęt.
Zastanawiałem się nad puszkami jak do rygipsów, ale jest zwiększone ryzyko ppoż. ,czy puszki i wyłączniki + gniazdka chermetyczne, niewygląda to efektownie.
Proszę o poradę , jak wy to wykonujecie i jaki osprzęt stosujecie..?
Witam
Proszę o poradę , jak wy to wykonujecie i jaki osprzęt stosujecie..?
Puszka p/t w wykonaniu nie palnym ( w zależności od producenta - kolor pomarańczowy lub niebieski ). Są kilkakrotnie droższe od normalnych, ale można spać spokojnie.
- gniazdka chermetyczne, niewygląda to efektownie.
Też tak sądzę i dodatkowo należałoby stosować pod puszkę n/t blachę.
Instalację w ściance wykonać w rurce karbowanej nie palnej.
Dziękuję za odpowiedź.
Czy mógłby ktoś podać link do osprzętu elektrycznego niepalnego.
Np Spelsberg
którą należy połączyć z PE.
Sory, nie mogłem się opanować
:):)![]()
pzdr., PB
Podjechałem do zaprzyjaźnionej hurtowni elektrycznej, uzyskałem następujące informacje, puszki pomarańczowe, niebieski to takie jak inne
tyle, że dodany jest barwnik ???!!!
Natomiast elektrycy, którzy zaopatrują się oraz firmy w tej hurtowni, wykonują instalację w konstrukcjach drewnianych peszlem niepalnym, puszki w wykonaniu natynkowe hermetyczne, jak również gniazdka również hermetyczne i o żadnych blaszkach nie ma mowy pod puszkami czy gniazdkami.
Jakie jest wasze zdanie.?
Być może, aczkolwiek tu chodzi o atest na niepalność (a dokładniej na “samogaśnięcie”).
Osprzęt “specjalistyczny” jest “specjalnie” oznakowany, tak w razie czego jakby się z magazynie dwa kontenery wywaliły
)
No, bo jak się robi profesjonalni eto o odstępstwach nie mam mowy!
Wyobraź sobie, że obiekt już zamknięty, odbiór a tu inspektor odkrywa peszel bez stosownego atestu. Masakra, bo albo inspektora się upije i wszystko podpisze (żartuję) albo się wymieni ten peszel, a wiadomo co to oznacza dla wykonawcy.
A to był mój taki żart z tym PE do tej blaszki, niedawno dyskutowaliśmy o PE do gwoździ
)
A blaszka wg mnie nie jest wymagana, był kiedyś taki zwyczaj (wymóg) ale teraz - nie sadzą.
pzdr., PB
Witam kolego “cinko”.
Uważam, że popełniają błąd. W tej sytuacji szczególnie potrzebna jest obostrzona, dodatkowa ochrona p. poż. dla instalacji elektrycznych.
Pozdrawiam. inteldom
inteldom------napisał:
Uważam, że popełniają błąd. W tej sytuacji szczególnie potrzebna jest obostrzona, dodatkowa ochrona p. poż. dla instalacji elektrycznych.
Jeżeli możesz to rozwin tą myśl. Jak ty wykonał byś taką instalację, i nie mówie tu rurkach nie palnych oraz przewodzie, tylko o reszcie osprzętu.
Witam kolego “cinko”
Hermetyczność puszek instalacyjnych, gniazd i łączników natynkowych nie gwarantuje ich niepalności. Z czasów gdy sam kładłem tego rodzaju instalacje pamiętam, że wszelki osprzęt elektroinstalacyjny natynkowy /nie tylko hermetyczny/ montowany na elementach drewnianych / i innych podłożach łatwopalnych/ powinien być dodatkowo zabezpieczony przed możliwością zapalenia się podłoża od iskrzących styków lub palącej się izolacji przewodów. Do tego właśnie celu służyły / i nadal powinny służyć/ podkładki pod osprzęt naścienny instalowany na podłożach łatwopalnych wykonany z blachy stalowej ocynkowanej o rozmiarach odpowiadających obrysowi zewnętrznemu / w przypadku puszki rozgałęźnej n/t hermet. - obrysowi zewnętrznych wypustów montażowych a w przypadku gniazd i łączników - o powierzchni powiększonej o 10mm na wszystkich bokach ich obudowy/. To właśnie jest owo obostrzenie p. poż. Pozdrawiam.
inteldom
Witam
Do tego właśnie celu służyły / i nadal powinny służyć/ podkładki pod osprzęt naścienny instalowany na podłożach łatwopalnych wykonany z blachy stalowej ocynkowanej o rozmiarach odpowiadających obrysowi zewnętrznemu /
To jak kolega widzi rozwiązanie instalcji w mahoniowej boazeri w luksusowym mieszkaniu. Osprzęt elektryczny natynkowy z blachą, czy puszka p/t niepalna i zwykłe gniazdo z bolcem.
Witam kolego “melon”.
Dawno nie dyskutowaliśmy, więc tym bardziej mi miło.
Kolego szanowny oczywiście w “mieszkaniówce” w przypadku zaistnienia możliwości zainstalowania gniazd i łączników w wersji podtynkowej, należy zastosować do ich montażu w materiałach łatwopalnych zgodnie ze zdrowym rozsądkiem puszki p/t w wersji niepalnej. Natomiast w przypadku instalowania gniazd i łączników w wersji n/t na tego rodzaju podłożach zalecałbym jednak zwiększoną ostrożność. Blachę można przykroić do obrysu gniazda czy łącznika n/t. i problem z głowy.
