Instalacja bezpuszkowa - który schemat/metoda jest poprawna

Witam,

Proszę o pomoc w znalezieniu odpowiedzi, która metoda łączenie jest poprawna.
Założenie jest takie że dla gniazd będzie wykonana instalacja bezpuszkowa (wszystkie łączenia w gniazdach).

Metoda A - Doprowadzamy przewód w peszlu w podłodze. Do każdego gniazda robimy podejście i powrót po podłodze poniżej linii gniazd.
Metoda B - Doprowadzamy przewód od górnej części ściany lub po stropie. Przy pierwszym gnieździe schodzimy pionowo w dół. Do każdego gniazda robimy podejście i powrót poniżej linii gniazd ale na ścianie a nie po podłodze.
Metoda C - Doprowadzamy przewód po górnej części ściany lub po stropie. Przy pierwszym gnieździe schodzimy pionowo w dół. Do każdego gniazda robimy podejście i powrót do “sufity”. Można założyć że linie przewodów (pionowe i poziome) są identyczne jak w tradycyjnej instalacji puszkowej ale używamy dużo więcej przewodu.

Interesuje mnie metoda C. Na razie nie chodzi o koszty tylko czy takie podejście jest poprawne i zgodne z przepisami.
Która metoda według was jest najlepsza i dlaczego?

Do znudzenia wałkujemy rysunek z mojego załącznika.
A ile Ci wyjdzie przewodu to już problem płatnika - jak lubisz dotować KGHM to dotuj.
Jak się zachowa poprawne odległości od sufitów podłóg ścian i tak dalej, to sporo można.

Rysunek Kolegi disaster jest bardzo ładny, czytelny i przejrzysty. Też tak to kiedyś wykonywalismy i wszystko było fajnie, do momentu, gdy hydraulicy wycinali kanały do podłączenia grzejników. Wycinali je oczywiście razem z przewodami, dlatego teraz układamy przewody w podłodze.

No właśnie, ciekawy wątek się pojawił - czy ktoś obeznany w temacie mógłby wyjaśnić, dlaczego hydraulicy nie mogą rozłożyć instalacji zanim na budowę wejdą tynkarze? Zawsze jest ta sama historia - tynki rzucone, to wchodzą hydraulicy ze szlifierką i zabierają się za bruzdowanie.

Trochę generalizujecie.
Zdarza się też, że elektryk wchodzi jak już wszystko wykończone jest i rypie ściany, rozbiera armstrongi i tak dalej.
Lepszym pytaniem byłoby, czemu tak budowa została zorganizowana, że roboty nie są prowadzone po kolei. Ale to już do inwestora…

Witam

Też wykonujemy to po ,podłodze, i z tego samego powodu co u kolegi electrics :slight_smile:
Widzę że organizacja prac wszędzie jednakowa :slight_smile:

Hydraulik z wodą i kanalizacją powinien wchodzić przed tynkarzem, natomiast z ogrzewaniem raczej po tynkach, bo wszystko by mu tynkarz ubrudził.

Jak dobrze zabezpieczone to nic mu tynkarz nie ubrudzi. A wtedy i elektryk nie musi się bać o przewody.