Pozdrawiam. inteldom
Witam
Panowie piszecie o rurkach niepalnych, osprzęcie hermetycznych i blachach pod osprzętem (do kompletu brakuje osprzętu w wykonaniu przeciwwybuchowym), czy to nie przesada. Dla jednego wystarczą zwykłe rurki, zwykły osprzęt a dla drugiego to i osprzęt hermetyczny w stalowej obudowie to będzie za mało aby spełnić wymagania. No właśnie, jakie wymagania? Chętnie bym poznał źródło wymagań dla instalacji w konstrukcjach drewnianych bo jak do tej pory to znam tylko ogólne uwagi z książek. Ale człowiek cały czas się uczy.
Ale mam takie uwagi. Po pierwsze drewno nie jest uważane za materiał łatwopalny (a takie określenie cały czas się przewija w tym temacie) z tego względu np. nie są wymagane wysokie zwody w inst. odgromowej na drewnianym dachu). Jest także w normie pokazującej przykłady układania przewodów ze względu na dopuszczalną obciążalność, przykład pokazujący układanie przewodów na ścianie drewnianej (błąd w normie czy taki sposób jest dopuszczalny?). Po drugie, po to się dobiera obciążalność przewodów i odpowiednie zabezpieczenia, wykonuje się pomiary izolacji, instaluje różnicówki 300mA aby nie dopuścić do nadmiernego wzrostu temperatury przewodów.
Zalecacie stosowanie osprzętu z materiału niepalnego, ale dlaczego tego nie robicie w zwykłej instalacji, jeżeli taka puszka czy łącznik zapali się pod wpływem iskrzenia czy przegrzania styków (prawdę powiedziawszy to nie widziałem takiego przypadku, wytopienie styków tak ale zapłonu nie), to przecież jak obok wisi np. firana lub zasłona (bardzo częsty przypadek przy gniazdach umieszonych przy oknie) to wtedy bardzo łatwo o zapalenie się jej i pożar gotowy.
Jestem za stosowaniem dodatkowej ochrony w postaci rurek, przy konstrukcjach drewnianych m.in. dla tego, że często otwory w drewnie mają ostre zadry i łatow uszkodzić przewód ale jestem przeciwny przesadzaniu i wymyślaniu zawyżonych wymagań.
Ostatnio widziałem przewód YDY 3x2.5 który upalił się w środku drewnianej ściany (powodu nie znam, podejrzewam że właśnie podczas wciągania została uszkodzona izolacja) została zwęglona izolacja i osmalone ścianki otworu, drugi przykład to z czasów mojego dzieciństwa gdy aluminiowy wlz idący do licznika w drewnianej ściance upalając się (upalał się kilka dni bo tyle zajeło ZE przysłanie pogotowia) wypalił w ścianie otwór przez który można było oglądać rozgrzane do czerwoności przewody (szczególnie nocą
) Dla mnie to są przykłady, że drewna nie tak łatwo zapalić ale są to przykłady instalacji, która w żaden sposób nie była chroniona przed wzrostem temperatury przewodów.
Witam
Zalecacie stosowanie osprzętu z materiału niepalnego, ale dlaczego tego nie robicie w zwykłej instalacji, jeżeli taka puszka czy łącznik zapali się pod wpływem iskrzenia czy przegrzania styków
A co się ma zapalić - beton, ściana z cegieł. Izolacja w takiej ścianie pod tynkiem ulega stopieniu i jeżeli nie dojdzie do zwarcia części czynnych przwodu to sytuacja taka może trwać latami, już wielokrotnie wyciągałem ze ściany spod tynku gołe osmalone żyły przewodu wielożyłowego YDY.
Należy dmuchać na zimne, lepiej coś zabezpieczyć dwa razy niż wcale. Śpi się wtedy bezpieczniej. A drewno nie należy do materiałów łatwo palnych lecz do palnych, to jest drobna różnica o której kolega oleks wspomniał.
Temperatura samozapłonu jest wielokrotnie mniejsza niż temperatura łuku elektrycznego.
Czy trzeba takiego przypadku jak - hala Katowicka, żeby zrozumieć ten temat?
Witam
A co się ma zapalić - beton, ściana z cegieł
Pisałem o osprzęcie, jeżeli istnieje prawdopodobieństwo zapłonu puszki czy gniazda to wtedy to stwarza zagrożenie nie tylko dla ściany ale także dla wyposażenia mieszkania, firanka lub meble dotykające palącego się gniazda jest dużo bardziej zagrożona zapłonem niż drewniana ściana.
Ja jestem przeciwny przesadnemu “dmuchaniu na zimne”, bo na czym miałoby to polegać? Na instalacji w wykonaniu praktycznie odpowiadającym temu w pomieszczeniach przeciwwybuchowych? Zakazie używaniu wszelkiej maści przedłużaczy (przewody leżą na podłodze, dywanie i innych często łatwopalnych materiałach, są narażone na uszkodzenia mechaniczne). Co z korytkami (kanałami) instalacyjnymi do prowadzenia po ścianie, czy one są z materiału niepalnego? A są przecież stosowane do prowadzenia praktycznie po każdym podłożu.